Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPINIE!!

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez violqa » 20 sty 2011, o 21:39

hmm ta płyta szczerze powiedziawszy wywołuje we mnie skrajne emocje. Ma kilka naprawdę bardzo fajnych utworów, które od razu mi się spodobały, kilka jest też takich , które doipero gdy usłyszałam za którymś tam razem zwróciły moją uwagę, choć przyznam się, że mimo iż jakiś czas płytkę mam to paru utworów nie kojarzę po tytułach, i niestety ale martwi mnie to, że w pewien spoób zaczynają się mi nudzić, choćby Na na na. Przy starszych płytach zwłaszcza TBP piosenki mogłam słuchać nonstop cały dzień miesiącami i do dziś mi się nie znudziła, a tu..no nic może to przez szkołe, że nie potrafię tej muzyki odebrać, bo maturą się stresuje
Na pewno dużym zaskoczeniem było dla mnie Planetary(GO!), specjalnie wcześniej nie słuchałam piosenek, bo chciałam je po raz pierwszy z płyty usłyszeć, i reakcjamoja była:K*urde! ale to jest za**iste!!, i gdyby nie moja powściagliwość to zaczęłabym skakać po pokoju, a majne sister zapewne stwierdziłaby, że ze mną coś nie halo jest
Generalnie płytka bardzo pozytywna, i pełna energii, a piosenki rytmiczne, ale niektóre wg mnie zbyt chwytliwe..
No i te wstawki, Look alive jest ok, bo gościu fajnie mówi i w ogóle ma to jakieś brzmienie, ale te inne to tak jakby se ot gadał cóś, wg mnie nie powinno tego być, bo sprawia wrażenie jakby płyta była robiona na odczep się
Avatar użytkownika
violqa
 
Posty: 139
Dołączył(a): 18 mar 2009, o 23:53
Lokalizacja: Myślenice

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Mexicooo » 23 sty 2011, o 10:29

No tak, ja też mam płytkę od niedawna i muszę przyznać, że jestem ogromnie zaskoczona. I to cho*lernie pozytywnie ! :-D Nie jestem żadnym muzycznym krytykiem ani znawczynią, więc nie będę używać epitetów, których znaczenia trzeba sprawdzać w słowniku i napiszę, co myślę. Płyta The Black Parade była najlepszą płytą, jaką słyszałam kiedykolwiek i miałam niemałe obawy, że My Chem nie sprostają moim oczekiwaniom. I myliłam się, oczywiście. :-D Bo ta płyta jest świetna. Słuchając jej za pierwszym razem byłam załamana. Tęskniłam za Czarną Paradą i takimi piosenkami jak Helena czy Mama. Ale potem wsłuchałam się w teksty, w muzykę, w najpiękniejszy na świecie głos Gerarda i pomyślałam ' Ku*rde ! To jest Za*ebiste ! ' :-D I zakochałam się tak, że teraz słucham jej na okrągło 24 godz. na dobę :-D Moje ulubione : The kids from yesterday ( ' you only hear the music when your heart begins to break ' - najpiękniejsze słowa w całej płycie :-P ) SING, Na Na Na, Save yourself I'll hold them back, Vampire Money, Scarecrow, The only hope for mi is you, Bulletproof heart. Generalnie powiem tyle : polecam ! Płyta jest genialna. Chłopaki, dziękuję Wam ! :-D ;-)
Mexicooo
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez NaLa » 23 sty 2011, o 13:07

Powiem wam, że Planetary przebija wszystko! :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
NaLa
 
Posty: 992
Dołączył(a): 15 lut 2008, o 20:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez RevengeChild » 23 sty 2011, o 14:49

NaLu, nie da się ukryć ;D
RevengeChild
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Gloria » 23 sty 2011, o 22:55

NaLa napisał(a):Powiem wam, że Planetary przebija wszystko! :twisted: :twisted:


Egzakly 8-)
WE ALL WANT TO BE DIFFERENT. IT MAKES ALL OF US THE SAME.
Avatar użytkownika
Gloria
 
Posty: 347
Dołączył(a): 5 gru 2010, o 16:49
Lokalizacja: Kraków

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez KillJoy » 24 sty 2011, o 13:30

NaLa napisał(a):Powiem wam, że Planetary przebija wszystko! :twisted: :twisted:


Podpisuję się pod tym.
Is all that we see or seem
But a dream within a dream?
Avatar użytkownika
KillJoy
 
Posty: 215
Dołączył(a): 4 gru 2010, o 15:33
Lokalizacja: Paradise City/Warszawa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez ChemicznyPłaz » 24 sty 2011, o 14:38

"Planetary (GO!)" jest super, ale... ale! Moją pierwszą miłością od pierwszego wysłuchania było "Bulletproof heart" - taki... hm... lekki old school. Takie moje rytmy!
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Mexicooo » 24 sty 2011, o 15:59

"Bulletproof Heart" jest genialne, "Planetary" zresztą też, ale jak dla mnie "Destroya" wymiata na całęj linii ! I "Vampire Money" . :-D
Mexicooo
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez assassin » 24 sty 2011, o 16:09

Destroya, Summertime i Save Yourself, I'll them back to moje ulubione. Stawiam że wśród nich jest piosenka do nowego teledysku :-)
Avatar użytkownika
assassin
 
Posty: 238
Dołączył(a): 17 sty 2011, o 15:02
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Abrornua » 24 sty 2011, o 16:16

Ogólnie płyta fajna ^^ Chociaż na początku miałam co do niej mieszane uczucia...
A moje ulubione piosenki to Save Yourself, I'll Them Back i Bulletproof Heart ;-)
Abrornua
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez mcrfan15 » 25 sty 2011, o 01:11

Na razie płytę przesłuchałam bardzo pobieżnie, bo sporo się musiałam naczekać, aż moja fascynacja zespołem odżyje i nie będę czuła - chociaż to zabrzmi okrutnie - presji i obowiązku. Nie potrafię jeszcze wybrać ulubionych kawałków, ale jak dotychczas na kolana powaliły mnie Destroya i Planetary. Nie mogę przestać ich słuchać, są w tej chwili dla mnie genialne.
Podoba mi się, że ten album ma w sobie więcej świeżości, co jest tym bardziej dziwne, że wolę raczej zamulone klimaty, gotyk, mrok i kocie mięso. I chociaż jestem fanką poprzednich płyt, to mimo wszystko tak niesamowicie pokrzepiająco jest obserwować, jak 'twój' zespół się rozwija :P
Avatar użytkownika
mcrfan15
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 1 lut 2008, o 23:02
Lokalizacja: matko bosko czenstochosko oessu majne boże

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez milky-way » 25 sty 2011, o 14:42

A ja zakochałam się w "Save Yourself, I'll Hold Them Back". Ta piosenka daje mi pozytywnego kopa :mrgreen: Jest taka... hm, jest jak, sama nie wiem, jak jakaś rada od dobrego przyjaciela...
Na początku szalałam za "Destroyą" (yh, dziwna odmiana ;p).... A dziś kocham wszystkie piosenki, tylko Sing słucham najrzadziej. Nie jest zła, ale jakoś tak.
Mówicie, że "Planetary" rządzi?... Noo, mi też się podoba, a szczególnie jak Dżi śpiewa "ladies and gentleman" i coś tam dalej :P
Też miałam niedawno takie bolączki, że to już koniec mrocznego MCR, i to taka radykalna zmiana, że idzie się popłakać, ale w końcu uznałam, że zmienili się pozytywnie i ta zmiana była potrzebna. :-)
Bo dzięki temu stworzyli piękną muzykę :]
Avatar użytkownika
milky-way
 
Posty: 280
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 18:27
Lokalizacja: Żuławy

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Bloody_Rose » 25 sty 2011, o 15:58

Ja najbardziej od samego początku kocham "Destroya". Ta piosenka to po prostu mistrzostwo! No i jeszcze Summertime! Na początki była taka 'pff', a teraz jest taka 'łoaa!' xD
Avatar użytkownika
Bloody_Rose
 
Posty: 737
Dołączył(a): 8 lis 2009, o 18:29
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez micc » 1 lut 2011, o 18:43

Mnie ostatnio ciagle 'przesladuje' Kids from yesterday...i tak troche sie z tekstem identyfikuje...
Mam pare faworytow, ale tez odkrywam te, ktore na poczatku mi sie niezbyt podobaly. Plyta do sluchania, a niektore kawalki lepsze niz reszta, tak to ujme ;) Sing mi bardzo podchodzi, jest taka 'uniwersalna'
micc
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez A$94 » 1 lut 2011, o 19:28

A ja w tym temacie jeszcze nie pisałam i nadal wszystkich piosenek nie przesłuchałam. :lol:
Planetary (GO!)- naprawdę super,słuchałam tej piosenki non stop przez kilka dni i naprawdę mi się nie znudziła. Kojarzy mi się ze skakaniem na trampolinie,wiecie tak energicznie,radośnie. Z resztą w moim podpisie od dłuższego czasu można zobaczyć 'Get up and go!',niby to tylko 'Wstań i idź',ale ja widzę w tym coś więcej,chociaż wiem,że tego tam prawdopodobnie nie ma. :mrgreen:
DESTROYA- uwielbiam te bębny na początku,cudo. Kojarzy mi się z wolnością,Afryką,dżunglą i ogólnie pozytywnie. ;) Dalej jest jeszcze lepiej. Kiedy wymieniane jest 'oni nie wierzą, ja nie wierzę' to są naprawdę dobre momenty. ;) I to 'deestrooja,deestoojraaa'. :lol:
Save Yourself, I'll Hold Them Back-W sumie nic mnie tak meega nie urzekło,jest po prostu dobra i przyjemnie się jej słucha.
S/C/A/R/E/C/R/O/W-Też dobre,ale nic szczególnego nie zapamiętałam.
Sing- Na początku stwierdziłam,że 'szału ni ma',że 'nudne'. Ale powróciłam kilka razy do niej,obejrzałam teledysk na MTV2 i przekonałam się do niej. ;) Ma fajny tekst, też jest dobra. Najbardziej podoba mi się moment,gdy wszystko się rozkręca.
The Kids From Yesterday-Jest po prostu okej.
The Only Hope For Me Is You-Jest taakie kochane,naprawdę mi się podoba. Znów dobry tekst. I ogólnie dobre wrażenie. ;)
Bulletproof Heart-Znów moment,kiedy się rozkręca jest dobry. I to,że 'mam kuloodporne serce'. 8-)
Na Na Na-Tutaj mogę wylać tonę lukru,słodkości jak to mi się podoba i mam na to straszną ochotę. Ale powiem,że prostota tej piosenki,tytułu,energia i tekst mnie urzekły,są jakby esencją płyty. Dobrze wybrali jako zapowiedź,bo w sumie w większej części płyta jest właśnie taka. ;)
Party Poison-Ta Chinka/Japonka/Koreanka(wybierz właściwe) na początku jest okej i mi nie przeszkadza,ale na końcu jakoś mi nie odpowiada. I znów energia,eneeeergia. <3 Naprawdę dobra piosenka(kolejna no cóż). ;-)
Summertime-Niestety nie urzekło mnie za bardzo,nie wiem w sumie czemu.

Z tego na ile przesłuchałam płytę oceniam ją na 'dobry +'. 8-) Jest jak dla mnie jakimś przełomem w muzyce,bo nigdy nie słuchałam tyle elektroniki,połączonej z rock/popem(jeśli można to tak nazwać).
Avatar użytkownika
A$94
 
Posty: 555
Dołączył(a): 26 wrz 2008, o 17:26
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez micc » 2 lut 2011, o 23:08

Dla mnie MCR zawsze wstrzelaja sie idealnie w potrzeby rynku, moznaby powiedziec 'mody', stad taki ich sukces z TBP.
Teraz mysle, ze z ta plyta MCR jest znow o pol kroku przed 'moda' i znow na topie :) Ja tak czuje, dla mnie pasuja do wspolczesnych trendow w muzyce rock-pop ;)

Ja na poczatku do NANANA bylam uprzedzona, bo to jednak byl spory szok po TBP, ale teraz wlasnie za energie lubie! :)
micc
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez assassin » 5 lut 2011, o 00:53

“My Chemical Romance will follow the tour with the release of the single ‘Planetary (Go!)’ on March 21st!”

czyli jednak planetary będzie nowym teledyskiem.
Avatar użytkownika
assassin
 
Posty: 238
Dołączył(a): 17 sty 2011, o 15:02
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Sharp » 5 lut 2011, o 08:46

Nigdy nic nie wiadomo - mogą wydać, ale nikt nie powiedział, że musi być teledysk, ale jeśli będzie to teledysk to... YAY! SUPER! MOJA ULUBIONA PIOSENKA NA PŁYCIE BĘDZIE MIAŁA KLIP!!!
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez DangerChemical » 5 lut 2011, o 10:57

Płyta jest super!-to na pewno mogę powiedzieć. Jeszcze sobie nie kupiłam, bo jak pognałam przy okazji do Empiku, to ku*wa płyty nie było!
Ja na poczatku do NANANA bylam uprzedzona, bo to jednak byl spory szok po TBP, ale teraz wlasnie za energie lubie! :)

Dokładnie :) ta piosenka to energia. Do popierdolonej szkoły bym nie wstała, gdyby nie "Na Na Na" :-D
.Be yourself, don't take anyone's shit and never let them take you alive...
DangerChemical
 
Posty: 37
Dołączył(a): 5 lut 2011, o 10:47

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Feainne » 5 lut 2011, o 13:26

Ejjj, ja tam za Planetary nie przepadam ;C Ale mówiłam sobie, że na 99% to będzie nowy singiel.
Avatar użytkownika
Feainne
 
Posty: 277
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:30
Lokalizacja: Over the hills and far away...

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez UpadłyAnioł » 5 lut 2011, o 21:30

Mnie już w sumie przestało zależeć i obojętne która piosenka będzie teledyskiem.
Ja po prostu już go chcę !
Zżera mnie ciekawość co dalej z Killjoys'ami ..
Avatar użytkownika
UpadłyAnioł
 
Posty: 1055
Dołączył(a): 5 paź 2010, o 19:51
Lokalizacja: Radomsko

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez milky-way » 6 lut 2011, o 12:30

Planetary jest taka... taka innowacyjna. To coś, czego jeszcze nie było MCR, pewnie dlatego ma wielu fanów i wielu przeciwników :-) Jak dla mnie, super energetyzujący kawałek. :-)
Avatar użytkownika
milky-way
 
Posty: 280
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 18:27
Lokalizacja: Żuławy

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez maia » 6 lut 2011, o 15:00

Okej, dopiero niedawno wzięłam się w garść i przesłuchalam płytę. Wcześniej w ogóle nie miałam na to ochoty, nie pociągała mnie myśl o nowych piosenkach... Chyba wynik znudzenia. Gdy w końcu włączyłam i przesłuchałam... Cóż, pierwsze wrażenie-nie jest źle. Nie widać jakichś ogromnych ambicji, ale do posłuchania. Żeby powiedzieć więcej, muszę jeszcze w nią wniknąć.
Avatar użytkownika
maia
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 cze 2008, o 18:32
Lokalizacja: Ełk

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez milky-way » 6 lut 2011, o 17:33

maia_12 ,jak wnikniesz, przekonasz się, że te ambicje są. Ja z początku nie uważałam tej płyty za coś głębszego i tak dalej, jak np. TPB. Myślałam, że to po prostu kawał dobrej muzyki, i tylko tyle. Ale analizowałam teksty, czytałam wywiady, i inne takie- i stwierdziłam, że to naprawdę wielki projekt, w który zostało włożone mnóstwo pracy i zaangażowania.
Avatar użytkownika
milky-way
 
Posty: 280
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 18:27
Lokalizacja: Żuławy

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Sharp » 6 lut 2011, o 17:45

Teksty są nieziemskie, ale też najpierw miałam je w nosie. Przeczytałam Sing i mnie wgięło :P
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez UpadłyAnioł » 6 lut 2011, o 19:59

milky-way, masz rację, ale i tak płyta nie przemawia do mnie tak, jak TBP.
Avatar użytkownika
UpadłyAnioł
 
Posty: 1055
Dołączył(a): 5 paź 2010, o 19:51
Lokalizacja: Radomsko

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez milky-way » 6 lut 2011, o 20:37

Większość fanów tak uważa :mrgreen:
Avatar użytkownika
milky-way
 
Posty: 280
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 18:27
Lokalizacja: Żuławy

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez DangerChemical » 7 lut 2011, o 08:33

Sharp napisał(a):Teksty są nieziemskie, ale też najpierw miałam je w nosie. Przeczytałam Sing i mnie wgięło :P

Exactly! jak nic, podpisuje się pod tym.
S/C/A/R/E/C/R/O/W to świetny utwór!
.Be yourself, don't take anyone's shit and never let them take you alive...
DangerChemical
 
Posty: 37
Dołączył(a): 5 lut 2011, o 10:47

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Silence » 15 lut 2011, o 16:31

W porównaniu z TBP według mnie jest... inna. Inna w ogóle od całej ich twórczości, po prostu pokazali coś nowego, a jednak to wciąż kochane MCR :D Totalnie akochałam się w Sing, Na Na Na, The Only Hope For Me Is You i Vampire Money :D
Silence
 

Re: Danger Days:The True Lives of the Fabulous Killjoys-OPIN

Postprzez Pie » 23 lut 2011, o 16:50

Tak, to teraz moja opinia.
Według mnie małżeństwo, albo cokolwiek innego (bycie dziwkiem bez szkoly) jakoś rozweseliło Gerarda, bo w ogóle teraz inne teksty pisze. Przedtem były jakieś o niespełnionej miłości, i tak dalej, a teraz jaka zmiana - Party Poison, Na na na na na na, Vampire Money. Nie poznaję Nie wiem, czy to taki charakter płyty, a następna będzie taka, jak Bullets, lub cokolwiek innego, czy taka wesołość już na zawsze.
No i tak, na początku bardzo, bardzo nie podobała mi się zmiana ich stylu, jedynie Na na na na przypadało mi do gustu, uważałam, że już tam się ustatkowali i tak dalej, to już nie będą tacy fajni jak kiedyś, i w ogóle, takie stare doopy z nich. :lol: Właściwie to wtedy jeszcze dobrze nie znałam szczegółów ich 'zmiany', bo powróciłam do MCR od nanana i sing.
Po obejrzeniu kilku wywiadów stwierdzam, że charakter im został, no, może wygląd jedynie trochę się zmienił, ale wg mnie na lepsze.
Wracając do płyty - po przesłuchaniu dokładnie wszystkich kawałków stwierdzam, że można sobie przy czymś takim nieźle poskakać, co jest plusem, ale jest też nutka takiej melancholii, która towarzyszyła im od Revenge do TBP, bo w TBP trochę się rozweselili, że to tak nazwę. Jedynie Sing mi się przesingował.
Płyta w 100% dopracowana, nie robiona na kolanie, tylko wszystko jest cacy. Ogólnie rzecz biorąc zmieniam zdanie, i Killjoy'sy to rewelacja, i oby więcej takich płyt było. A Gerard nadal jest artystą. :mrgreen: (Biczys loves art)
Avatar użytkownika
Pie
 
Posty: 187
Dołączył(a): 27 sty 2011, o 10:14
Lokalizacja: Tarnów

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron