Kogo z MCR lubisz najbardziej, a kogo najmniej. Uzasadnij.

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Kogo z MCR najbardziej lubisz?

Gerarda
89
44%
Mikey'ego
34
17%
Franka
60
29%
Raya
21
10%
 
Liczba głosów : 204

Postprzez AnnC. » 17 cze 2007, o 10:11

hehe xD ale serio, mam takie podejrzenia, bo Jamia wygląda na bardzo spokojną dziewczynę, ą Frank to taki dzikus mały xD


zaraz na innym temacie dam wam fotkę, która wywołała u mnie dziki atak śmiechu xD
there's sunshine trapped in our hearts,
it could rise again..

muserka
Obrazek
Avatar użytkownika
AnnC.
Moderator
 
Posty: 2865
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 22:20

Postprzez Sharp » 17 cze 2007, o 10:15

Ej, widzicie to? <Dziwi się> Tę sondę?! O_O XD
I see you comb your hair and gimme that grin. It's making me spin now, spinnin' within. Before I melt like snow, I say hello, how do you do?
Avatar użytkownika
Sharp
 
Posty: 5750
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez NAtikA » 17 cze 2007, o 10:17

Ewribadi lofs Rej.. :)
Cold hard bitch!
Just a kiss on the lips
And I was on my knees
I'm waiting, give me.

Jet - Cold Hard Bitch
Avatar użytkownika
NAtikA
 
Posty: 897
Dołączył(a): 5 maja 2007, o 17:53
Lokalizacja: z domu.

Postprzez AnnC. » 17 cze 2007, o 10:18

mhmmm.. ale on jest fajniutki xD
ja bym sie chyba zabiła, jakby się ściął, bo to już by nie był nasz Ray xD
there's sunshine trapped in our hearts,
it could rise again..

muserka
Obrazek
Avatar użytkownika
AnnC.
Moderator
 
Posty: 2865
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 22:20

Postprzez Kris-O » 17 cze 2007, o 10:18

Nobody (except me) loves Bob :(
Kris-O
 

Postprzez NAtikA » 17 cze 2007, o 10:21

Kris, łi lofs Bob tu xD
Cold hard bitch!
Just a kiss on the lips
And I was on my knees
I'm waiting, give me.

Jet - Cold Hard Bitch
Avatar użytkownika
NAtikA
 
Posty: 897
Dołączył(a): 5 maja 2007, o 17:53
Lokalizacja: z domu.

Postprzez Sharp » 17 cze 2007, o 10:22

Kłis, to samo z Majkelem! <Oskarża> Ale ja go lubię za tysiące ludzi, więc :-D
I see you comb your hair and gimme that grin. It's making me spin now, spinnin' within. Before I melt like snow, I say hello, how do you do?
Avatar użytkownika
Sharp
 
Posty: 5750
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez NAtikA » 17 cze 2007, o 10:23

A mi sie zawsze wydawało, że wszyscy najbardziej lubią Gerarda xD No, ale Ola sypnęła mocnymi argumentami co do Ray'a :mrgreen:
Cold hard bitch!
Just a kiss on the lips
And I was on my knees
I'm waiting, give me.

Jet - Cold Hard Bitch
Avatar użytkownika
NAtikA
 
Posty: 897
Dołączył(a): 5 maja 2007, o 17:53
Lokalizacja: z domu.

Postprzez AnnC. » 17 cze 2007, o 10:24

wg mnie najseksowniej na koncertach wygląda Majki i Bob ^^
bo ja schizuję na basistów i perkusistów.. już cicho teraz, nie rozpaczajta, Kris i Sharp :P
there's sunshine trapped in our hearts,
it could rise again..

muserka
Obrazek
Avatar użytkownika
AnnC.
Moderator
 
Posty: 2865
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 22:20

Postprzez Kris-O » 17 cze 2007, o 10:24

Dobra, nie róbmy offu. Ja uwielbiam Boba za umiejętności, za to, że jest taki milczący, nie zachowuje się np jak Travis Barker. Ogólnie jest spoko hehe
Kris-O
 

Postprzez AnnC. » 17 cze 2007, o 10:26

no właśnie ja bym chciała, żeby więcej mówił!
there's sunshine trapped in our hearts,
it could rise again..

muserka
Obrazek
Avatar użytkownika
AnnC.
Moderator
 
Posty: 2865
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 22:20

Postprzez Kinga » 17 cze 2007, o 12:14

a ja nie wiem... wszystkich lubię tak samo, bo każdy wnosi do zespołu coś charakterystycznego i wyjątkowego dla jego osoby. Ray'a lubię za jego włosy oraz za mistrzowską grę na gitarze, Gerarda za charyzmę, cudowny głos oraz za świetne teksty, Boba za wymiatanie na bębnach, bez którego niektóre piosenki byłyby "bezpłciowe", Franka za rzucanie się na scenie i wygłupy a Mikey'ego za spokój i że jest taką cichszą stroną MCR. :mrgreen:
Kinga
 

Postprzez Pacjent » 17 cze 2007, o 12:25

Ja zagłosowałam na Gee bo ja cierpie na syndrom "miłości do liderów":-P. Po Gee najbardziej lubię Ray'a i te jego solówki. Normalnie zaczepiście :mrgreen: . Boba i Majkela lubię za to ze są :lol: . Majkela lubie za ten spokoj i opanowanie a Boba za to ze wymiata na perkusji. Frankiego lubie najmniej chociaż ten jego humor jest zarażliwy. Ale sprawia wrazenie człowieka który nigdy nie dorósł :roll:
Pacjent
 

Postprzez AnnC. » 17 cze 2007, o 13:37

Pacjent, świete słowa :P
dla mnie Frank to takie duże dziecko.. chociaż wcale nie duże.. może raczej stare xD xD xD
there's sunshine trapped in our hearts,
it could rise again..

muserka
Obrazek
Avatar użytkownika
AnnC.
Moderator
 
Posty: 2865
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 22:20

Postprzez A*** » 17 cze 2007, o 14:51

A dla mnie kazdy czlonek MCR jest ,,najlepszy'' bo kazdy wnosi cos innego ale zarąbistego do zespołu, bez kazdego z nich MCR to nie było by MCR
Obrazek
Pięknie mruczy!!...Albo mocniej pada, albo jestem zwariowana... :lol:
Avatar użytkownika
A***
 
Posty: 1405
Dołączył(a): 6 maja 2007, o 08:09

Postprzez geemik » 17 cze 2007, o 17:03

Nie glosuję chociaz najbardziej lubie Gee, ot tak po prostu, cenie go strasznie za to jaki jest, za jego szczerosc i podejscie do zycia, szacunek dla ludzi itd. Zaraz po nim uwielbiam Franka i Boba. Boba to za to, że istnieje po prostu strasznie mnie do siebie przyciaga, a Franka? Chyba wlasnie za to, ze jest jaki jest, nie przejmuje sie niczym. I nie zgodze sie, ze nie ma talentu... to zbyt surowe. Poza tym pozwolę sobie zauważyć, ze Franka w zespole wszyscy uwielbiaja bo z nim nie da sie nudzic, mimo ze ich czesto wkurza, ale wnosi cos fajnego, taka swiezosc i energie. Uwazam, ze niektore Wasze uwagi byly nie na miejscu, szczegolnie Natalii. I mysle, ze takie najeżdżanie na ktoregokolwiek czlonka MCR jest nie na miejscu. Ja traktuje ich jak czesc mojego zycia i rodziny, a w rodzinie wszystkich sie toleruje. Poza tym mysle, ze jesli kogos sie pozna to mozna go naprawde polubic, ja np. nie przepadalam za Mikey'em ale teraz bardzo go lubie, przekonal mnie do siebie, wystarczylo sie wsluchac w to co mowi i zdac sobie sprawe co wprowadza soba do zespolu. A co do Ray'a, fajny facet, tylko, że chcialabym zeby on i Mikey wiecej sie udzielali w wywiadach. Moze poznalabym go lepiej. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
geemik
 
Posty: 210
Dołączył(a): 15 kwi 2007, o 10:03
Lokalizacja: z probówki

Postprzez worry » 17 cze 2007, o 17:52

geemik napisał(a):Nie glosuję chociaz najbardziej lubie Gee, ot tak po prostu, cenie go strasznie za to jaki jest, za jego szczerosc i podejscie do zycia, szacunek dla ludzi itd. Zaraz po nim uwielbiam Franka i Boba. Boba to za to, że istnieje po prostu strasznie mnie do siebie przyciaga, a Franka? Chyba wlasnie za to, ze jest jaki jest, nie przejmuje sie niczym. I nie zgodze sie, ze nie ma talentu... to zbyt surowe. Poza tym pozwolę sobie zauważyć, ze Franka w zespole wszyscy uwielbiaja bo z nim nie da sie nudzic, mimo ze ich czesto wkurza, ale wnosi cos fajnego, taka swiezosc i energie. Uwazam, ze niektore Wasze uwagi byly nie na miejscu, szczegolnie Natalii. I mysle, ze takie najeżdżanie na ktoregokolwiek czlonka MCR jest nie na miejscu. Ja traktuje ich jak czesc mojego zycia i rodziny, a w rodzinie wszystkich sie toleruje. Poza tym mysle, ze jesli kogos sie pozna to mozna go naprawde polubic, ja np. nie przepadalam za Mikey'em ale teraz bardzo go lubie, przekonal mnie do siebie, wystarczylo sie wsluchac w to co mowi i zdac sobie sprawe co wprowadza soba do zespolu. A co do Ray'a, fajny facet, tylko, że chcialabym zeby on i Mikey wiecej sie udzielali w wywiadach. Moze poznalabym go lepiej. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam


Droga geemik. Myślę, że nikt nie miał zamairu zionąć jadem wobec Franka, tylko stwierdziliśmy, zresztą słusznie, że Frank akurat ma najmniejszy udział w muzyce MCR.
Pozwole sobie zapytac, czy ty przypadkiem nie podchodzisz do zespołu zbyt emocjonalnie? Bo z tego co napisałaś, to wynika, że ty ich tak dobrze znasz, jakbys z nimi mieszkała :>
Avatar użytkownika
worry
 
Posty: 366
Dołączył(a): 11 kwi 2007, o 21:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez AnnC. » 17 cze 2007, o 18:06

geemik, ja sie nie zgodzę z twoim stwierdzeniem, że w rodzinie wszystkich sie toleruje.
otóż moja rodzina jakoś się zbytnio do siebie nie klei, bo się nie lubimy xD
więc mają prawo kogoś nie lubić, czy najmniej lubić z całego MCR :P
ja lubię ich wszystkich, jak już mówiłam, a to, że Frank dla mnie jest takim zespołowym "dzieckiem" i jest śmieszny, nie oznacza, że go jakoś dyskryminuję :P
there's sunshine trapped in our hearts,
it could rise again..

muserka
Obrazek
Avatar użytkownika
AnnC.
Moderator
 
Posty: 2865
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 22:20

Postprzez Natalia » 17 cze 2007, o 18:07

dokładnie, nie można być zaślepionymi kompletnie bezkrytycznym w stosunku do nikogo, do zespołu i członków też. A mam wrażenie czasem, że geemik jest taka właśnie zaślepiona trochę:>
Avatar użytkownika
Natalia
Administrator
 
Posty: 1910
Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 15:49
Lokalizacja: Kraków i Warszawa

Postprzez NAL » 17 cze 2007, o 18:27

Ja największą sympatię czuję to Gerarda, a resztę lubię na równi. Poza tym nie chcę ich oceniać, nie mam jak uzasadnić, dlaczego ich lubię czy nie lubię, ponieważ ich nie znam.
"Wielu ludzi traktuje cię jak dziecko, więc musisz zachowywać się tak jak ono i wyrzucić telewizor przez hotelowe okno." - Gee

Nie każda kicia to PUSI-MIAŁ.
Avatar użytkownika
NAL
 
Posty: 784
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 19:49
Lokalizacja: nobody knows

Postprzez geemik » 17 cze 2007, o 18:30

Jestem niewidoma i mam monitor z alfabetem Braila xD Wcale nie jestem bezkrytyczna, czasami tez mnie wkurza czyms. Ale nie powiedzialabym, ze Frank wnosi najmniej do muzyki MCR. A jesli chodzi o to, to mam raczej tolerancyjny stosunek do wszystkich, co nie znaczy ze nie krytykuje. Krytykuje, ale z umiarem i mowie to co jest rzeczywiscie wazne :-) Moze i moj stosunek jest emocjonalny, ale ja starsznie kocham tych chlopakow, tak bardzo, bardzo, bardzo, ze jestem gotowa oddac za nich zycie... Niektorzy mnie nie rozumieja i ich to smieszy bo twierdza, ze nie mozna az tak kochac zadnego zespolu... A jednak mozna :mrgreen:
Avatar użytkownika
geemik
 
Posty: 210
Dołączył(a): 15 kwi 2007, o 10:03
Lokalizacja: z probówki

Postprzez Pacjent » 18 cze 2007, o 11:42

Co do muzyki to wydaje mi się ze największy udział ma Ray (te solówki). Czy Franki zrobił coś takiego? Bo na koncertach to tylko tarza się na deskach i kopie Gee w jaja. No jeszcze dorzucmy chórek. Franki to poprostu duże dziecko :lol: .
Geemik: nie można tak mówić ze ich doskonale znasz i wiesz jacy oni są bo nigdy tak naprawde ich nie widziałasz. Tylko znasz ich z gazet, radia i telewizji. Nie wiesz jacy są prywatnie...
Pacjent
 

Postprzez Sharp » 18 cze 2007, o 11:49

No, nie besztajmy aż tak Franka - On zrobił gitarę do The Sharpest Lives. znaczy, wymyślił xD
I see you comb your hair and gimme that grin. It's making me spin now, spinnin' within. Before I melt like snow, I say hello, how do you do?
Avatar użytkownika
Sharp
 
Posty: 5750
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez bebok » 18 cze 2007, o 11:53

Eyy no ale SHOW też ktoś musi robić a Franiu się do tego świetnie nadaje! Więc ma swoje zalety :D
"BiorącPodUwagęAspektyNormalności w dzisiejszymŚwiecieNawetNajbardziejNormalnaOsobaOkazujeSięNienormalnaGdyżRóżni się od innych tym,ŻeJestNormalna.WtedyLudzieMyśląCzyMówią"patrzJakaNienormalnaOnaJeZiemniakiNaObiad". Prof.Dr.Bebok
Avatar użytkownika
bebok
 
Posty: 2149
Dołączył(a): 29 maja 2007, o 13:33
Lokalizacja: Rybnik

Postprzez ditta » 18 cze 2007, o 12:12

a ja lubię Frania - na wywiadach wydaje się ynteligętny
semper in altum
Avatar użytkownika
ditta
 
Posty: 1216
Dołączył(a): 5 maja 2007, o 10:49
Lokalizacja: Walia

Postprzez Pacjent » 18 cze 2007, o 12:16

Chociaż po przemyślaniu to uświadamiłam sobie ze gdyby nie było Franka to te koncerty nie byłyby takie ciekawe i zabawne. :lol:
Pacjent
 

Postprzez ola_94 » 18 cze 2007, o 14:20

Zgadzam się z Pacjent. Ostatnio widziałam koncert bez Franka. Trochę nudny. Ciekawe tam były tylko piosenki, ruchy Gee i włosy Ray'a i nic poza tym. Była też jakaś laska bez bluzki, ale to nie był dla mnie zbyt interesujący widok. Nie było tak źle, ale Frank na pewno urozmaicił występ o kilka akrobacji z gitarą.
Avatar użytkownika
ola_94
 
Posty: 1391
Dołączył(a): 16 maja 2007, o 15:23
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez Nataljja » 18 cze 2007, o 14:48

RAY!!!!! dlaczego?? bo gdy gra mam wrażenie jakby istniał tylko on, muzyka i jego gitara....... :->
''Artysta musi umieć przekonać ludzi do szczerości swoich kłamstw"
Pablo Picasso
Avatar użytkownika
Nataljja
 
Posty: 565
Dołączył(a): 17 cze 2007, o 15:18
Lokalizacja: Kraków

Postprzez v.way » 18 cze 2007, o 15:21

Sharp napisał(a):Ja najbardziej lubię Majkela, bo to jego opanowanie i poważne spojrzenie jest wręcz niesamowite. Poza tym, sądzę, że musi być naprawdę cierpliwy, skoro przez wszystkie lata stał w cieniu brata, bo tak zapewne było. Gee ma ogromnie wiele talentów, począwszy od muzycznych, skończywszy na teatralnych, i Mikey... no cóż, nie wygląda na jakiegoś specjalnie uzdolnionego. Zresztą, lubię jak gra na basie, nie wkłada w to wiele energii, ale moim zdaniem dobrze gra i wkłada w to serce ^^'


Mam dokładnie takie zdanie jak Sharp. Zagłosowałam oczywiście na Mikey'ego. :mrgreen:

Podziwiam go za to,że zawsze stał przy Gerardzie i go wspierał. Pozazdrościć takiego młodszego brata. :)
Ostatnio edytowano 9 lut 2008, o 12:39 przez v.way, łącznie edytowano 1 raz
>>> Punk Cabaret is Freedom!!! <<<

'Albo mocniej pada albo jestem zwariowana!' by Acze <3 <3 <3
Avatar użytkownika
v.way
 
Posty: 1046
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 17:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez Pacjent » 19 cze 2007, o 07:26

No tak Majki pomógł Gerardowi a teraz Gerard pomaga Majkowi. I wszystko się zgadza :-D
Pacjent
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron