Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Pidżam » 11 kwi 2012, o 12:29

<naszło ją>
Cóż, najbardziej lubię LynZ. Gdy zobaczyłam ja pierwszy raz, pomyślałam "dziwka jakaś", ale z czasem na szczęście mi to minęło.
Ma fajny życiorys, że tak to nazwę. Jest śliczna, ma super styl, czemu ja nie mogę być nią ? :c
Avatar użytkownika
Pidżam
 
Posty: 179
Dołączył(a): 7 lut 2012, o 07:35
Lokalizacja: Siedlce

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Wrona » 3 maja 2012, o 11:43

Pidżam, Hahahah "Gdy zobaczyłam ja pierwszy raz, pomyślałam "dziwka jakaś" chociaz szczerze mówiac ja myśle nadal podobnie(nie wiedziać czemu), najlepiej moim zdaniem trafił Mikey, bo Alicia jest b.ładna, ale żonka Frankiego też niczego sobie.Jakoś sie nie moge oswoić z myślą, że oni mają dzieci, żony i własne domy z ogródkami i takimi białymi płotkami ;C Ale nie będę im rzałowała. Niech sie wam chłopkaki dobrze wiedzie i rzeby wam dzieci zabardzo nie rozrabiały.I się z żonami nie kłóćcie :mrgreen:
Avatar użytkownika
Wrona
 
Posty: 69
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 15:23
Lokalizacja: Siedlce

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Hide » 3 maja 2012, o 11:45

Pidżam napisał(a): Gdy zobaczyłam ja pierwszy raz, pomyślałam "dziwka jakaś", ale z czasem na szczęście mi to minęło.

Boże >.< Ale tak w sumie to też miałam coś w tym stylu i musiałam się do niej przekonać.
"As we walk among these shadows, in these streets, this field of battle
Take it up, we wear the medal, raise your hands with burning candles "
Avatar użytkownika
Hide
 
Posty: 328
Dołączył(a): 15 kwi 2011, o 16:38
Lokalizacja: Klatkers KGR

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez ChemicznyPłaz » 3 maja 2012, o 14:32

Wrona napisał(a):najlepiej moim zdaniem trafił Mikey, bo Alicia jest b.ładna:

Uroda najważniejsza, zgadzam się <ironia mode on>

Niedawno doszłam do wniosku, że nie powinno fanów obchodzić, kto sypia z ich idolami. Nie ma ich za co kochać, nie ma ich za co nienawidzić... Mówię serio.
Mam być fanką Alicii, bo jest ładna i jest żoną Mikeya? Mam być fanką Jamii, bo wytrzymuje z menażerią Franka i ma z nim trójkę dzieciaków? Mam być fanką Lindsey, bo hajtnęła się z Gee? Bez sensu...

Tzn. LynZ kocham, ale ze względu na bycie artystką i basistką w MSI, a nie za bycie żoną Gerarda.
I wonder how Gerard feels with his one hotdog child and asian backbending wife

Mój TumblrKonto na kinomaniaku
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Szarawa » 3 maja 2012, o 15:35

ChemicznyPłaz napisał(a):Mam być fanką Alicii, bo jest ładna i jest żoną Mikeya? Mam być fanką Jamii, bo wytrzymuje z menażerią Franka i ma z nim trójkę dzieciaków? Mam być fanką Lindsey, bo hajtnęła się z Gee? Bez sensu...


Byc fankami to może nie, ale można dziewczyny podziwiać za to, że wytrzymują tą popularność swoich facetów. Kurcze no, ja bym dostawała szału gdyby na mojego chłopaka przy byle okazji rzucało się stado dziewuch :lol:
LynZ ma wg mnie najciężej, tyle osiągnęła, przecież stuprocentowo zasługuje na uznanie jako ona sama, a nie jako Gerardowa żona i na pewno ma taką świadomość...
Ogólnie uwielbiam Lyn za to jak pozytywnie się wyróżnia i że ma w sobie tyle życia i pomysłów. Uwielbiam też Jamie, nie mam pojęcia dlaczego, wydaje się emanować pozytywnością, jest po prosu taka sympatyczna:) I Christa zresztą podobnie. Christa i Ray idealnie do siebie pasują (z wyglądu oczywiście, nie mam podstaw do oceniania reszty;p). Tylko Alicia jakoś mi nie siada, jest faktycznie bardzo ładna, ale coś czego nie umiem określić mi się w niej nie podoba.
I'm telling you, tonight I swear to tear out these nails
From the cross I've bared for giving you control of me
This heart don't count on the wicked
This anger turns to hope...
Avatar użytkownika
Szarawa
 
Posty: 87
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 15:48
Lokalizacja: wschód/południe

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez BrightBlack » 3 maja 2012, o 17:21

Szarawa, mi właśnie w Alici też coś nie pasuje, nie to że jej nie lubię, bo nie mam do tego żadnych podstaw, ale tak jakoś. Mikey zawsze wydawał mi się taki cichy i spokojny, a Alicia taka bardziej szalona i może to przez to. Gdy pierwszy raz zobaczyłam Lyn-Z to też nie podobało mi się w niej coś, ale nie ocenia się po wyglądzie, bo okazała się być na prawdę w porządku i teraz nawet podziwiam ją za to, że chciaż na głowie ma tyle ważnych spraw, to potrafi je ze sobą jakoś pogodzić. Może do Alici tez się kiedyś przekonam? Czekam na ten moment....
Avatar użytkownika
BrightBlack
 
Posty: 40
Dołączył(a): 10 kwi 2012, o 07:58
Lokalizacja: Jarocin

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Junkie Re Venge » 7 maja 2012, o 09:57

ChemicznyPłaz napisał(a):
Niedawno doszłam do wniosku, że nie powinno fanów obchodzić, kto sypia z ich idolami. Nie ma ich za co kochać, nie ma ich za co nienawidzić... Mówię serio.
Mam być fanką Alicii, bo jest ładna i jest żoną Mikeya? Mam być fanką Jamii, bo wytrzymuje z menażerią Franka i ma z nim trójkę dzieciaków? Mam być fanką Lindsey, bo hajtnęła się z Gee? Bez sensu...



Całkowicie się z Tobą zgadzam. Mnie osobiście mało interesują te Panie. Podziwiam, że wytrzymują ten cały szum wokół ich mężów. Absolutnie nie jestem fanką żadnej z nich. Dziwi mnie to, że ludzie doszukują się jakichkolwiek faktów z ich zycia. Po co to komu?

Jedyną, wartą uwagi jest Lyn-Z, jest artystką, gra w zespole, ma fanów. Osobiście wiele razy miałam zabrać się za przesłuchanie jakiejkolwiek piosenki jej zespołu, jeszcze tego nie zrobiłam. Może przypadliby mi do gustu.


[EDIT] - A niech będzie, od teraz jestem największą hipokrytką pod Słońcem. Ale po napisaniu tekstu powyżej stwierdziłam, że mam braki w wiedzy i postanowiłam ogarnąć temat Alicii. Czy ktoś mi powie, skąd o niej taki artykuł na Wikipedii? Kurde, laska jest trochę dziwna, co mi w niej nie pasuje. Chyba za bardzo się lansuje u boku Mikey'a, co myślicie? Jej zdjęcia z nim (i bez niego) są wszędzie, jakoś nie doszukałam się tylu fotek innych "MCR-owych" par.
. BOOZE 'TIL YOU PUKE .
Avatar użytkownika
Junkie Re Venge
 
Posty: 63
Dołączył(a): 4 maja 2012, o 10:18
Lokalizacja: JAROCIN

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Violence » 7 maja 2012, o 13:20

Junkie Re Venge A mogłabyś podrzucić mi linka do tego artykułu o Alicii na wikipedii? Nie mogę go jakoś znaleźć.
Avatar użytkownika
Violence
 
Posty: 55
Dołączył(a): 6 maja 2011, o 15:59

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez BrightBlack » 7 maja 2012, o 13:31

Violence ja pomogę:
http://en.wikipedia.org/wiki/User:Alicia_Way

Alicia lansowała się kiedyś w Internecie z jakąś grupką przyjaciół (World Most Hated Crew) to może stąd tyle informacji o niej.
Avatar użytkownika
BrightBlack
 
Posty: 40
Dołączył(a): 10 kwi 2012, o 07:58
Lokalizacja: Jarocin

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Linnet » 7 maja 2012, o 18:41

To jest podobno biografia napisana przez nią samą :)
Avatar użytkownika
Linnet
 
Posty: 585
Dołączył(a): 14 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Junkie Re Venge » 8 maja 2012, o 09:24

Linnet, moja pierwsza myśl po przeczytaniu tego była dokładnie taka sama, ha ha. No bo, proszę Was, kto może tyle o niej wiedzieć. Kto wiedziałby, że "kiedy miała 12 lat, jej starszy brat Peter zabrał ją na koncert grany przez Metallice"
Avatar użytkownika
Junkie Re Venge
 
Posty: 63
Dołączył(a): 4 maja 2012, o 10:18
Lokalizacja: JAROCIN

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Darsa ;*** » 8 maja 2012, o 17:53

To już może nie rozwijając się na temat Alici....

Mnie najbardziej zaintrygowała postać Lindsey. Kobieta naprawdę wiele w życiu przeszła. Popadała z dołka w dołek. Chwała jej za to, ze popodnosiła się z wszelkiego bagna w jakie wpadła. Osiągnęła wielki sukces, popatrzawszy na jej młodość.
Sometimes I think I'll die alone, live and breathe and die alone...
Avatar użytkownika
Darsa ;***
 
Posty: 243
Dołączył(a): 9 kwi 2012, o 15:49
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Dziewczyny MCR - BEZ FOTEK

Postprzez Antalia » 19 lis 2013, o 01:21

Spotkałam wczoraj LynZ i nie mogę przestać o tym gadać, więc może lepiej jeśli napiszę o tym tutaj :D Pierwszy raz podeszłam do niej jak stała przed tourbusem. Zrobienie zdjęcia, czy chwila rozmowy, nie było to dla niej żadnym problemem, wręcz sprawiała wrażenie ucieszonej, a jak jej na końcu podziękowałam, ona na to, że to ona powinna mi dziękować, a nie ja jej :d Urocze, czyż nie :D Po koncercie do nas wyszła, z każdym z osobna się witała, oczywiście ciągle uśmiechnięta. Zapytałam czy mogę się przytulić i przytuliła mnie tak mocno i długo :< Nie tak na odwal się, tylko tak z sercem, naprawdę jest tak kochaną osobą... Każdego traktowała jak równego sobie i to naprawdę fajne, że osoba, którą dażysz tak wielką sympatią, traktuje cię tak życzliwie. Bije od niej ciepło i ma w sobie jakąś taką siłę, którą przelewa na innych, bo po spotkaniu z nią czuję się o wiele lepiej sama ze sobą ;d A i na żywo jest o wiele większym lachonem niż na zdjęciach :D
Avatar użytkownika
Antalia
Starszy moderator
 
Posty: 517
Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 13:05
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron