Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Junkie Re Venge » 4 maja 2012, o 13:02

Kurcze, szczerze to dokładnej historii, takiej jak niektóre/niektórzy z Was opisują, to nie opowiem, bo nie pamietam.
Wiem, że zaczęło się to od piosenki The Ghost Of You, którą miałam na komputerze, a o której nie wiedziałam. Chyba musiałam robić porządek na dysku, bo ni stąd ni zowąd piosenka stanęła na czele playlisty, przed wszystkimi kawałkami, których wtedy słuchałam. Przed piosenką Start Of Something New z pierwszej części HSM, ha ha ha. No i zaczęła się mania i po kolei Three Cheers, potem Life On The Murder Scene.
Tak, to była miłość od pierwszego usłyszenia, he he.
. BOOZE 'TIL YOU PUKE .
Avatar użytkownika
Junkie Re Venge
 
Posty: 63
Dołączył(a): 4 maja 2012, o 10:18
Lokalizacja: JAROCIN

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Vertigo » 5 maja 2012, o 19:45

Moja historia jest niezwykle pasjonująca (czyt. nic niezwykłego). Koło trzech lat wstecz błądziłam po YT i wpadłam na jakiś simsowy filmik, czy coś takiego. W każdym razie leciało tam bodajże "this is how I disappear", a że byłam ciekawska to przesłuchałam całą TBP. Potem było już tylko z górki, chociaż jak pierwszy raz usłyszałam DD to się na nich obraziłam na najbliższy miesiąc, a że przyjaciółka dopiero zapoznawała się z ich twórczością i kupiła tą płytę, szybko się przekonałam.
Avatar użytkownika
Vertigo
 
Posty: 7
Dołączył(a): 5 maja 2012, o 15:15
Lokalizacja: Jarosław

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez GloriaMCR » 29 maja 2012, o 19:37

Pamiętam jak jakieś 4 lata temu dostałam MP4 na urodziny. Komputer dostałam rok później, więc wszystkie piosenki zgrywał mi kuzyn. Wtedy słuchałam głownie amerykańskiego rapu, ale on zgrywał mi praktycznie wszystko, co wpadło mi w ucho po kilku sekundach przesłuchania. Wtedy właśnie natrafiłam na American Idiot Green Day' a i nie mogłam przestać słuchać. Rock zaczął mi się podobać i w końcu gdzieś w odtwarzaczy znalazłam Teenagers. Nie mogłam przestać słuchać AM i Teenagers i poprosiłam kuzyna o więcej piosenek GD i MCR. Najpierw kochałam GD. Przez kilka miesięcy cały czas ich słuchałam, a potem mi trochę przeszło i przerzuciłam się na MCR i jest tak do dziś, chociaż stara miłość do GD właśnie się we mnie buduje na nowo. Rapu też posłucham, ale czasem. W końcu stara miłość nie rdzewieje, a ja T-Pain' a kochałam. Jednak cieszę się, że to właśnie Chemikale są tym moim numerem jeden.
Billie Joe: Jak zdejmowałem spodnie to nie miałem zamiaru chwalić się wszystkim jakiego mam wielkiego, bo takiego nie mam. Zdjęcie jest stare.
Mike: Od tego czasu ci urósł!
Avatar użytkownika
GloriaMCR
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 gru 2010, o 19:54

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Daria » 1 cze 2012, o 15:32

Ja wpisałam w guglach zespoły rockowe. wiekszosci nie znałam ale na haśle : My Chemical Romance zawiesił mi sie wzrok., nie wiem co to było ale mnie ta nazwa przyciągnęła. wpisałam w youtube. pierwsza piosenka jaką usłyszałam było Teenagers. pokochałam ją od razu. teraz jest moja ulubioną. zaczęłam słuchac ich innych piosenek. każda kolejna była genialna i praktycznie wszystkie mi sie podobają. MCR po niespełna 4 miesiącach od poznania sa dla mnie number one. : D i myslę że już na zawsze pozostaną. ..
Avatar użytkownika
Daria
 
Posty: 20
Dołączył(a): 9 lut 2012, o 09:33

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez ATP » 10 cze 2012, o 23:45

Na początku zobaczyłam Helenę w telewizji, bo brat powiedział, że to dobry zespół i mam zobaczyć (teraz się wypiera xD). Obejrzałam i stwierdziłam, że rzeczywiście całkiem spoko. Ale byłam wtedy może w piątej klasie, słuchałam nałogowo The Rasmus i nawet Internetu nie miałam, żeby cokolwiek sprawdzić co to był za zespół. Jakiś czas potem zrobiło się o MCR głośno, zobaczyłam Czarną Paradę i pokochałam z miejsca. Nie miałam jak zdobyć ich muzyki, ponieważ w sopockim Empiku płyty nie było, dlatego wracałam biegiem ze szkoły, żeby zdążyć na listę MTV i śpiewałam sobie, wspomagając się tekstem z Bravo, o zgrozo. Potem się przeprowadziłam i w końcu miałam Internet, więc od razu zaczęłam szukać, czytać, ściągać (z wielkim postanowieniem kupienia płyt jak tylko znajdę) no i chyba wtedy zaczęłam już całościowo i na poważnie kochać ten zespół. Obecnie brakuje mi tylko pierwszej płyty, więc jestem dumna ^ ^
Kocha­nie, miłość pot­ra­fi Cię kopnąć gla­nem w twarz jak tyl­ko Cię uj­rzy, a po­tem nie cze­ka aż nak­leisz so­bie plas­te­rek, tyl­ko kop­nie Cię w dupę dwa ra­zy moc­niej - Scarlet
Avatar użytkownika
ATP
 
Posty: 14
Dołączył(a): 5 cze 2012, o 23:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Kathy84 » 11 lip 2012, o 12:42

Chemików znałam jedynie z teledysku Welcome to the black parade ale kiedy dowiedziałam się, że dali koncert w Warszawie zeszłego roku odrazu szukałam materiałów na temat tego koncertu i zespołu. No i się zaczęło, ukradli moje serce!!! Szkoda, że w tym roku nie zobaczymy ich w naszym kraju ale mam nadzieję że niedługo znowu nas odwiedzą bo mam wielką ochotę pojechać na ich koncert!!!
Kathy84
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Lia. » 13 sie 2012, o 11:58

Jak miałam 9 lat to dorwałam jakieś bravo czy popcorn (podejrzewam że popcorn. xd) i tam było o MCR. Wpisałam tę nazwę na YouTube i pierwszą piosenką jaką słyszałam była "Helena". Noo, i tyle. Słucham ich do tej pory. Aczkolwiek miałam kiedyś fazę na popik i wtedy w ogóle nie słucham My Chem. ;p Taka mała separacja była.
Lia.
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez AubergineKid » 13 sie 2012, o 22:54

Gdy byłam trochę młodsza (gimnazjum), zobaczyłam jakąś notkę o The Black Parade w "FunClubie". Wtedy czułam wstręt do zespołów opisywanych w tego typu gazetkach(nie że miałam wysublimowany gust, mój gust muzyczny właściwie długo nie istniał, przynajmniej nie w sposób uświadomiony), a kupowałam je głównie dla...no właśnie, już nie pamiętam, po co :D To był mój pierwszy, przypadkowy kontakt z Chemicznymi. Potem reklama nowej ramówki TVN...i Planetary. Utwór wydał mi się niesamowicie energetyczny i długo służył za dźwięk budzika :-D W tym roku zaczęłam nałogowo grać w Tap Tap Revenge :-D. Wśród domyślnie wgranych utworów znalazłam fragment "Sing". Spodobał mi się, w dodatku sprawiał wrażenie dziwnie znajomego. Ja to już gdzieś słyszałam! I owszem, okazało się, że znam piosenkę z wykonania ekipy Glee (serial, który oglądałam zimą 2012r.). Oczywiście musiałam poznać oryginał...i wpadłam. Później poszło standardowo-"my chem" na YT, Helena(której po pierwszym przesłuchaniu szczególnie nie polubiłam, ale ile razy później śpiewałam ją wniebogłosy do jakichś podkładów z sieci, gdy nikogo nie było w domu!), Wikipedia, last.fm, wszelkie możliwe filmiki z Gerardem w roli głównej (Way o uzależnieniu, Way o swoich ulubionych komiksach-->FreshInk, Way o Bandit, etc.). Inspirujący gość-pomyślałam. Przejrzałam życiorysy chłopaków, zaczęłam oglądać wywiady z zespołem, itd. Przesłuchałam co się dało. I zauważyłam pewną interesującą rzecz-sporo kawałków MCR, zwłaszcza tych ze starszych płyt, nie wpadało mi w ucho od razu, wręcz wydawało się nieprzyjemne, jakieś nieprzystępne, rozkrzyczane, chropowate...ale jednocześnie zostawało w głowie ślad, który kazał do nich wracać i coraz mocniej się z nimi wiązać po każdym kolejnym przesłuchaniu. Aktualnie najbardziej lubię chyba album Three Cheers For Sweet Revenge, ale coraz bardziej zaprzyjaźniam się z debiutancką płytą zespołu, i chyba właśnie I Brought You My Bullets, You Brought Me Your Love wyrośnie na mojego faworyta. Dobra, wystarczy, przynajmniej w tym wątku, to tyle :)
I am not afraid to keep on living, I am not afraid to walk this world alone
Avatar użytkownika
AubergineKid
 
Posty: 25
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 14:08

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez DemonicCat » 14 sie 2012, o 13:45

Jakoś nigdy nie przepadałam za takim amerykańskim rockiem, jaki to można było zobaczyć w filmach dla nastolatków, gdzie wszyscy wariują i się dobrze bawią(może dlatego, że nie lubię imprez). Wolałam te "mroczniejsze" brzmienia. Słyszałam już coś wtedy o My Chemical Romance, ale zawsze kojarzyli mi się właśnie z tymi filmami, chociaż nigdy nie przesłuchałam żadnej piosenki. Coraz częściej natrafiałam na jakieś wzmianki o zespole, więc weszłam na YT i włączyłam pierwszą piosenkę z brzega- "Na Na Na - Lyric Video". Nie spodobało mi się całkowicie, a jedynie utwierdziłam się w mojej teorii. Minęło parę dni, a mnie zaczęło korcić, żeby przesłuchać jeszcze jakiego utworu, miałam jakieś wyrzuty sumienia, że za szybko odpuściłam. Weszłam ponownie na YT, wstukałam nazwę zespołu i padło na "Famous last words". Nie oglądałam teledysku, ale piosenka o dziwo wpadła mi w ucho. Już miałam opuścić stronę, ale zaintrygowała mnie miniaturka "The Ghost of You". Włączyłam. Warto dodać, że wtedy znałam tylko nazwę zespołu, a wokalista miał jakże ciekawe imię Gerard. Po obejrzeniu, słowo "płakałam" nie oddawało mojego stanu. Po prostu wyłam. Beczałam gorzej niż po obejrzeniu 5 najbardziej płaczliwych filmów jakie widziałam :D. Z miejsca stała się jedną z moich ulubionych piosenek. Gdzieś po miesiącu, wróciłam do szukania kolejnych. Padło na "Mama" i od tam tej pory się zaczęła się miłość do zespołu :D
DemonicCat
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Thoughtless » 11 paź 2012, o 19:03

Cała moja rodzina słucha mocnej muzyki. Mój starszy - death metalu; moja starsza - nu metalu, natomiast mój starszy braciszek słucha rap metalu. Żadnym więc zaskoczeniem było to, że i ja zaczęłam. Można nawet powiedzieć, że w pewien sposób zostałam zarażona, bo rodzice katowali mnie Sepulturą i Biohazardem jak miałam trzy lata, ale mniejsza z tym XD
Wcześniej słuchałam Korna, Slipknota, Pantery i SOAD. Tyle że zaczynało mnie to najzwyczajniej w świecie... nudzić? Gadałam przez GG z pewną dziewczyną o wiele ode mnie starszą, której imienia nie pamiętam i nagle coś mnie podkusiło, żeby się spytać "Jakich zespołów słuchasz?" czy coś w tym stylu. "Różnych, słucham Rammsteina, Marilyna Mansona, System Of A Down, ale i tak kocham My Chemical Romance". Rammsteina i MM znałam, ale My Chemical Romance? Wklepałam w YT, włączyłam pierwszy lepszy teledysk (prawdopodobnie WTTBP) i... odpłynęłam. Tak cholernie mi się podobało, że po chwili ściągnęłam sobie z dziesięć kawałków. Później chodziłam po całym domu ze słuchawkami w uszach i nie sposób mi było zabrać MP4 :lol:
Było to dokładnie... 1 rok i 5 miesięcy temu i wciąż kocham ich tak samo mocno jak wtedy.
lastfm | tumblr | weheartit | 8tracks

All i've got. All i've got is insane
Avatar użytkownika
Thoughtless
 
Posty: 212
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Pumpkin_Pie » 11 paź 2012, o 20:22

Ojeej ,żeby początek tej przygody sobie przypomnieć,cofam się w pamięci o 6 lat,kiedy to ja miałam zaledwie 10.
Byłam u ciotki, która miała kablówkę i duużo kanałów. Latam po nich,i natknęłam się na kanały muzyczne mianowicie 4fun,a tam kiedyś wieczorem było takie pasmo, że same rockowe kawałki leciały. I tam pierwszy raz usłyszałam MCR...Coś drgnęło w środku tego dziesięcioletniego dziecka. Wpatrywałam się w teledysk,gdy się on nagle skończył. Nie zdążyłam zapamiętać nazwy zespołu,ale tytuł piosenki tak,"Helena"... No to dawaj szybko na neta,i w YT wpisywać "Helena". Tak! Znalazłam! :lol: potem całą nazwę zespołu wpisałam i wyskoczyły mi kawałki typu"I don't love you", "Famous last words". I zakochałam się,w całej czarnej paradzie,bo 6 lat temu przypadały akurat czasy TBP,i to był pierwszy poznany przeze mnie album MCR, który zmienił moje życie. Ale w tym samym czasie poznawałam też Three Cheers i Bullets i one też wywarły na mnie ogromne wrażenie. No i te uczucie miłości do tego zespołu, które narodziło się we mnie w 4 klasie podstawówki, trwa do dziś. ;-)
"Fuck everyone who hates you,
a smile is the best revenge."
-Gerard Way-
Avatar użytkownika
Pumpkin_Pie
 
Posty: 78
Dołączył(a): 9 paź 2012, o 11:21
Lokalizacja: okolice Białegostoku

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez mary » 18 lis 2012, o 10:05

Szczerze, to MCR poznałam dopiero pół roku po wydaniu Danger Days. Wynika to z tego, iż wcześniej byłam za mała, żeby wiedzieć o ich istnieniu. Słuchałam innej muzyki, jak to się słuchało w podstawówce :D Ale potem poznałam dziewczynę, która słuchała rocka i metalu. Dała mi do przeczytania "Teraz Rock" i tam znalazłam artykuł o MCR. Pierwszą piosenką jaką usłyszałam było "Na Na Na" . Jednak obiecałam sobie, że zacznę przesłuchiwać ich muzykę od pierwszego albumu. Tak też zrobiłam. Potem założyłam nawet zeszyt, w którym zapisywałam moje interpretację piosenek MCR. Kocham ich nad życie ! Wiem, że niektórzy mają obiekcję co do fanów słuchających MCR od Danger Days, ale dla mnie to jest bezsensowne. Przecież nie ma znaczenia od kiedy słuchasz zespołu. ;-)
I am not afraid to keep on living
I am not afraid to walk this world alone
Avatar użytkownika
mary
 
Posty: 30
Dołączył(a): 17 lis 2012, o 15:13
Lokalizacja: Szczecin

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Larva » 24 lis 2012, o 09:47

Poznałam raz chlopaka , który no był tak zakręconym fanem MCR , aa ja zakochana w nim z czasem zaczęlam zakochiwać się w Gerardzie
I tak zostało .. chlopak odszedł , a gee został ze mną i zostanie .. 8-)
Gerard, Frank, Mikey and Ray. Thank you for saving us for being there when we had no one else for believing in us, thank you for never giving up for saying how being depressed....
Avatar użytkownika
Larva
 
Posty: 18
Dołączył(a): 22 lis 2012, o 19:01

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Toxic » 25 lis 2012, o 10:54

Ja poznałam ich dopiero po wydaniu Danger Days. Usłyszałam "Na Na Na" w jakiejś reklamie na MTV i moją pierwszą reakcją było "O BOŻE! CO TO JEST?! KTO TAKIE RZECZY PRODUKUJE?!" Za to mój brat był zachwycony. Potem posłuchałam tego jeszcze raz i jeszcze raz, aż zaczęło mi się podobać. Całe DD mi się spodobało. Co do reszty płyt nie byłam przekonana, ale powoli się wdrażałam w to wszystko i pokochałam każdą z ich piosenek.
Avatar użytkownika
Toxic
 
Posty: 9
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 14:48

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Larva » 25 lis 2012, o 20:56

Ja miałam nanana na dzwonek ;3
Boo własnie fajnie w pada w ucho ii moi znajomi początkowo też tak reagowali jak ty , a teraz too mówią żebym nie odbierała bo tańczą do mojego dzwonka ;3
Gerard, Frank, Mikey and Ray. Thank you for saving us for being there when we had no one else for believing in us, thank you for never giving up for saying how being depressed....
Avatar użytkownika
Larva
 
Posty: 18
Dołączył(a): 22 lis 2012, o 19:01

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Schockobons » 26 lis 2012, o 17:58

Zaczęłam i słuchać jak miałam 10 lat. Do tej pory żaden z moich znajomych ich nie słucha albo nawet ich nie kojarzy :!: KOCHAM GERARDA ♥
Schockobons
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Hopeless » 27 lis 2012, o 12:40

Widzę, że wszyscy mają ciekawe historie o tym, jak zaczeli słuchać MCR.
<nieśmiało się wtrąca, bo jest nowa i 'zielona' , a jej historia jest nudna i przydługawa>

Dawno, dawno temu, kiedy chodziłam do 3 klasy podstawówki (6 lat temu) koleżanka pokazała mi simsową wersję teledysku, albo to był Cancer, albo Helena, nie wiem. Wiem, że koleżanka była wtedy największą fanką Tokio Hotel, stwierdziła, że MCR bardzo jej przypomina TH. XD
Olałyśmy MCR, zamknęłyśmy YT i zapomniałyśmy (głupią byłam 9-cio latką!)
Pewnie kilka razy przewinęły mi się przez uszy piosenki MCR, ale kiedyś wolałam słuchać popu (hahahehuhe, miałam fazę na Miley Cyrus XD) i takich tam, więc nie zwracałam uwagi na rocka w żadnej postaci.
O Chemicznych przypomniałam sobie przy okazji OWF, kiedy reklamowali się w TV i zapowiedzieli MCR, coś mnie tknęło, że to musi być fajny zespół, że mają fajną nazwę itd. Wpadłam na YT i wyszukałam ich piosenki. Skończyło się na tym, że ma moje mp3 trafiło Na Na Na, Famous last words i The Ghost of you (dwa ostatnie notorycznie mi się myliły, a do Na Na Na sprzątałam pokój nie mając pojęcia o co chodzi z Killjoysami).
Potem ktoś wysłał mi Planetary i pomyślałam 'kurde, zobaczę inne ich piosenki'.
To było piękne, od tamtego czasu wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia ;3
Od roku mogę się nazwać pełnowartościową fanką, kochającą My Chemical Romance całym swoim małym, czarnym serduszkiem. Zmienili moje życie i codziennie zmieniają na nowo.

'Jesteśmy zespołem, który uratuje
Twoje życie.' Frank.
We got no heroes 'cause our heroes are dead
Avatar użytkownika
Hopeless
 
Posty: 6
Dołączył(a): 11 lis 2012, o 11:26
Lokalizacja: Katowice

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Sunshine » 29 lis 2012, o 19:24

Moja historia nie jest porywająca.
jakieś sto lat temu (precyzując 5-6) pewnego mglistego sobotniego poranka zobaczyłam w tv kapitalny teledysk do WtTBP.
Teledysk ten prześladował mnie przez jakiś czas, tzn włączam tv a tu leci znajoma nutka.
Jako że w życiu mym nic nie dzieje się bez przyczyny i jestem zdania, że wszechświat codziennie chce mi coś przekazać zapoznałam się z twórczością grupy.
No i oto jestem.
Don't Look Alive, Sunshine!
Just Be Alive!
Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 11
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:42
Lokalizacja: to tu, to tam

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez My Chem . ^^ » 29 gru 2012, o 16:21

Długaa historiaa .
Więc zaczęło się od tego że na Zapytaju , zaprosił mnie kolega .xD .
I wg zapoznaliśmy się . I weszłam na jego profil i on miał tam muzykę od naszych Chemików "Dead" . Baaardzo mi się spodobała . i Napisałam mu że ma fajną piosenkę , a on że pewnie nie wiem kto to śpiewa , i na tym jego profilu miał taki jakby "link" , no nie wiem mini-odtwarzacz i jak się na to klikło to wyskakiwało ju tube , i ta piosenka , więc klikłam , i wyskoczyło .! :D < wooow xD >
No więc napisałam że My Chemical Romance - dead , a on zdziwienie xD .
No i kilka dni póżniej nudziło mi się więc znowu włączyłam tą piosenkę , przesłuchałam , włączyłam inne , i się zaakochałam *.* a potem jak jeszcze przejrzałam teksty to już wg ..
Tak to było ; ) . ;-)

Nie mam siły poprawiać, ale napisać muszę: nie kalecz tak języka i nie wstawiaj spacji przed znakami przestankowymi. - Płaz
Buu ;33 .
Avatar użytkownika
My Chem . ^^
 
Posty: 5
Dołączył(a): 15 wrz 2012, o 17:20
Lokalizacja: Konin

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Luna » 29 gru 2012, o 21:27

A więc tak:
Słuchałam kiedyś EskiRock i puścili tam Planetary (GO!). Za ileś dni Na Na Na, a potem chyba znowu Planetary (GO!). Te piosenki bardzo mi przypadły do gustu. Po głosie wokalisty wiedziałam, że to ten sam zespół, tylko nie wiedziałam jaki...
A po za tym, mam w klasie wielką fankę Green Day'a, która na lekcjach wuefu wręcz terroryzowała nas ich piosenkami. Mnie szczególnie spodobało się kilka i w domu na youtube zaczęłam je sobie odsłuchiwać. No i obok, wyświetliła się Helena, tylko wersja z tekstem, nie teledysk. Wiedziałam, że znam ten głos, zobaczyłam, że to piosenka My Chemical Romance i zaczęłam przesłuchiwać resztę ich piosenek. Tylko wszystkie odsłuchiwałam tak, żeby był tylko tekst, a nie teledyski. Sama nie wiem dlaczego.

I właśnie cieszę się, że najpierw przesłuchałam większość piosenek, a dopiero potem zobaczyłam, jak wyglądają ich wykonawcy. :-D
jump down deep
Avatar użytkownika
Luna
 
Posty: 123
Dołączył(a): 6 sie 2012, o 00:13
Lokalizacja: Tychy

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez SweetsInBlood » 2 sty 2013, o 10:05

Oczywiście nazwę MCR-ów słyszałem już, kiedy miałem 12 lat. Jednak, nie miałem ochoty szukać piosenek zespołu w internecie.
Po skończeniu trzynastego roku życia, po setkach nalegań koleżanki, postanowiłem założyć sobie muzyczny profil na stronie lastfm.pl. Miałem spersonalizowane radio, własne statystyki muzyczne, etc. Słuchałem właśnie internetowego radia last.fm tagu rock alternatywny, kiedy nagle do moich uszu przypłynęły cudowne dźwięki... Cóż za melodia, cóż za rytm, cóż za tekst! Czym prędzej sprawdziłem, kto gra ten wspaniały utwór. I stało się. My Chem w piosence I'm Not Okay (I promise). Zapragnąłem więcej. Wpisałem w googlach Three Cheers for Sweet Revange i wyłapałem single promujące ten album. Pamiętam, że drugim nagraniem, który wzbudził we mnie emocje był The Ghost of You. I dalej głód, nadal mało.
W wycieczce do empika znalazłem półkę z płytami My Chemów... Nie musiałem przesłuchiwać. Czułem, że każda piosenka na tych albumach jest skierowana do mnie i tylko do mnie. Rodzice kupili wszystkie trzy albumy (wtedy jeszcze nie było Danger Days). Nie myliłem się. Każdy utwór bardzo mi się podobał.
A później już czekałem na Danger Days...
But where's your heart?
Avatar użytkownika
SweetsInBlood
 
Posty: 28
Dołączył(a): 1 sty 2013, o 11:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Magma » 14 sty 2013, o 23:21

Moja historia jest hmmm... dość nie za bardzo niezwykła. Zaczęło się od tego, że mam kazała mi jechać z tatą i siostrą na zakupy. Chodziłam wtedy do 3 klasy podstawówki. Szalałam wtedy za Fantą. Akurat wtedy była premiera The Sims 3, więc do Fanty dali jakąś płytkę. Zakochałam się w simsach. Grałam aż wyszedł dodatek 'Po Zmroku'. Wtedy chodziłam do 4 klasy. Gdy usłyszałam 'Na Na Na' w simowym radiu przeszłam obojętnie, w każdym razie ważne jest to, że jak moja siostra tą piosenkę słyszała to nie mogła przestać jej nucić. Chyba rok później zaczęłam pobierać piosenki z The Sims 3, a w tym także 'Na Na Na'. Przyznam, że nazwa zespołu mnie trochę zniechęciła. Już nie wspominając o tym, że jak zobaczyłam okładkę singla 'Na Na Na' to myślałam, że osoba, która śpiewa to Grace :D Po kilku przesłuchaniach byłam po prostu ciekawa jak zespół brzmi w innych piosenkach. Wpisałam w google 'My Chemical Romance mp3' i pobrałam to co mi się nawinęło. Były trzy piosenki, ale na pewno dwie z nich to 'Famous Last Words' i 'I Don't Love You'. Przesłuchałam tylko urywek FLW i jakoś nie bardzo mnie zachwycili. Na początku roku 2012 zaczęłam słuchać takich zespołów jak Red Hot Chili Pepppers, Guns N Roses i jeszcze inne. Pewnej nocy,a dokładnie jakiejś lipcowej, albo czerwcowej (sama już nie wiem, bo tłitłam o tym, że MCR mi się spodobało 24 lipca, ale ich teledysk mam pobrany na telefonie od 11 lipca, i mam zdjęcie Gerarda od 11 maja 2011, więc mam mętlik w głowie przez te daty) postanowiłam posłuchać muzyki. Przesłuchałam całe FLW i się zakochałam... To jak Gee tam śpiewa, jak to wszystko tam gra... Po prostu coś niezwykłego. Zaczęłam się nimi interesować we wrześniu (chyba), i na reszcie wiedziałam jak wyglądają :D Do dzisiaj nadal czuję ten dreszczyk, gdy ich słucham. ;)
Ostatnio edytowano 3 cze 2013, o 19:33 przez Magma, łącznie edytowano 1 raz
Every girl's dream is to have a guy call her at 3 am jus to say, "hey baby, I just wanted to tell you chceck the fucking website THEY'RE BACK."
Avatar użytkownika
Magma
 
Posty: 129
Dołączył(a): 3 sty 2013, o 15:42
Lokalizacja: Kalisz

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez insaneasylum » 16 sty 2013, o 12:35

My Chemical Romance poznałam kilka miesięcy (2- 3) przed premierą Danger Days.
I, kurczę, pamiętam tamten dzień jakby to było wczoraj. Pojechałam wraz z rodziną na wieś, do ciotki, wujka, kuzyna. Przez całą drogę słuchałam trzeciej płyty Billy Talent, słuchałam jej gdy dojechaliśmy na miejsca i gdy siedzieliśmy przy stole. Mój kuzyn był widocznie zaabsorbowany tym co robię i w końcu zmuszona jego usilnymi błaganiami pozwoliłam mu słuchać razem ze mną. Jego komentarz : ''Fajne, ale znam lepsze''. I wtedy właśnie pokazał mi ''The Jetset Life Is Gonna kill You'' oraz ''Thank You for the Venom''. Przesłał mi je na telefon i po pewnym czasie zawładnęły one mną totalnie.
Nie od razu zaczęłam penetrowanie internetu w celu odnalezienia informacji na temat nowo poznanego zespołu. Zabrałam się za to jakiś tydzień, może dwa później gdy na jakimś forum, pewien użytkownik napisał, że ''My Chemical Romance, Coma oraz Placebo to najlepsze zespoły pod słońcem' czy też coś w tym guście. Wtedy też, przeszukałam Wikipedię, odwiedziłam także tą stronę, która wtedy wyglądała zupełnie inaczej.
I dalej, jakoś tak poszło.. Zagłębiłam się w ich twórczości, karmiłam się tą muzyką dzień w dzień, 8 dni w tygodniu, 25 godzin na dobę.
Do dzisiaj czuję się ''inaczej'', gdy podczas słuchania MCR nagle zaczną pobrzmiewać dźwięki the jetset life lub thank you for the venom...
Dawniej się trzeba było zużyć, przeżyć, by przestać kochać, podziwiać i wierzyć; dziś - pierwsze nasze myśli są zwątpieniem, nudą, szyderstwem, wstrętem i przeczeniem.
Avatar użytkownika
insaneasylum
 
Posty: 4
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 11:15
Lokalizacja: Kostrzyn Wielkopolski

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez donia1024 » 17 sty 2013, o 20:03

Moja historia z MCR nie jest długa. Kumpele pokazała ich piosenkę ,,Na na na '' bo ktoś ją udostępnił na fejsie . Nawet nie pamiętam kto ;) . Na początku za nimi nie przypadałam . Od nie dawna za nimi szaleje . Uwielbiam szczególnie "Teenagers" "Helena" "Ambulance" ;)
donia1024
 
Posty: 2
Dołączył(a): 17 sty 2013, o 19:47

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez killjoy_from_detroit » 18 lut 2013, o 21:46

jak to się zaczęło... hm...
parę lat temu usłyszałem u kumpla The Black Parade. płyta nie porwała mnie szczególnie, ale kilka kawałków zapadło w pamięci (szczególnie Teenagers i Mama). potem, w maju bądź czerwcu 2011r inny kumpel puścił mi Planetary (GO!) i zaczęło się... chciałem to mieć natychmiast. wróciłem do domu i przesłuchałem Na Na Na i SING. od tamtego dnia MCR jest zdecydowanie moim ulubionym zespołem.
w ciągu następnych kilku dni przyszła pora na całe DD, następnie TCHFSR i Bulletsy. na koniec odświeżyłem sobie TBP i stuknąłem się w łeb zastanawiając jak wcześniej mogłem nie zauważyć doskonałości tej płyty :D
to chyba tyle ;p
killjoy_from_detroit
 

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Thalia » 18 lut 2013, o 22:42

Ja pierwszy raz z Chemicznymi spotkałam się jakoś na początku 2011 roku. Jakoś tak wtedy grzebałam na YT, chyba przeglądałam teledyski Green Daya, których też wtedy poznałam (ale Zieloni jakoś bardziej trafili do mojego serca) i właśnie wtedy trafiłam na jakiś ich kawałek. Nie jestem pewna, ale to chyba było Famous Last Words. Jakoś za bardzo mnie nie wciągnęli. Dopiero dwa albo trzy miesiące później kumpela podsunęła mi Helenę i kilka innych piosenek, później doszło jeszcze Na Na Na Na, ale dalej jakoś szczególnie mnie nie jarali. Lubiłam czasem sobie ich posłuchać, ale nie za często. Raz na jakoś czas sobie o nich przypominała, jakby nie patrząc. Znów zaczęłam ich słuchać pod koniec listopada ubiegłego roku. Zaczęłam zagłębiać się w ich muzykę zaczynając od Bullets i wyszło to, co wyszło, pokochałam ich.
"Nikt nie umiera dziewicą, życie p***doli nas wszystkich" - Kurt Cobain
Avatar użytkownika
Thalia
 
Posty: 27
Dołączył(a): 17 lut 2013, o 13:40
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez The_only_hope_for_me » 22 mar 2013, o 22:45

Pierwszy raz tak "na poważnie" usłyszałam My Chemical Romance dokładnie rok temu. Można powiedzieć, że dzisiaj obchodzę małą rocznicę.
Jak to się zaczęło? Może od początku..
W podstawówce chodziłam do klasy z kolegą, który słuchał MCR, Green Day'a itp. Dla mnie ta muzyka była całkiem obca. Więc kiedy on chodził w koszulce z Green Day'a i męczył nas (innych też) nieznanymi wykonawcami ja słuchałam popu i od czasu do czasu eksperymentowałam z różnymi gatunkami muzycznymi. W gimnazjum mnie i kolegę rozdzielono, bo trafiliśmy do innych klas. I wtedy zaczęły się zmiany.. najpierw obsesyjnie słuchałam Gotye'go, zaczęlam krytycznie komentować różnych wykonawców "bezsensownej" muzyki, ale dalej słuchałam popu. Aż do pewnego dnia..
Wracałam autobusem z zajęć sportowych z klasą moją i tego kolegi. W pewnej chwili on albo jego znajomy puścił pewna piosenkę. Był to remiks, a ja chociaż nienawidzę remiksów, polubiłam tamten. Nie wiem co było takiego w tamtej piosence, ale coś mnie w niej urzekło.. była pozytywna i żywa, ale nie banalna. Usłyszałam tylko "My Chemical Romance" i domyśliłam się, że to musi być Na Na Na (tytuł był mi znany, a domyśliłam się go po licznym "nananana"). Kiedy wróciłam do domu pierwsze co zrobiłam to weszłam na yt i puściłam sobie własnie ten utwór. Po pierwszym przesłuchaniu pomyślałam, ze to nic wyjątkowego, ale nie odpuściłam sobie, zależało mi na tej piosence.. Tego samego dnia przesłuchałam Teenargers (o, własnie tego słucham ;D), a następnego obie piosenki wylądowały na moim odtwarzaczu muzyki.
Długo zostawałam tylko przy tych 2 piosenkach, ale później zapoznałam się i od razu pokochałam: Fomous Last Word, Helenę, I'm Not Okay, Planetary GO! i wiele innych. Stopniowo przesłuchiwałam każdą z płyt i teraz mogę spokojnie powiedzieć, ze do najukochańszych należy Three Cheers for Sweet Revenge, a zespół kocham całym serduchem.
Pragnę też dodać, ze wraz z usłyszeniem piosenek MCR mój gust muzyczny jak i sama ja zaczęłam się zmieniać.. Ten zespół jest przełomowy w moim życiu i zawsze będę do niego czuła sentyment.
Avatar użytkownika
The_only_hope_for_me
 
Posty: 52
Dołączył(a): 27 paź 2012, o 10:34

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez nika-mcr » 9 kwi 2013, o 20:21

hmm... żeby przypomnieć sobie całą przygodę z My Chem muszę cofnąć się 7 lat. Miałam wtedy około dziewięciu lat. Pewnego, pięknego dnia, ujrzałam w telewizji teledysk, który odmienił moje życie. Był to klip do 'Welcome to The Black Parade', który utkwił mi w pamięci i stał się jednym z moich ulubionych. Postanowiłam ściągnąć owy kawałek na telefon i z każdym odtworzeniem tego utworu moja ciekawość do tego zespołu rosła. Zaczęłam szukać ciekawostek i informacji o danym zespole. Przesłuchałam kilka piosenek z bodajże pierwszej i drugiej płyty, które bardzo mi się spodobały. Od tamtej pory minęło już sporo czasu, a moja sympatia do nich nie maleje (i nic na to nie wskazuje). Nawet ten rozpad nic nie zmienił. Wydaje mi się, że moja historia jest dość zwyczajna, lecz zawdzięczam jej mój obecny stosunek do Chemików.
"Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive."
Avatar użytkownika
nika-mcr
 
Posty: 40
Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 12:10
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez DangerUnicorn » 23 maja 2013, o 19:55

Poznanie MCR zawdzięczam RBL.TV XD to właśnie na tym kanale po raz pierwszy usłyszałam ich piosenkę (Welcome To The Black Parade), i od razu się w nich zakochałam. Zaczęłam słuchać ich innych piosenek, i co raz bardziej zaczynali mi się podobać. Zaczęłam szukać ciekawostek na ich temat, aż w końcu nastał ten piękny moment kiedy nie potrafiłam przetrwać dnia bez ich piosenek. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez nich. Nie mam pojęcia kim bym teraz była, gdyby nie oni.
Cause if you just stop breathing, I'll stop, I'll stop my heart I'll stop breathing too
Avatar użytkownika
DangerUnicorn
 
Posty: 14
Dołączył(a): 20 maja 2013, o 10:48
Lokalizacja: Lubin

Re: Jak się zaczęła Twoja przygoda z MCR

Postprzez Eskarina » 4 cze 2013, o 15:14

Przeglądałam sobie demotywatory i był demot z kilkoma zdjęciami podpisany czymś o gwiazdach rocka. I tak patrzyłam kogo znam, a kogo nie. I było tam zdjęcie Gerarda (i tak sobie pomyślałam, że to jakiś szczeniak, niewiele starszy od czternastoletniej mnie :lol: ). Tak sobie myślę, że kojarzę skądś tego gościa, że gra w jakimś zespole, który ma w nazwie coś związanego z miłością. Pierwsza mi przyszła do głowy nazwa Bullet For My Valentine, którą kiedyś tam słyszałam. No to wchodzę na YT wpisuję nazwę, patrzę na teledyski. Całkiem fajne, spodobało mi się kilka kawałków (muszę się wziąć za ich dyskografię), ale to nie ten wokalista. Myślę, myślę, skąd mogę się dowiedzieć jak nazywa się ten zespół? I wtem: jestę geniuszę! :-P . Wchodzę na RockMetal Shop i spis wszystkich wykonawców, których mają produkty. Przeglądam, przeglądam i w końcu znalazłam! :-D . My Chemical Romance. Wchodzę na YT, wpisuję nazwę. Pierwszą piosenką jaką przesłuchałam była chyba 'Helena', aczkolwiek nie jestem pewna. Tę piosenkę zapamiętałam jako pierwszą. Oglądałam ten teledysk w kółko, tak mnie razem z piosenką zauroczył :-) . Potem była faza na 'I'm not okay'. Ale w końcu doszłam do wniosku, że trzeba się zapoznać z całą dyskografią. To było absolutnie piękne! :-D W międzyczasie szukałam też informacji o zespole. Także od jakiś trzech- czterech miesięcy w moich słuchawkach i wieży rozbrzmiewa MCR :-) .

W sumie tamtego demota widziałam już nie raz i nie zwracałam na niego większej uwagi, ale wtedy coś mnie, dzięki Bogu, tknęło :-D .
Eskarina
 
Posty: 10
Dołączył(a): 30 maja 2013, o 15:20

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron