Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Natalia » 21 lis 2010, o 11:53

Moi mili, widzę, że niektórzy już w jakiś sposób mieli okazję posłuchać płyty, tak więc już dzisiaj otwieram ten temat. Zapraszam wszystkich, którzy już przesłuchali Danger Days: The True Lives of the Fabulous Killjoys, do wypowiadania swoich opinii, recenzjii itp. na jego temat! Zachęcam również, aby pisać coś więcej, niż tylko "Płyta jest super, bardzo mi się podoba" ;-)
Avatar użytkownika
Natalia
Administrator
 
Posty: 1910
Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 15:49
Lokalizacja: Kraków i Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Sharp » 21 lis 2010, o 11:59

Mam płytkę od dwóch godzin i... hell yeah! Właśnie na takie coś czekałam. Zastrzyk energii, a mimo to słychać w nim to typowe brzmienie MCR, które tak uwielbiam! Z całego krążka tylko Summertime mnie nie przekonuje. Reszta to majstersztyk, nawet mi się te audycje tego typka, którego zapamiętać nie umiem, podobają! Tak, tak, tak - jestem na tak, wszystko mi się podoba, płytka cacy. Jeszcze zleci, zanim nauczę się piosenek na pamięć, ale kupię płytę na pewno. Bo jest tego cholernie warta.

Moje ulubione typy: Na Na Na, S/C/A/R/E/C/R/O/W.

To moje dwie ulubione jak na razie, ale pewnie z milion razy mi się zmieni ;-) I zakochałam się w początku Vampire Money!

- Well, are you ready, Ray?
- Yeaah.
- How about you, Frank?
- I'm here, babe.
- And how about you, Mikey?
- Fucking ready!
- I think I'm alright.


Wielbię i całuję im stopy za tę płytę, aj słer ;-)
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Antalia » 21 lis 2010, o 13:50

Ja muszę przyznać, że mnie na początku płyta średnio przekonała ale po przesłuchaniu jej ileś razy stwierdzam, że jest naprawdę łaaał ;d Każda piosenka jest oczywiście charakterystyczna i inna. Są numery spokojne, są ostre. Nawet ta elektronika mi już tak nie przeszkadza, bo w sumie nie jest jej aż tak dużo, poza tym brzmi fajnie ;d No muzycznie mi się cholernie podoba, a co dopiero po dołączeniu tych wszystkich założeń tej płyty, killjoysi itd. ;d Cały ten pomysł jest według mnie super, te teledyski, stroje.. W TBP wkurzał mnie trochę ten cały koncept, te mundury, a teraz jestem zadowolona ;d W sumie fajnie, że skończyli z tym mrokiem, jeśli chodzi o wizerunek i muzykę. Wszystko jest bardziej weselsze i takie energiczne ;d Ja ostatnio też ubóstwiam S/C/A/R/E/C/R/O/W a jakoś nie przepadam za 'summertime'. 'Bulletproof heart' mnie urzekło, nie mówiąc o planetary, party poison czy vampire money.. No po prostu wszystko mi się podoba ;d
Avatar użytkownika
Antalia
Starszy moderator
 
Posty: 517
Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 13:05
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Blu_Dżins » 21 lis 2010, o 13:54

Tak, płyta jest fantastyczna :) Całkiem inna od poprzednich ale o to właśnie chodzi żeby coś wnieść nowego i świeżego :P Podzielę się z wami moją skromną opinią na temat płytki :)
Na Na Na- od tej piosenki wszystko się zaczyna :D
-wpadająca w ucho muzyka
-świetny teledysk
Te dwie cechy czynią piosenkę mistrzowską.
Bulletproof Heart- początek wolniejszy, później nabiera tempa i wtedy właśnie jest to miły kawałek dla ucha xD Spodobało mi się to w jaki sposób Gerard wymawia słowa "bulletproof heart" xD
DESTROYA- gdy po raz pierwszy usłyszałam zrobiłam wielkie oczy bo zaczyna się od bębnów ale po wyjaśnieniu przez Gerarda skąd pomysł na bębny zrozumiałam wszystko :) Zdecydowanie najbardziej mi się podoba z całej płytki. Piosenka brzmi jakby był to pewnego rodzaju bunt xD Gdy Gerard wymawia słowa "destroya" przechodzą mnie ciarki xD
Party Poison- bardzo denerwujące japońskie/koreańskie/chińskie piski... Natomiast kawałek skoczny i dający kopa :P
Planetary (GO!)- cudowne! Wycie syreny czy czegoś takiego jest wprost idealne do tej piosenki. Są momenty wolniejsze i szybsze z czego jestem zadowolona :)
S/C/A/R/E/C/R/O/W - gdy słyszę tą piosenkę mam przed oczami obraz kolorowych bujających się kwiatków i ogólnie takiej sielanki xD Jest to wolna piosenka a pomimo to jestem nią oczarowana :)
Save yourself I'll hold them back- zadziwiające, że ponownie występują słowa "nanana" ale widocznie podobają im się takie, ale mi to nie przeszkadza :P Podoba mi się bardzo początek oraz jakoś w 3 minucie słychać gitary :D
SING- niedawno mięliśmy okazję zobaczyć teledysk do tej piosenki który jest niesamowity :) Musze stwierdzić, że pierwszy raz jak usłyszałam ją było takie po prostu OK. A teraz chwyta mnie za serce nie wiedząc nawet czemu xD Refren jest świetny i gdy go słyszę rozpływam się xD W minucie 2:33 jest ciekawy kawałek :)
Summertime- kolejna wolna piosenka i mój odpoczynek xD Gdy słyszę tą piosenkę relaksuję się i wybywam do innego świata.Ogólnie utwór kojarzy mi się lekko i pozytywnie.
The kids from yesterday- to dopiero piosenka xD Ma coś w sobie, że przy niej zaczynam poważnie myśleć i zastanawiać się nad wszystkim.
The only hope for me is you- pomimo tego, że prawie każdemu nie podoba się początek, to mi wręcz przeciwnie :P Po usłyszeniu słów "remember me" zaczynam wsłuchiwać się bardziej i całkiem oddaje się piosence :)
Vampire money- To jest to! Ma w sobie power, bunt, młodość. Wszystko czego zapragniesz :P Początek jest świetny :D Widzę, że podobnie jak Sharp spodobał mi się dialog na początku :) Przy słuchaniu piosenki mam ochotę krzyczeć i skakać xD Czuję wtedy taką wolność :P A solówki na gitarze nieziemskie!
Zero percent- jest to dosyć energiczny utwór i bardzo mi przypomina MCR za czasów Revenge xD
Jedyne co mnie martwi to to, że "Look alive,sunshine" "Jet-Star an the Kobra Kid/Traffic report" "Goodnite, Dr.Death" nie są to piosenki xD Myślałam, że skoro jest to na płycie to będą to piosenki a nie gadanie tego gościa :P
Avatar użytkownika
Blu_Dżins
 
Posty: 170
Dołączył(a): 31 lip 2010, o 13:21

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Feainne » 21 lis 2010, o 14:13

Przesłuchałam jak na razie tylko Bulletproof Heart ale jestem zachwycona! Zaje*ista płyta się zapowiada!
oh sweet poison, bite me, bite me.
Avatar użytkownika
Feainne
 
Posty: 277
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:30
Lokalizacja: Over the hills and far away...

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez TCustodis » 21 lis 2010, o 14:16

Od kilku dni słucham tylko tej płyty i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Bardzo różni się od swoich poprzedniczek. Wydaje mi się, że jest lżejsza od wcześniejszych płyt, ma więcej koloru i ogólnie jest urozmaicona pod względem brzmienia. Cieszę się, że nie jest to kolejna płyta, której główną tematyką jest śmierć.
Ogólnie płyta daje powera. Chłopaki mnie nie zawiedli. Przy wielu utworach uśmiech mi nie schodzi z ryjka, a moja niespokojna noga zwiększyła częstotliwość wystukiwania rytmu. Aż chce się skakać słuchając Party Poison czy Vampire Money, nie wspominając już o Na Na Na.
Moje ulubione utwory:
- Party Poison - cieszę się, że chłopcy nie zmieniali Death Before Disco i że zamieścili ją na krążku, bo na studyjną wersję tego czekałam <3 Tylko ta Azjatka w tle D:
- Vampire Money - za to co Sharp już podała, czyli początek, kocham również solówkę w tej piosence.
- S/C/A/R/E/C/R/O/W - klimatyczna, wolniutka, uwielbiam za solówkę, mam zboczenie na punkcie gitar.
- Na Na Na - bo tak chwytliwej piosenki dawno nie słyszałam.

Audycje Dr.D mi się strasznie podobają, chociaż mało z nich rozumiem, to ma koleś świetny głos.

Podzielę też zdanie koleżanek wyżej, mnie również Summertime jeszcze nie podchodzi.

Kupię na 100%, bo warto naprawdę.
ObrazekPraise our Lord and Saviour, the Holy Helix Fossil!Obrazek
Avatar użytkownika
TCustodis
Administrator
 
Posty: 571
Dołączył(a): 12 paź 2008, o 14:21
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez ChemicznyPłaz » 21 lis 2010, o 14:24

Więc tak, najpierw obejrzałam Listening Party, a potem ściągnęłam płytę <zło> Ale oczywiście zakupię oryginał, bo to w końcu 3 dni przed moją osiemnastką; zrobię sobie cudowny prezent :D
Więc tak, zacznę od tych przerywników Doktora - cholernie kojarzy mi się tą z jedną płytą Majndlesów, gdzie takie piosenki-przerywniki także się znajdują. A w "Goodnite Dr. Death" jest połowa hymnu, o zdechłam :)
Na początku nie potrafiłam słuchać wolnych piosenek, ale teraz się już przyzwyczajam. Słucham po kolei, niczego nie omijam. No, może poza "Party Poison" - wkurza mnie to japońskie coś tam i wolę live version.
Najbardziej kocham piosenkę pt. "Destroya" - mama ma dziwną minę na tym "oh oh oh, owww", ale także powoli się przyzwyczaja :lol:
Potem zdecydowanie "Planetary (GO!)".
"S/C/A/R/E/C/R/O/W" mnie powala totalnie! Co ten Gee wyprawia, jaki gay voice! Ale fajnie będzie się do tego bujać :)
"Bulletproof heart" jest takie...hm... Nie wiem czy dobrze się wyrażę, ale takie "oldschool". Bardzo mi się podoba, ale tańczyć do tego muszę chyba jak ta laska w Listening Party :-D
Niestety, w tych wolnych kawałkach muza zalatuje mi na U2 czy tam Coldplay; to takie niezbyt w moim stylu :-/
I wonder how Gerard feels with his one hotdog child and asian backbending wife

Mój TumblrKonto na kinomaniaku
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez worry » 21 lis 2010, o 20:18

Ja jestem pozytywnie zaskoczony, bo sceptycznie podchodziłem do tej płyty. Album z jajem i przytupem zrobiony, a obawiałem się że pójda we wtórnośc The Black Parade. Świetne single wybrane na promocję, a ponadto moje faworyty to: S/C/A/R/E/C/R/O/W , DESTROYA, The Only Hope For Me Is You, Vampire Money a najbardziej Planetary-nie w ich stylu zbytnio. Ogólnie to zalatuuje mi nieco brytyjską gitarą, co uważam za zaletę.

A i trzeba jeszcze obadać b-sidey'y, bo ich wyjątkowo duzo spłodzili przy okazji nagrywania, np. takie Zero Percent
Avatar użytkownika
worry
Administrator
 
Posty: 366
Dołączył(a): 11 kwi 2007, o 21:56
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Cem » 22 lis 2010, o 17:10

Przepraszam, że tutaj to piszę ale to ma związek z płytą.

Dziś, 22.11, nie ma w żadnym, polskim Empiku płyty!! Własnie wróciłam zrozpaczona z tegoż własnie sklepu :cry:
Avatar użytkownika
Cem
 
Posty: 519
Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez RevengeChild » 22 lis 2010, o 17:32

Cemetery Lover napisał(a):Przepraszam, że tutaj to piszę ale to ma związek z płytą.

Dziś, 22.11, nie ma w żadnym, polskim Empiku płyty!! Własnie wróciłam zrozpaczona z tegoż własnie sklepu :cry:


Właśnie, co to ma znaczyć?! Dawno się tak nie wku*wiłam. No żeby w największym krakowskim empiku nie było?! To jest hańba! Jak jakaś Lady Gaga albo Bieber wyda nową płytę to 5 min później można ją dostać wszędzie!! Też właśnie wracam z empika i zaraz mi dym pójdzie uszami z wściekłości. Koleś w empiku powiedział, że będzie 'jeszcze w tym tygodniu'! WTF?! PRzecież jest dopiero poniedziałek!
RevengeChild
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Cem » 22 lis 2010, o 18:09

Ja wróciłam z najstarszego Empik'a w Warszawie i nie było!!! :evil: :cry: mi koleś powiedział, że będzie pojutrze ;( własnie byłam z koleżanką i mówiłyśmy, że te głupie gwiazdeczki to są we wszystkich gazetach i ich płyty zawsze są!!! Aż miałam taką cholerną chęć rzucić w sprzedawczynię tym durnym kamp 'rokiem' i sraną dupaną lecz M. mnie powstrzymała! :evil: :cry:
Avatar użytkownika
Cem
 
Posty: 519
Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Schokolade » 22 lis 2010, o 18:14

Dobra, zacznę od tego, że okładka jest super, a nadruk na płytce po prostu śliczny, no ale tego można się było spodziewać, bo wszystkie ich płyty są pod tym względem dopracowane :)
Niestety z książeczki niewiele można odczytać z powodu bardzo małych literek i na pierwszej stronie źle dobranego tła (żółte tło i bardzo mały, biały napis nie grają ze sobą, chłopcy ;)
Teraz coś o muzyce... cóż, piosenki są w zupełnie innym stylu niż dotychczasowe i na początku sądziłam, że to niedobrze, bo po prostu kochałam ten dawny styl i nie sądziłam, że może być coś jeszcze lepszego od tamtych piosenek. A tu proszę, chłopcy jak zwykle mnie zaskoczyli. Nowa płyta - kolejny genialny krążek! Widać, że G. F. M. i R. chcą eksperymentować z nowymi melodiami, nowymi dźwiękami itepe. Nikt nie przypuszczał (a przynajmniej ja ;) że wyjdzie im dzieło sztuki!
Podobają mi się wstawki Dr.Death Defying.
Na Na Na jest po prostu genialne! Jest jedną z ich najgłośniejszych piosenek i zawsze gdy to słyszę chcę mi się śmiać :)
Bulletprof Heart hmmm, ładna melodia na początku, ale dopiero potem dostaje tego typowego MyChemicalowego powera.
SING teledysk super, choć smutno mi się robi jak pomyślę, że zginęli :( a co do samej piosenki to jest fajna ale tak na prawdę nie zachwyca niczym super nadzwyczajnym
Planetary GO! to jedna z moich faworytów do tytułu najlepszej piosenki tej płyty :) ma w sobie to COŚ
The Only Hope For Me Is You cudowna! świetna od samego początku do samiutkiego końca :)
Party Posion sama piosenk jest świetna, ale , jak już wspominałyście te japońsko-koreańsko-chińskie wrzaski - piekilenie denerwujące
Save Yourself, I'll Hold Them Back uwielbiam, wydaje mi się, że ona jest najbardziej w stylu dawnego MyChem
S/C/A/R/E/C/R/O/W prześliczna melodia i tekst... RUN RUN BUNNY RUN RUN RUN BUNNY! :D
Summertime na prawdę ubówstiam! i tekst jest wzruszający i melodia chwytająca za serce, czego chcieć więcej?
DESTROYA kocham <3 to chyba wystarczy?
The Kids From Yesterday no, dobra, to moja ulubiona piosenka! zdecydownie najładniejsza melodia i tekst, no i mój ulubiony cytat: 'You only hear the music when your heart begings to break' kocham <3
No i Vampire Money ogólnie to bardzo fajna piosenka, ale początek najlepszy! Jak słucham tej piosenki to zawsze kilka razy powtarzam początek, a dopiero później puszczam całą piosenkę :)

Te wszystkie piosenki sprawiają, że płyta to prawdziwe dzieło sztuki! Dziękuję, i kocham was Chłopcy <3
Na Na signs in Warsaw...one of the coolest things I've ever seen. Thank you guys and gals...
Avatar użytkownika
Schokolade
 
Posty: 137
Dołączył(a): 29 paź 2010, o 14:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez veruleczek » 22 lis 2010, o 18:15

http://www.youtube.com/watch?v=lOZkT_tW ... D1340F1731
znalazłam takie cuś, nie wiem czy było wstawiane.
Gerard Way will go to heaven cause
he's too hot for hell.
Avatar użytkownika
veruleczek
 
Posty: 773
Dołączył(a): 18 sie 2010, o 22:23
Lokalizacja: ostrowiec św.

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Schokolade » 22 lis 2010, o 18:18

Cemetery Lover napisał(a):Ja wróciłam z najstarszego Empik'a w Warszawie i nie było!!!


Ja też od razu po lekcjach poleciałam do Empiku i DUPA! Nie było! Od razu już nieźle wku*wiona pognałam do Saturna, ale tak serio to nie myślałam że tam może być bo skoro w EMPIKU nie ma to dlaczego ma być w Saturnie!?! Ale BYŁA!!! Teraz mam ją i już z rąk nie wypuszczę!
Na Na signs in Warsaw...one of the coolest things I've ever seen. Thank you guys and gals...
Avatar użytkownika
Schokolade
 
Posty: 137
Dołączył(a): 29 paź 2010, o 14:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez RevengeChild » 22 lis 2010, o 18:26

veruleczek napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=lOZkT_tWUuc&feature=list_related&playnext=1&list=PL0B8213D1340F1731
znalazłam takie cuś, nie wiem czy było wstawiane.

Niewiele zrozumiałam, ale 'MCRmy - we thank you, we love you' mi wystarczyło do pełni satysfakcji i dumy z bycia członkiem MCRmy :D
RevengeChild
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Schokolade » 22 lis 2010, o 18:31

A to widzieliście?
U nas live będzie o 4 rano.
http://www.youtube.com/user/mychemicalr ... hSlj_MuFe8
Na Na signs in Warsaw...one of the coolest things I've ever seen. Thank you guys and gals...
Avatar użytkownika
Schokolade
 
Posty: 137
Dołączył(a): 29 paź 2010, o 14:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez TCustodis » 22 lis 2010, o 18:43

RevengeChild z tematu o Spekulacjach napisał(a):
Ja się boję, że staną się popularni :-?

Też się tego boję. Będą o nich pisać w tych wszystkich Bravo i innych szmatławcach, przekręcać fakty, wymyślać na ich temat jakieś wredne plotki, no i pewnie tłumy plastików zacznie ich 'lofffciaaać' ;/

RevengeChild napisał(a):Właśnie, co to ma znaczyć?! Dawno się tak nie wku*wiłam. No żeby w największym krakowskim empiku nie było?! To jest hańba! Jak jakaś Lady Gaga albo Bieber wyda nową płytę to 5 min później można ją dostać wszędzie!! !

Dochodzimy do jakieś sprzeczności, mają być popularni jak Bieber czy Gaga czy w końcu nie, bo nie ogarniam totalnie waszego myślenia.
Ogar dziewczyny proszę, przyjmijcie to na klatę pójdźcie do jakiegoś innego sklepu, który empikiem nie jest. Rozumiem, że jesteście zdenerwowane, bo wybrałyście się pełne nadziei do sklepu, ale oni nie wyczarują wam płyt od tak na zawołanie.


Co do tematu dodam, że coraz bardziej mi się podoba również Bulletproof Heart, łagodna ale jednak te gitary dają pazura, kocham Raya za jego solówki <3
ObrazekPraise our Lord and Saviour, the Holy Helix Fossil!Obrazek
Avatar użytkownika
TCustodis
Administrator
 
Posty: 571
Dołączył(a): 12 paź 2008, o 14:21
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Whatsername » 22 lis 2010, o 18:57

Ughh, ja też byłam dziś w dwóch wielkich Empikach w Warszawie, to mi powiedzieli, że mają teraz mnóstwo nowego towaru i jeszcze nie zdjążyli paczek rozpakować... Musze poczekać jeszcze kolejne kilka dni.. Albo jutro wybiorę się do jakiegoś najbliższego Saturna/Media Marktu, może tam bedą mieli :-) A już sobie rano myślałam, że dziś po powrocie ze szkoły umilę sobie naukę słuchając nowej płytki, a tu dupa :-(
Whatsername
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Cem » 22 lis 2010, o 19:00

Schokolade!! zazdroszczę :C jutro po niemieckim gnam do Złotych Tarasów, do Saturna :lol: dzięki Kochana za informację!! :**

+koniec offtopu ;-)
Avatar użytkownika
Cem
 
Posty: 519
Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Natalia » 22 lis 2010, o 19:03

Ludzie , to jest temat do pisania opinii, a nie żalów na temat tego, że nie można jej kupić w empiku! Tak więc przywołuję do porządku.
Avatar użytkownika
Natalia
Administrator
 
Posty: 1910
Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 15:49
Lokalizacja: Kraków i Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez szczota » 23 lis 2010, o 19:19

Byłam dziś w Empiku u mnie w moim mieście i powiedział mi facet, że płyta będzie jutro albo w czwartek! Ciesze się, że się Wam podoba. Na początku mieliście nieokreślone odczucia, byliście niezdecydowani, ale widzę, że jednak się przekonaliście! A przez to ja jeszcze bardziej nie mogę się jej doczekać! Ech...ale poczekam!!!
Ferb: Czy wiecie, że mumiom wyciąga się mózgi przez nos?
Fretka: To mają farta!
Avatar użytkownika
szczota
 
Posty: 704
Dołączył(a): 5 mar 2010, o 17:26
Lokalizacja: Leszno/Wrocław

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Antalia » 23 lis 2010, o 19:33

W empikach w Łodzi też nie ma ale kupiłam dzisiaj w media marktcie. Jestem zaskoczona, że nie umieścili żadnych podziękowań ;p Co do muzyki po raz kolejny powiem, że płytą jestem zachwycona. Jak to napisał Frank te piosenki dają mi jakąś siłę i chęć do życia ;d jest genialna
Avatar użytkownika
Antalia
Starszy moderator
 
Posty: 517
Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 13:05
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys

Postprzez Whatsername » 23 lis 2010, o 20:56

No, dorwałam nareszcie Danger Days w swoje łapki! :-D I powiem wam, że jest świetna! I nie mówię tego dlatego, że jestem oddanym fanem, i tak naprawdę cokolwiek by nie zrobili i tak zdołają mnie do tego przekonać... Patrząc na to CD obiektywnie, stwierdzam, że odwalili kawał doskonałej roboty. Myślę, że nawet ludzie, którzy ich nie słuchają / nie znają / nie lubią, zauważą na jak wysokim poziomie jest ta muzyka i jak dobrze ta płyta została zrobiona i dokładnie przemyślana. Wegług mnie, te utwory są mistrzowskie.

Jak na razie, najmniej zaskoczyły mnie Planetary (go!) i Party Poison. I to nie ze względu na te japońskie krzyki, tylko po prostu nie podeszły mi za bardzo. Pozostałe, szczególnie Destroya, Bulletproof Heart, Save Yorself, no i Vampire Money są epickie. ;-)

Chłopcy naprawdę zrobili ogromny postęp... Danger Days jest nieporównywalnie lepszą płytą niż The Black Parade. Dobrze, że już zakończyła się ich fascynacja czarną paradą... Nowa płyta daje takiego kopa, ma w sobie tyle pozytywnej energii! :-P Gwarantuję, że kilka następnych godzin, po odsłuchaniu, bedziecie łazili z wielkim bananem na twarzy. :-D
Whatsername
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Angiee » 24 lis 2010, o 16:50

Czytając Wasze opinie poczułam się jak alien :shock:

No to tak: Wg mnie wszystkie piosenki brzmią tak samo, taka krwawa papka. Jedyne piosenki, które się wyróżniają to "Na Na Na" i "Planetary (Go!)" (którą ratuje tę płytę). Oprócz tego zaczęłam trawić "SING", muszę przyznać, ze teledysk mnie w jakiś sposób urzekł, choć przez większość czasu jest raczej nudny, rozkręca się na, bodajże, drugim refrenie? No ale to nie ten temat. Co do samej piosenki, to to nawoływanie dziewczynek do śpiewania, trochę mi się kojarzy z nawoływaniem Marsów do walki. Tak, ja bym to zostawiła Marsom, bo są w tym dobrzy. "S/C/A/R/E/C/R/O/W" to już tak perfidnie mi popem zalatuje. A "Bulletproof Heart" przypomina mi "My Space" Evelyn Evelyn :lol:
Ostatecznie do moich faworytów można zaliczyć "Save Yourself I'll Hold Them Back", w której jest cudowny fragment "We can live forever if you've got the time" <3 I "The Only Hopoe For Me Is You", które przypomina mi to, co zrobili The Academy Is... na ostatniej płycie :roll: (i bynajmniej nie z tego powodu jest faworytem, chyba ją wystarczająco dużo razy zmęczyłam.

Nie wiem ile wyszło b-sidów, ale z tych dwóch, których ja słuchałam "We Don't Need Another Song About California" jest właściwie nijakie, za to "Zero Percent" nawet lubię :D
Angiee
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez iloveme » 24 lis 2010, o 20:00

od czego by tu zacząć...
Powiem, że płyta mnie pozytywnie zaskoczyła, mimo że jest tam parę rzeczy, które mi się nie podobają...
Po pierwsze te audycje. Są moim zdaniem bez sensu.
Najlepsze kawałki: Bulletproof Heart, DESTROYA, Party Poison(chodź jak większości, wkurzają mnie te japońskie wrzaski ;-PP) i nanana. Dają kopa, a za to wielki plus ; )
Urzekła mnie też piosenka Vampire Money. Szczególnie początek :3
Chyba najgorsze jest The Kids from Yesterday. Beznadzieja, ledwo miałam siłę przesłuchać całą o__O. Nudna jak cholera, zero życia.
Podsumowując, podoba mi się. Nawet bardzo. Moja druga w kolejności ulubiona płyta My Chem ; ))
I can't think straight.
Avatar użytkownika
iloveme
 
Posty: 269
Dołączył(a): 15 paź 2010, o 19:50
Lokalizacja: zadupie.

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Schokolade » 25 lis 2010, o 07:36

Według mnie The Kids From Yesterday to najlepsza piosenka z całej płyty! Racja, nie daje kopa, ale ma w sobie coś szczególnego, wyjątkowego. Sama nie wiem dlaczego ją najbardziej lubię... Po prostu jest w niej coś urzekającego i od razu zaczęłam się z nią identyfikować no i jest taka... bardziej dojrzała? Mówi o przeszłości, o dzieciach, którymi kiedyś byliśmy, o tym jak długą drogę przebyliśmy od tamtego okresu, jak się zmieniliśmy...
Przynajmniej ja ją tak odbieram :)
Na Na signs in Warsaw...one of the coolest things I've ever seen. Thank you guys and gals...
Avatar użytkownika
Schokolade
 
Posty: 137
Dołączył(a): 29 paź 2010, o 14:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez szczota » 25 lis 2010, o 18:04

MAM JĄ, MAM JĄ, MAM JĄ NARESZCIE!
Jestem totalnie zaskoczona płytą! Podobno byłam na nią przygotowana, a tu wielkie BOOM! Podobają mi się wszystkie piosenki i szczerze mówiąc byłam przygotowana na więcej elektroniki po usłyszeniu The Only Hope For Me Is You. Cieszę się, że jest inaczej! :)
"Na Na Na" pokochałam od razu! <3
"Bulletproof Heart" melodia jest cudowna!
"Sing" mnie się podoba! W jakiś sposób wyróżnia się.
"Planetary" jej! Ta to dopiero daje kopa! Aż skakać się chce! ^^
"The Only Hope For Me Is You" mam dreszcze już od początku, gdy Gerard śpiewa "Remember me"
"Part Poison" jak większości tutaj, mnie również nie przypadły do gustu te tzw. japońskie jęki. Ale reszta jest zajebista!
"Save Yourself..." solówka!!! <3 i w ogóle cała piosenka ma klimat.
"Scarecrow" jest taka...inna. Melodia jest genialna! "Run run bunny..." XD przypomina mi melodię jakiejś bajki ;p
"Summertime" jest taka spokojna, świetna...
"Destroya" Te bębny!!! Taka mocna ta piosenka! Yeah!
"The Kids From Yesterday" zakochałam się w niej! <3 tekst mi się bardzo podoba!
"Vampire Monkey" ten początek!!! XD solówka wymiata!

Podobają mi się te audycje i rozumiem co Dr. Death mówi. (rozpieprzył mnie ten amerykański hymn XD) fajny pomysł z tym!
Stanowczo jestem na TAK!!! Kto jej nie ma, niech leci kupić!!! ;p
Ferb: Czy wiecie, że mumiom wyciąga się mózgi przez nos?
Fretka: To mają farta!
Avatar użytkownika
szczota
 
Posty: 704
Dołączył(a): 5 mar 2010, o 17:26
Lokalizacja: Leszno/Wrocław

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez Cem » 25 lis 2010, o 20:06

W końcu ją mam :-D byłam kilka razy w wielu sklepach i nie było.. dzisiaj postanowiłam, że jeżeli nie wrócę do domu z płytą to sie zamknę w pokoju, nie będę spać, pić, jeść itd... :shock: a więc:
Faworyci: "Planetary (GO!)" ; "DESTROYA" ; "Vampire Money" :mrgreen:
"Na Na Na" kocham za to, że uratowała zespół, jest fajna, szybka, skoczna i ma gitarki :->
"Bulletproof Heart" na początku ma zajebistą solówkę :roll:
"Summertime" nie przekonała mnie...
"S/C/A/R/E/C/R/O/W" bawi mnie :lol: nie wiem czemu... Gee fajnie śpiew "Skerkru.. ewry bady has.." :lol:
"SING" kocham za słowa, melodię i.. nie wiem :-> kocham :)
"The Only Hope For Me Is You" - przekonałam się do niej.. szczególnie kocham 3:27 :roll: Gee tak fajnie tam śpiewa... :>
"Save Yourself, I'll Hold Them Back" - początek <łaaaa :D> gitarrrki :P "We can live forever, if you got the time" <3
"The Kids From Yesterday" hm... nie umiem opisać moich odczuć na jej temat.. taka średnia... cóż...
Audycje Dr. Death są dziwne.. pierwsza fajna (znam na pamięć :lol: ) ale się zastanawiam: *po cholerę jest "Jet-Star And Kobra Kid/Traffic Report" i "Goodnite, Dr. Death" ? o.o* ta druga jest straaaasznaaa!!! :/
Teraz powiem troszkę o "Party Poison".. :mrgreen: od początku ją kochałam, tj. od kiedy istnieje - "Death Before Disco" - ale nie o tym chciałam powiedzieć. Otóż, moja klasowa koleżanka jest pół Polką - pół Japonką i przetłumaczyła mi mniej więcej początek :-D czyli to co ta Pani Japonka wrzeszczy xD Chodzi mniej więcej o to:

"Wszyscy tego słuchacie. (nie wiedziała tego zdania). Życie jest krótkie, pełne niebespieczeństw, więc tańczmy/chodźmy tańczyć!!" :mrgreen: <- jeżeli zły temat to przepraszam

W skrócie: KOCHAM TĄ PŁYTKĘ! :-D TAK JAK INNE XD
Avatar użytkownika
Cem
 
Posty: 519
Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez LilyRevenge » 25 lis 2010, o 22:24

Moim zdaniem płyta jest świetna, mimo iż jestem szczególnie uwielbiam Revenge , płyta ma coś w sobie co mnie przyciąga , nie jestem aż tak uparta aby temu zaprzeczać XD. Rytm piosenek jest wolny i szybki, wesoły i czasami smutny. Teksty piosenek pełne są melancholii i refleksji, bynajmniej ja tak uważam. Słuchając jej kocham / lubię :) MCR jeszcze bardziej , doszłam do wniosku że oni nie mogi by stworzyć byle czego. Po prostu by nie mogli , w końcu to artyści :>
LilyRevenge
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Postprzez RevengeChild » 26 lis 2010, o 17:45

YEAAAAH!!!! MAM JĄ! W pieprzonych empikach nadal ani widu, ani słychu o Danger Days, ale kupiłam w Saturnie. Nawet taniej, bo tylko 39,99. Zresztą nieważne. Przesłuchiwałam płytę już wcześniej, i wydawała mi się nawet dobra. Ale jak już zdobyłam ją, uruchomiłam w całej swej okazałości i poczytałam teksty z książeczki, to mnie totalnie powaliła na kolana swoją doskonałością. Elektroniki wcale nie jest tak dużo, jak mi się wcześniej wydawało, a teksty piosenek jeszcze nigdy do mnie tak nie docierały, naprawdę, teksty to jedna z najlepszych rzeczy w tej płycie. Szkoda, że nie ma żadnych podziękowań, ani nic w tym stylu w tej książeczce. Ale są świetne fotki całego zespołu, i miło że dali teksty piosenek. Jednak Na Na Na i Bulletproof Heart się nie doczytam za cholerę z tego żółtego tła ;/ A, no i jak zwykle czytałam te wszystkie napisy na końcu, o tym, kto, gdzie, jak i kiedy, i wyczytałam, że autorem fotografii na okładce jest Frank =) Cóż, nie wiedziałam, że Franek się interesuje fotografią ;)
RevengeChild
 

Następna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron