Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez VoiceOfSilence » 27 sie 2011, o 14:04

U mnie to było tak że w jakiejś gazecie zobaczyłam artykuł o MCR. No i zapadła mi w pamieć nazwa zespołu bo jest bardzo oryginalna. Pewnego dnia siedziałam sobie na yt i troche mi się nudziło wiec wpisałam nazwe w wyszukiwarkę. Wyskoczyła Helena. Wtedy sobie pomyślałam że Chemiczni naprawdę ostro grają a do tego ten mroczny teledysk i pomyslałam że ten zespół jest nie dla mnie i wyłączyłam kompa. Ale jak to często bywa melodia piosenki zapadła mi w pamięci no i nastepnego dnia ściągnełam, przesłuchałam kilka razy i się przekonałam :-) Później "zbadałam" całą twórczość zespołu i w tym momencie jest jednym z moich ulubionych
Avatar użytkownika
VoiceOfSilence
 
Posty: 243
Dołączył(a): 26 sie 2011, o 20:45
Lokalizacja: Siedlce

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez BLindPAINter » 30 sie 2011, o 21:10

To ja słucham dzięki siostrze ;) Najśmieszniejsze jest to, że kiedyś słuchałam głównie reggae, raga. Potem moja sis poszła do liceum i wraz z nowymi znajomymi poznała zespoły takie jak 30 Seconds to Mars, Fall out Boy, Panic! At the Disco i My Chemical Romance. Skoro ona słuchała to ja też musiałam mimowolnie. Ale spodobało mi się głównie My Chem. Miałam ściągniętą płytę TBP, TCFSR, Bullets i Life on the murder scene. Słuchałam głównie kawałków z 3. płyty tj Teenagers, Welcome To The Black Parade, House of Wolves, The End, Mama ,ale moim pierwszym i ulubionym nagraniem było Dead! Mogłam sluchać godzinami. Z TCFSR znałam I'm not Okay, Helenę i The Gost of You - z teledysków. Pierwszej płyty nawet nie chciałam słuchać. Po jakimś czasie chciałam posłuchać MCR na żywo. Wpisałam na youtube i na nieszczescie obejrzałam 2 filmiki -> Gerard pijany na scenie. Stwierdziłam, ze on to w ogóle śpiewać nie umie i się strasznie zawiodłam. To było już gimnazjum.
Przez całe gimnazjum nie słuchałam praktycznie muzyki. Sporadycznie pojedyncze kawałki ( na mojej liscie nie zabrakło Dead!, ale też np OSTR). Co w tym wszystkim było najgorsze to ubierałam się troche jak skate. Jak mi teraz głupio xD
Potem usłyszałam zwiastun do Na Na Na. Nieźle się nakręciłam. Wysłuchałam Bulletsów. Zakochałam się. Wysłuchałam LOTMS. Zakochałam się. Przejrzałam dokładnie 2. i 3. płytę. Pokochałam. Wyszło Na Na Na. A potem Danger Days. Przeżyłam lekki szok. Przesłuchałam jeszcze pare razy. Zakochałam się w My Chemical Romance.

THE END.
PS True Story.
PPS Na początku tego tematu widziałam coś takiego... Czy starzy fani są lepsi, czy może ci co zaczeli słuchać TBP. Teraz jest taki sam problem z DD. Wydadzą kolejną płytę i Ci którzy uważani są teraz za "groszych" bo są "nowi" bo słuchają od DD będą się uważać za "lepszych" bo słuchają dłużej niż ci nowi. Zastanówcie się, czy to naprawdę ma sens?
BLindPAINter
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez krychaw » 20 gru 2011, o 08:18

Gdymoja siostra zaczęła słuchać rocka po paru latach nudzilem się w weekend i puściłem sobie MCR i opanowała mnie mania rocka i słucham ich prawie rok ;-)
krychaw
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Libri » 20 gru 2011, o 15:31

A ja usłyszałam po raz pierwszy Planetary na Rebel tv. Piosenka spodobała mi się, więc sobie ściągnęłam. W końcu mi się znudziła, została wepchnięta w czeluście karty pamięci telefonu i odeszła w zapomnienie na jakiś czas.
Aż Chemiczni przybyli na OWF do Polski. Oglądałam retransmisję na TVN-ie i wpadłam po uszy. I chyba po raz pierwszy poznałam, jaką moc ma muzyka, szczególnie rockowa.
Światło w tunelu, nadzieja ostatnia umiera
Dziś jeszcze raz zaczniemy budować od zera

Luxtorpeda Od zera
Avatar użytkownika
Libri
 
Posty: 84
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 15:44

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez florencja » 20 gru 2011, o 18:13

Last.fm to najcudowniejsza strona, z jaką mialam styczność. Mam tam konto, pisałam z pewną dziewczyną, która miała w bibliotece MCR. Przesłuchałam bodajże Helenę czy coś z Cheers i uznałam, że więcej tego nie włączę - bez bicia przyznaję się, tak, nie spodobali mi się. W ogóle. Potem od czasu do czasu na youtube włączyłam Na Na Na (w grudniu 2010), i zapomniałam. A w lipcu... reklama OWF. o mój Boże. wielki, ogromny szok. PRZECIEŻ JA ICH ZNAM! I taki zaciesz, lecę do komputera, włączam Na Na Na, kiwam głową, uśmiecham się, krzyczę "Nananananananana" na cały dom! Planetary, Teenagers, Helena, The ghost of you, wszystko poszło. zaczęłam ich głębiej poznawać, zakochałam się. i zmieniłam nastawienie do muzyki, pewnych kwestii, choćby tolerancji, ale to już inny temat. Tak czy inaczej, już pół roku słucham My Chemical Romance i jakoś nie zapowiada się na to, bym przestała. :3
florencja
 
Posty: 26
Dołączył(a): 10 wrz 2011, o 21:44

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez krychaw » 20 gru 2011, o 18:47

Popieram florencje ich muzyka jest dla mnie nie zapomniana i nie sklada sie aym skończył ich słuchać :-)
krychaw
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez ChemicznaDziewczynka » 21 gru 2011, o 13:35

Kilka lat temu byłam u przyjaciółki i puściła mi Helena :-) Bardzo mi się spodobała ,ale zapomniałam nazwy zespołu :lol: .Przyjaciółka wiedziała że mi się spodobała i na moje urodziny kupiła mi ich drugi album.Wtedy zakochałam się ich piosenkach i zaczęłam się interesować tym zespołem .Potem kupiłam 1 i 3 album.I teraz nie mogę bez nich żyć!!!
ChemicznaDziewczynka
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Nora » 21 gru 2011, o 14:49

Niedługo po występie na OWF przyjaciółka zaczęła mi "fangirlsować" o Gerardzie. Znałam skądś nazwę zespołu, i Gee też kojarzłam, ale nigdy ich nie słuchałam. Stwierdziłam, że to pewnie rockowy boysband, nie różniący się niczym od innym. Ale truła mi głowę przez tydzień, i w końcu przesłuchałam Na Na Na. Bardzo mi się spodobało. Potem Mama, która mi się średnio spodobała, ale nuciłam to całymi dniami, później I'm Not Ok, w w którym się zakochałam... A na koniec się uzależniłam i już nie ma odwrotu :D
Avatar użytkownika
Nora
 
Posty: 16
Dołączył(a): 19 paź 2011, o 19:00

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Inspiration » 21 gru 2011, o 20:29

Zupełnie przypadkowo na YouTube trafiłam na"Welcome To The Black Parade". Wcześniej znałam ten zespół, ale nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesował. W sumie to potem też jakoś szczególnie nie przypadł mi do gustu. Dopiero po przesłuchaniu "Famous Last Words" przekonałam się do nich. A potem to już zupełnie ich pokochałam. ;-)
Avatar użytkownika
Inspiration
 
Posty: 12
Dołączył(a): 10 gru 2011, o 12:35
Lokalizacja: Piekary Śląskie/ Katowice

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Mania » 25 sty 2012, o 18:37

U mnie to było tak że na moje urodziny (rok temu) moja siostra puściła mi jedną z ich piosenek i to była Helena :-)
Słuchałam jej cały czas do puki nie przesłuchałam ich dalszych piosenek... :-> Dopiero po przesłuchaniu "Mama"
przekonałam się do nich. ;-) Potem to już ich pokochałam :-D I do dzisiejszego dnia słucham ich i gram ich utwory na gitarze... :-P
Avatar użytkownika
Mania
 
Posty: 30
Dołączył(a): 4 lis 2011, o 20:50

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Bulletproofka » 30 sty 2012, o 14:25

Powiem tak: od pierwszej płyty znać ich nie mogłam, bo miałam 2 latka :P
Znam ich od właściwie niedawna, od czerwca 2011. Pierwszą piosenką którą usłyszałam była "Planetary (GO!)" w ramówce TVN'u. No i... "zakochałam się" w nich, a w zasadzie w ich muzyce :)
Do września nie pomyślałam o posłuchaniu innych ich piosenek.
A teraz jestem już właścicielką PRAWIE wszystkich płyt (niedługo będę miała tzw. "Bulletsy") i staram się zarazić tą "miłością" innych :)

P.S. jak możecie, to nie obrażajcie 12-latek. Sama mam 12 i pół i wydaje mi się, że nie tnę się i nie czytam BRAVO. -.-
Avatar użytkownika
Bulletproofka
 
Posty: 13
Dołączył(a): 25 sty 2012, o 13:52
Lokalizacja: Radom

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Kameleon » 3 lut 2012, o 13:39

Ja też poznałam ich dzięki reklamie w tvn-ie, nazwa utkwiła mi w pamięci i wpisałam sobie to w google. Wyskoczyło parę klipów i właśnie ta stronka. Coś mnie tknęło i tutaj weszłam, poszperałam, posłuchałam parę piosenek i jakoś tak.. wyszło. Do dzisiaj dziękuje tvn-owi za to że wybrali tą piosenkę jako podkład no i oczywiście wam, za to, że zapoznaliście mnie z tym jakże cudownym zespołem :->
Avatar użytkownika
Kameleon
 
Posty: 67
Dołączył(a): 9 lip 2011, o 20:21
Lokalizacja: Bielsko- Biała

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Pożeracz Kapci » 3 lut 2012, o 21:01

To jest dość skomplikowana historia ;D Pamiętam, że w wieku 8 lat usłyszałam na jakimś kanale muzycznym `Welcome To The Black Parade` i ją pokochałam ;) Niestety, rodzice stwierdzili, że to jest za ciężka muzyka dla ośmiolatki i zabronili mi ich słuchać. No trudno, więc przestałam i po prostu zapomniałam o Chemikach. I tak się złożyło, że kilka miesięcy temu przez przypadek usłyszałam WTTBP i wspomnienia wróciły :mrgreen: . I tak od tamtego czasu się uzależniłam od ich muzyki ;)
Avatar użytkownika
Pożeracz Kapci
 
Posty: 8
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 20:47

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Jijo » 3 lut 2012, o 21:30

W któryś piątek marca 2011 roku wybrałam się do koleżanki (A.) na nocowanie. Byłam u niej pierwszy raz w domu i dodam, że byłyśmy tam w trójkę , razem z jeszcze jedną dziewczyną z klasy. Świetnie się bawiłyśmy i w którymś momencie A. załączyła listę odtwarzania na youtubie. Przede wszystkim A. włączała bardzo żywiołowy, mega pozytywny, świetny do tańczenia utwór z dość łatwym tekstem, który był napisany na kolorowych kadrach wideo. c:
Na Na Na było moją pierwszą (chociaż czasami miewam wrażenie, że kiedyś widziałam Helenę na MTV'') poznaną piosenką od MCR. W tym samym dniu nocowania u A. ledwo co kojarzyłam wykonawcę piosenki, chociaż gdy byłam już w domu znalazłam ją na yt, wpisując najpierw "La La La"...
W każdym razie słuchałam jej jeszcze przez kilka dni, a później... no cóż, zapomniałam. W miarę zbliżania się do końca roku szkolnego (i tym samym coraz luźniejszych lekcji) zaczęłam znowu coś tam słuchać. Chciałam poznać więcej piosenek od Chemicznych, ale jakoś nie potrafiłam się przełamać i wytężyć swojego małego móżdżku na odrobinę skupienia. A więc przekładałam, przekładałam, przekładałam to. Gdzieś tak dzień przed klasową wycieczką do Zakopanego ściągnęłam sobie Na Na Na, Mamę i I'm Not Okay na MP4. Cóż... mogę powiedzieć, że na tej wycieczce ciągle ich słuchałam. Zakochałam się. ^^ Po powrocie do domu wręcz zwariowałam na punkcie tego zespołu, istny szał ciał. W wakacje kupiłam pierwszą w życiu płytę, Danger Days, mimo że mama i siostra mówiły mi, że wydanie całego kieszonkowego na płytę zespołu, "który ledwo znam" nie jest dość rozsądnym zachowaniem, ale... nie żałowałam i nie żałuję. c: I dodam, że nawet jeśli wkurzam się na MCR to nie potrafię wytrzymać ani jednego dnia bez przesłuchania chociażby jednej ich piosenki. ;-)
Jijo
 
Posty: 147
Dołączył(a): 21 cze 2011, o 12:47

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez SweetChildDevil » 11 lut 2012, o 13:04

Zaczęło się od tego, że z jakieś 3/4 lata temu słuchałam wszystkiego co wpadło mi ucho. Były to różne zespoły i byli też Chemicy :-) Przeskakiwałam z różnych rodzajów muzyki na inne. Od roku się ustatkowałam z muzyką. Przerzuciłam się na rock'a i jego odmiany a także na ciężką muzykę. Przez inne zespoły prawie o nich zapomniałam i słuchałam ich bardzo rzadko. Od jakiegoś czasu można powiedzieć, że się nimi zaraziłam od nowa przez moją siostrę :->
Avatar użytkownika
SweetChildDevil
 
Posty: 37
Dołączył(a): 5 lut 2012, o 19:28
Lokalizacja: Wągrowiec

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Pidżam » 14 lut 2012, o 08:02

Hm. Zaczęło się w te wakacje. Siedziałam na niemożliwie głupiej stronce dla nastolatków i patrzyłam, co kto napisał w dziale 'muzyka'. Od jakiegoś czasu nie podniecałam się już Lady Gagą i szukałam czegoś nowego, świeżego. Znalazłam My Chem i Green Day, posłuchałam, spodobało mi się. Moją pierwszą piosenką Chemicznych było "Teenagers", a Green Day'a- "21 Guns" . Przez jakiś czas słuchałam obu zespołów jednocześnie, ale teraz GD słucham sporadycznie. Przez te <liczy> siedem miesięcy tak bardzo się zmieniłam, że mi samej trudno w to uwierzyć. Zmieniło się wszystko, po prostu wszystko. Nie chodzi tylko o poglądy, ale też wygląd. Ostatnio zaczęłam otwierać się na inne zespoły- S.o.a.D, Foo Fighters, MSI, Pink Floyd- ale i tak Chemiczni znaczą dla mnie najwięcej (tylko Pink Floydzi mogą z nimi rywalizować) i nawet jeśli kiedyś, kiedyś przestanę ich słuchać to i tak będą mieli specjalne miejsce dla VIP-ów w mojej MP4. Bardzo wiele im zawdzięczam.
Wyszła mi łzawa, ociekająca romantyzmem pieśń pochwalna, przepraszam. :oops:
Avatar użytkownika
Pidżam
 
Posty: 179
Dołączył(a): 7 lut 2012, o 07:35
Lokalizacja: Siedlce

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez mmajchrzak29 » 14 lut 2012, o 17:00

Moja przygoda zaczęła się we wakacje 2011 roku. Moja kuzynka(cioteczna sis) puści,la mi piosenkę Planetary Go!.
Była zachwycona, no a później leci ich piosenka z OWF. Włączyłam kompa no i zaczęłam się kształcić i ściągać. Moje pierwsze zdjęcie z Gee to było tak: Ale on brzydki. Ale potem sobie uświadomiłam że to nie zależy od wyglądu tylko od tego o czym się śpiewa i kim się jest. No, a teraz kocham każdego członka MCR ;)
Look at me in this pretty bracelete and tiara i'm fucking princess
Avatar użytkownika
mmajchrzak29
 
Posty: 65
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 17:59
Lokalizacja: U Franka

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez kildnieks » 14 lut 2012, o 18:31

Moja historia jest taka, że kiedyś jak przyjechała do mnie kumpela to słuchałyśmy sobie różnych piosenek, ale jakoś uwzięłyśmy się na Green Day. No i ona wtedy powiedziała mi, że jest taka fajna piosenka, że śpiewają od początku "lalala" albo "nanana", no, że coś takiego xD i mówiła, że to prawdopodobnie piosenka Green Day. Opowiadała, że fajny teledysk, że są w fajnych lateksowych ciuchach czy coś takiego (pewnie chodziło jej wyłącznie o początek teledysku :D). Szukała, szukała u mnie i jakoś znaleźć nie mogła, a zaczęło nas to męczyć xD później za jakiś czas jak już wyjechała wysłała mi na gg link do piosenki Na Na Na. I przeprosiła, że się pomyliła :D ja oglądałam, oglądałam, oglądałam w kółko! Słuchałam, słuchałam.. I pierwsze wrażenie to było "jakie on ma zajebiste włosy!" (Gee). Ona mi zaczęła właśnie pisać, że miał czarne, siwe, teraz ma czerwone.. Spodobał mi się kurde od razu :D Później szczerze mówiąc jakoś bardzo się tym nie unosiłam, bo nie słuchałam żadnego ustalonego gatunku muzyki. W tamtym roku koleżanka z klasy mi pokazała "Helenę", podobało mi się wiadomo, ale i tak miałam to wrażenie, że wcześniej słyszałam! Później jakoś tak tego u niej z tela w szkole słuchałam, u siebie obejrzałam teledysk. Zakochałam się. Zaczęłam oglądać inne. Pomijając to, że w międzyczasie się już skapnęłam, że wcześniej widziałam Na Na Na w wykonaniu MCR xD czytałam, słuchałam. No i się zaczęło. Teraz to już jest jakaś mania, do tej pory. Wszystkie piosenki poznałam, każda ma sens, są po prostu piękne. Gerard? Nie powiem, że się w nim zakochałam bo to bez sensu, wiadome. Ale kurrr.. ten człowiek jest genialny! Te wszystkie cytaty, teksty. Fuck.. To jego podejście do życia, ta dawna fascynacja śmiercią.. Zmieniłam się dzięki niemu. Potrafię uwierzyć w siebie, i jestem sobą.. Uwielbiam go, bez kitu. Ale wiadomo, że pozostałych członków również! Ale serio, to jest jakaś moja mania. 24 na dobę myślę o MCR, o piosenkach, cały czas chodzą mi głowie słowa piosenek, cytaty Gerarda. Nie zasnę bez godziny lub dwóch słuchania ich piosenek. Wracam do domu - odpalam kompa. MCR, MCR, MCR! No już nawet nie mam co wymieniać. Uwielbiam w tym zespole WSZYSTKO!

Przepraszam za swoją nienormalność.
“All your quirks and all your problems - even your depressions and your failures - that’s what makes you, you.”
Avatar użytkownika
kildnieks
 
Posty: 7
Dołączył(a): 10 lut 2012, o 20:24

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez VoltageCola15 » 14 lut 2012, o 19:31

Miałam może osiem czy dziewięć lat i pierwszy raz usłyszałam utwór "Helena" przez koleżankę, która zna ją z horroru :)
Piosenka strasznie mi się podobała, przez dwa miesiące słuchałam tylko tego! :-)
W końcu pewnego razu, przez wpisanie jedynie "My Chemical Romance" zamiast "My Chemical Romance - Helena" odkryłam... nie pamiętam już co. I poszły kolejne piosenki. Na dziesiąte urodziny poprosiłam o TBP, i dostałam TBPID. Słuchałam non stop, byłam (i jestem) w nich kompletnie zakochana! Na święta 2010 poprosiłam o DD i dostałam. Kolejne piosenki, kolejne dni pełne skakania po łóżku w rytm piosenek (z kolei bardziej tanecznych) i fałszowania. Najbardziej chciałam mieć 3Cheers, ale nie mogłam dostać, dopiero niedawno wygrzebałam w empiku. Jutro moje 12 urodziny, i już wiem, że dostanę bluzkę MCR.
Nie mogę przeżyć dnia bez ich muzyki i ubóstwiam to, co robią!
Kiedy mniej więcej rok temu czytałam o alkoholizmie Gerda, i oglądałam filmiki z nim pijanym w roli głównej, płakałam. Nie rozumiałam i nie rozumiem, jak można się tak niszczyć, wiedząc, jak wiele ludzi cię kocha!
Jestem niezwykle szczęśliwa, że żaden z nich nie ma poważniejszych nałogów. Liczę, że przyjadą do PL jeszcze raz! :)
Avatar użytkownika
VoltageCola15
 
Posty: 135
Dołączył(a): 14 lut 2012, o 18:50
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Szarawa » 14 lut 2012, o 19:56

Poznałam MCRów w najbardziej prozaiczny sposób jaki się da- youtube zaproponował mi do przesłuchania piosenkę Nanana. Po usłyszeniu pierwszych 8 wersów oczy mi wyszły na wierzch;p Dawno nie słyszałam piosenki bardziej trafiającej w mój gust. Do reszty piosenki przekonałam sie jednak dopiero po 2 dniach, a po kolejnych 4 dniach do kilku następnych. Nie wchodziły mi do głowy tak gładko bo cały czas miałam psychike zrytą tymi 8 wersami Nanana które wydawały mi się czymś absolutnie idealnym;P Potem nagle zaczęłam zakochiwac się we wszystkich ich piosenkach po kolei przestawiając się przede wszystkim na te starsze... Potem nadszedł etap MCR non stop. Musiałam szybko nauczyc się uczyc z słuchawkami na uszach czego nigdy wcześniej nie robiłam a akurat miałam tragicznie trudnego kolosa;) Na szczęście poszedł w miarę dobrze i stwierdziłam że to wpływ Chemików. I od tej pory (jakieś trzy miesiące temu) wszystko już robimy razem;D
I'm telling you, tonight I swear to tear out these nails
From the cross I've bared for giving you control of me
This heart don't count on the wicked
This anger turns to hope...
Avatar użytkownika
Szarawa
 
Posty: 87
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 15:48
Lokalizacja: wschód/południe

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez joproxyz » 14 lut 2012, o 20:02

Kiedyś w jakiejś gazecie czytałam o nich , w 2010 wszędzie o nich było głośno w magazynach dla nastolatków , które wtedy kupowałam hurtowo. Denerwowało mnie to bo nie wiedziałam kim oni sa ( jak ja teraz kuźwa żałuję że wyrzuciłam WSZYSTKIE te gazety... >.< ). Jakieś 4 miesiace , może 5 miesięcy temu na vivie usłyszałam "teenagers". Gdy przeczytałam nazwę zespołu od razu mi zaświtało :D Wpadła mi w ucho , ale że mam zaburzony układ motywacji ( xDDD ) to piosenkę na YT wygrzebałam po 2 tygodniach... przez jakieś 4-5 dni bez przerwy słuchałam tej jednej , potem coś mnie podkusiło i właczyłam mamę i nanana. Łooooojjj... potem to już tylko 30 piosenek na telefonie i obsesja która zaraziłam 3 osoby :D Mogę uznać ten zespół za jeden z ulubionych. No i oczywiście lans na 3 plakaty na ścianie xD :lol:
Avatar użytkownika
joproxyz
 
Posty: 35
Dołączył(a): 21 sty 2012, o 13:27
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez kalynaa » 18 lut 2012, o 20:59

Moja najlepsza przyjaciółka słuchała MCR,a z braku umiejętności zgrywania piosenek na komórkę,ja musiałam poświęcić się dla niej i zgrać parę kawałków na swojego iPoda.na początku nie mogłam znieść ich brzmienia *chowa się pod biurko*,a Gerarda uważałam <przepraszam za określenie> 'najpedalniejszą istotę we wszechświecie' *bierze łopatę i zakopuje się w ziemii* .potem jednak ,przypadkowo w sumie,zaczęłam powoli puszczać sobie ich piosenki,potem na yt wyszukiwałam nowe,nowe i ...tak się zaczęło :)
Myśl mózgiem, nie dupą ~Grzywa ♥

MCR, THANK YOU FOR EVERYTHING.
Avatar użytkownika
kalynaa
 
Posty: 111
Dołączył(a): 18 lut 2012, o 13:48
Lokalizacja: Podkarpacie/ NYC

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez liveyourlife » 20 lut 2012, o 19:27

Poznałam MCR dzięki temu: http://www.youtube.com/watch?v=00nwJcEzXIM
A więc to było tak, że kiedy byłam młodsza bardzo lubiłam simsy. Właściwie to dalej je lubię :roll:
Nawet nie pamiętam, ile mogłam mieć lat, ale oglądałam sobie różne filmiki zrobione przez ludzi w simsach. Tego bałam się cholernie :shock: Kiedy trochę się podstarzałam przeczytałam o nich w jakiejś gazecie, pewnie w BRAVO :oops: I przypomniało mi się o tym filmiku i ich intrygującej nazwie oczywiście. No i zakochałam się w chłopakach.
liveyourlife
 
Posty: 9
Dołączył(a): 18 lut 2012, o 22:05
Lokalizacja: Brzezinka <3

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez cameleon3 » 21 lut 2012, o 22:23

Słucham MCR przez mojego ojca. :shock: Pewnego dnia (jakieś 5-6 lat temu) ściągnął sobie z internetu "Famous last words" i "I don't love you". Musiał to zasłyszeć w Vivie <dlaczego?>. Ale vivę niemiecką miałam wtedy, więc ujdzie;P. Uznałam te piosenki za "fajne rockowe utwory" i kiedy tylko dostałam mój kochany mp3 wrzuciłam je na listę piosenek które "może przesłucham". Miałam wtedy 10-11 - nie wymagajcie wiele ode mnie. Przeszłam burzę wychowania muzycznego i jakieś 2 lata później, również za sprawą taty, poznałam 2 kolejne utwory: "Cancer" i "Disenchanted". To było takie...magiczne. "Cancer" wydawała mi się nieziemska, dzisiaj jednak częściej wracam do tej drugiej (jedna z lepszych wg mnie na TBP). Zaczęłam szukać i poznałam "I'm not okay". Poznawałam utwory bez podziału na płyty i tak też je ściągałam. Myślę, że to dobrze. Powoli partiami miałam fazy na piosenki. Najpierw było ich 8, potem kolejne 5 itd. Cały dzień słuchania "Mama" - wyobrażacie to sobie? Teraz znam wszystkie dokładnie - bo każdą przestudiowałam z osobna. Tą stronę poznałam za czasów DD. Na początku zignorowałam tą płytę, bo był to szok po ukłuciu mnie w serce - miłośnika brudnych i dobitnych tekstów. Po image tej strony stwierdziłam, że pewnie jest prowadzona przez sweet-new-nanana fanki, które znają tylko kilka nowych piosenek i zapewne porzucą projekt po kilku miesiącach. Teraz wiem, jak bardzo się myliłam i przepraszam Was za to najmocniej... :cry:
Avatar użytkownika
cameleon3
 
Posty: 11
Dołączył(a): 5 lut 2012, o 22:45

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez czekoladowa_cherry;) » 23 lut 2012, o 12:14

Ja poznałam MCR dzięki przyjaciółce. Siedziałyśmy u niej, i ona postanowiła włączyć jakąś muze. Włączyła I'm NOT okay. Bardzo mi się spodobało. Kumpela opowiedziała mi wszystko co wiedziała o zespole i pożyczyła mi płyty. Po ich przesłuchaniu zakochałam się w tym zespole...
czekoladowa_cherry;)
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Migotka » 24 lut 2012, o 16:59

ohohoho, duuuużo i dłuugo by pisać, i nawet kiedyś zaczęłam tu pisać na ten temat. Napisałam nawet niezłe wypracowanie, ale potem mi wcięło posta :/ i nie chciało mi sie od nowa. W skrócie: usłyszałam w radio Na Na Na, potem zaczęłam słuchać ogólnie bardziej rocka i muzyki i od współlokatorki dostałam troche dyskografii z kompa m.in. właśnie MCR tam był i tak jakoś poszło potem. Najpierw szalałam za Na Na Na, ale jak usłyszałam Teenagers to tak mi sie spodobało, że zaczęłam słuchać też piosenek z innych płyt i tak poznałam MCR. Praktycznie wchłonęłam wszystkie płyty naraz, dopiero później zaczęłam oddzielać na poszczególne ulubione piosenki, ale i tak najbardziej lubie ich słuchać płytowo, nie wiem dlaczego xd
I am not afraid to keep on living
I am not afraid to walk this world alone
Avatar użytkownika
Migotka
 
Posty: 34
Dołączył(a): 12 sie 2011, o 21:24
Lokalizacja: LBL

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Unicorn » 3 mar 2012, o 22:27

Ojj to długa historia ; p Ze mną było tak : Nie wiem dokładnie, kiedy pierwszy raz się o nich dowiedziałam...Nazwa 'My Chemical Romance' była znajoma. Wiem, że czytałam coś w necie i była krótka informacja o MCR. Był późny wieczór, przed zejściem z kompa postanowiłam ich posłuchać. Tak się złożyło, że zaczęłam słuchać Welcome To The Black Parade (oh, jak ja kocham tą piosenkę.!) Nie wiem czy to przez to, że byłam zmęczona a może przez to, że słuchałam przez słuchawki... jakoś specjalnie mi się nie spodobało...O_o Jednak za kilka dni znów włączyłam tą piosenkę i mi się spodobało. Potem przesłuchałam jeszcze chyba ze 2. Można powiedzieć ' z wierzchu ' znałam MCR przez jakiś czas, nie zagłębiając się w nie. Po prostu zespół znałam. I tak było do pół roku temu . Wreszcie pewnego wieczoru znalazłam 'Dead!' ..i nagle BUUUM ! Nie mogłam się oderwać od nucenia tej piosenki non stop przez 3 dni . Słuchałam tylko jej i byłam w niej zakochana ;D Potem była Helena, I'm not okay, Mama i inne. I tak , stan zakochania w MCR trwa do dziś ;))
Face all the pain and take it on,
because the only hope for me is you alone
Avatar użytkownika
Unicorn
 
Posty: 73
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 21:45

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Grzywa. » 3 mar 2012, o 23:07

U mnie wszystko zaczęło się od Na Na Na,. Przyszła do mnie Gabrysia i postanowiłyśmy że będziemy sobie puszczać muzykę no to ja jej puściłam Green Day - 21 Guns, a ona mi Na Na Na, teledysk mnie oczarował a tekst do piosenki cholernie zaskoczył. Chciałam wszystkiego się dowiedzieć o wykonawcy i posłuchać więcej ich piosenek. I tak się właśnie zaczęło :roll: .
Ostatnio edytowano 6 maja 2012, o 13:20 przez Grzywa., łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Grzywa.
 
Posty: 355
Dołączył(a): 2 mar 2012, o 20:42
Lokalizacja: Szklarska Poręba

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez ShippuudenYaoi » 10 mar 2012, o 16:57

Ja zawsze słuchałam jakiegoś beznadziejnego popu i codziennie traciłam czas, na zwykłe i szare życie. Pewnego jak zwykle nudnego i normalnego dnia siedziałam przed kompem na jakimś portalu społecznościowym i jakaś dziewczyna napisała post, ''kto słucha My Chemical Romance, i kto by o nich z nią pogadał'' oczywiście ze względu na straszną nudę, wystukałam na yt My Chemical Romance, i pierwsza piosenka jakiej słuchałam to 'Teenagers'' bardzo podobał mi się klip i to, że to inny rodzaj muzyki, niż ten denny pop, od razu jej odpisałam i zaczęłyśmy o nich rozmawiać, a raczej ona, bo wcześniej ich nie znałam. Do końca dnia słuchałam potem tylko tej jednej piosenki i wieczorem ściągnęłam sobie na mp3 całą ich twórczość. Pokochałam ich od razu. Dziękuję Bogu, że tamtego dnia siedzialam na tym forum i tak mi się nudziło, że odpisałam jakiejś dziewczynie. Ave <3.
Avatar użytkownika
ShippuudenYaoi
 
Posty: 17
Dołączył(a): 29 lut 2012, o 08:04
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Hel » 1 maja 2012, o 18:47

Można powiedzieć, że się na nich wychowałam. Najpierw słuchała ich siostra, potem ojciec, który i teraz nieraz ich posłucha. Pamiętam, że wszystko zaczęło się w 2003 kiedy moja siostrzyczka zdobyła ich płytkę i pierwszą piosenką, którą usłyszałam było Demolition Lovers, pierwsze nuty i słowa ów piosenki zapadły mi się bardzo w pamieć. Wszystko jednak zaczęło się parę lat później, kiedy w telewizji leciała kochana Helena c:
Ostatnio edytowano 18 paź 2013, o 15:44 przez Hel, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Hel
 
Posty: 12
Dołączył(a): 1 maja 2012, o 13:15
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron