Danger Days : komercha?

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 19:08

No to wymień mi jeszcze ze 2, 3 płyty z takim konceptem :)
Nie oceniam przez pryzmat jednej piosenki, bo znam doskonale całą płytę i tam nie ma utworu bez sampli. w niektórych się jedynie nieco mniej pchają na przód, ale w większości niestety dyskoteka, to samo z klawiszami i padami.
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Linnet » 6 wrz 2011, o 19:10

Słucham MCR od 2003 roku i chyba jestem dziwna, bo DD mi się strasznie podoba... Co do komercji. Nie uważam, ze ta płyta taka jest. Nie wiem czemu ludzie się uparli, ze jak w czymś jest elektronika, to od razu śmierdzi komercją... Nie zauważyłam też, żeby teledyski do piosenek z najnowszej płyty pojawiały się częściej na MTV niż te z TBP. Ba, w tym roku chłopaki nawet nie dostali nominacji do VMAs (tak wiem, za TBP też nie, ale za TCFSR już owszem). Teraz mi się już wszystko pomieszało... Jaki jest wyznacznik komercyjności? <smuta>
Avatar użytkownika
Linnet
 
Posty: 585
Dołączył(a): 14 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Sharp » 6 wrz 2011, o 19:12

To pokaż mi dwie, trzy płyty z konceptem typków walczących ze złem/dobrem :roll: Nie znam wielu płyt z konceptem, z tego co kojarzę, nie jest ich zbyt dużo, więc zapewne takiej płyty o raku nie ma, ale nie wydaje mi się, żeby była też płyta z podobnym konceptem co Danger Days.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez meridith » 6 wrz 2011, o 19:17

jaki ciekawy temat !
Kurcze, widze ze zaciekla klotnia mnie ominela...tak. Czy DD jest komercha?
Tak, wiem, znam rzesze wypowiedzi p.t "Gerard wpasowuje sie w otaczajace nas pozytywne myslenie, stroje a la Lady Gaga " etc. Gowno prawda. Powaga.
Jak dla mnie , DD jest odzwierciedleniem tego w jakim etapie zyciowym chlopcy teraz sa, a nie robieniem czegokolwiek pod publiczke. Jest w dzisiejszym rocku raczej wyrozniajace sie i nie typowe. ;-)
Ostatnio edytowano 6 wrz 2011, o 19:20 przez meridith, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
meridith
 
Posty: 201
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 16:09
Lokalizacja: Kraków/Cologne

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez SzpakZloczynca » 6 wrz 2011, o 19:18

arkadiusss, bez obrazy, ale Twoje zdanie przypomina mi takiego pseudointeligentnego kinder metala, który wszystkim wygłasza "skoro jest elektronika, skoro nie grają zbyt ostro, skoro lubi ich dzieciarnia, są komercyjnym szitem." Poza tym, jak mówiłam, to oni są artystami. Oni decydują, co chcą grać. Widać, że nie robią tego pod publikę, bo tak by było, gdyby nagrali kolejną nieszczęśliwą płytę, mimo, że są dojrzałymi facetami z poukładanym życiem. A MCR swój nastrój odzwierciedla w muzyce. Uwierz, klawisze i syntezatory nie są wyznacznikiem kiczu. I mów co chcesz, ale wg. mnie teksty naprawdę są ambitne.
live slow, die whenever
Avatar użytkownika
SzpakZloczynca
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 kwi 2011, o 09:10

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez soprettyblack » 6 wrz 2011, o 19:20

Matko, naprawdę, ta dyskusja jest boska. Wszyscy sprzeciwiają się jednemu człowiekowi z przeciwnym zdaniem, z którym ja także się nie zgadzam, haha.
Avatar użytkownika
soprettyblack
 
Posty: 212
Dołączył(a): 3 lip 2011, o 19:07
Lokalizacja: Garwolin/Warszawa

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez SzpakZloczynca » 6 wrz 2011, o 19:22

soprettyblack ,no bo takie zapatrzone w zespół nastolatki muszą go bronić ze wszystkich sił, prawda ? :)
live slow, die whenever
Avatar użytkownika
SzpakZloczynca
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 kwi 2011, o 09:10

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 19:24

Sprzedanie swojego stylu na rzecz czegoś co jest teraz w modzie to wyznacznik komerchy.
Tu koncept polega przede wszystkim na walce z korporacją-systemem, a reszta to tylko dodatki te stroje itd, podobnie jak w TBP choroba i śmierć to główny motyw a czarna parada tylko wyobrażenie o śmierci i nie główny motyw płyty mimo tytułu. Takich płyt i piosenek powstały dziesiątki - cały nurt punk rocka ponadto.
A co do tego że syntezatory to be itd, nie chodzi o nie. Posłuchajcie Chinese Democracy, tam są użyte mądrze. A to raczej nie ich decyzja jak wygląda ta płyta, ale to tylko moje zdanie. Nie przeszkadza mi klimat itd. Przeszkadza mi na siłę zmiana stylu żeb y tylko wpasować się w modny nurt. Sztuka nie polega na kopiowaniu miliona innych artystów na świecie, którzy teraz grają w ten sposób, sztuka to tworzenie czegoś nowego.
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez soprettyblack » 6 wrz 2011, o 19:24

SzpakZloczynca, no pewnie, pewnie! *szpanujeswojądzisiejsząMCRowąkoszulką* hahahaha
Ale sory, ta płyta jest bardzo, bardzo dobra, i nie jest komercją. Trzeba nie znać totalnie genezy jej powstania i okoliczności, w jakich Panowie stworzyli takie a nie inne utwory, żeby gadać takie rzeczy.
Avatar użytkownika
soprettyblack
 
Posty: 212
Dołączył(a): 3 lip 2011, o 19:07
Lokalizacja: Garwolin/Warszawa

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez SzpakZloczynca » 6 wrz 2011, o 19:32

A dlaczego przez TBP Chemiczni zostali okrzyknięci "EMO" ? Bo to było aktualnie modne, ludziom się wydawało, że grają coś w ten deseń. Gdzie oni Ci próbują być na siłę modni, co ?
Oni sprzedali swój styl ? Ich styl zmieniał się co płytę.
Tak, to nie była kontynuacja. Nowa płyta=nowy koncept=nowy styl=nowa muzyka.
live slow, die whenever
Avatar użytkownika
SzpakZloczynca
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 kwi 2011, o 09:10

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Sharp » 6 wrz 2011, o 19:33

Przecież MCR nigdy nie miało swojego stylu, co płyta styl był inny, więc z czym Ty wyjeżdżasz? Co album pokazywali coś nowego, w tym wypadku nie było inaczej. Oni nikogo nie kopiują, a jak kopiują - pokaż mi ten milion artystów.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 19:34

Każda poprzednia płyta była rozwinięciem ich stylu co pisałem kilka postów wyżej, wyjaśniałem co i jak moim zdaniem się zmieniało i nie zamierzam się powtarzać. A TBP było traktowane jako emo przez ich wygląd i elementy krzyku w piosenkach.

edit
skoro nie mieli swojego stylu to nigdy nie byli artystami, tylko imitatorami ;) ja uważam, że mieli, bo jestem TRU fanem xD
Ostatnio edytowano 6 wrz 2011, o 19:37 przez arkadiusss, łącznie edytowano 1 raz
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Linnet » 6 wrz 2011, o 19:36

Może właśnie to co grali przed DD nie było ich stylem i dopiero teraz grają tak naprawdę to co chcą? Wszyscy wiemy, że chłopaki strasznie się jarają superbohaterami, ( pierwsze poważne dzieło Gerarda choćby, Breakfast Monkey - to też superbohater xD) więc mnie nie dziwi, ze stworzyli płytę w ten deseń. :)
Avatar użytkownika
Linnet
 
Posty: 585
Dołączył(a): 14 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Sharp » 6 wrz 2011, o 19:37

Więc kogo kopiują? Gdzie milion artystów, o który Cię prosiłam?
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 19:41

The Killers, Muse, Depeche Mode, ostatnia płyta The Rasmus to najbardziej oczywiste skojarzenia.
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Katerina16 » 6 wrz 2011, o 19:47

arkadiusss napisał(a):Mam wszystkie płytki, więc uważam się za fana, a ludzi oceniam wyłącznie po tym co tu piszą i to pozwala mi dodać powiązania z wiekiem. Możecie mieć swoje zdanie, ale błagam zobaczcie a raczej posłuchajcie obiektywnie tego albumu i zobaczcie jak jest nafaszerowany elektroniką i banałem... to smutne


Na początku powiem jedno... i proszę Cię na wstępie nie bierz tego za oznakę ataku (bo przecież "to forum wyglądało<funkcjonowało> kiedyś inaczej" co jest oczywiste gdyż pojawiło się w międzyczasie wiele innych osób + nowe tematy do dyskusji (indywidualność ludzką i jej wpływ już zaznaczałam wcześniej). Ale co złego jest w Planetary prócz tego ,że nie pasuje Ci w niej element elektroniki ( w sumie nigdy nie dostrzegałam tego, może z racji nikłego zainteresowania tymi całymi podziałami na gatunki muzyczne). I tak jak pisała Sharp ocenianie całej płyty z racji jednego utworu do sprawiedliwych nie należy.
Jeżeli naprawdę chcesz wyrażać swoje zdanie w dyskusji to wytocz jakieś argumenty prócz tego, że dźwięk jest beznadziejny a teksty banalne bo dla mnie to tylko zwykłe określenia, do których możesz być przekonany, ale nic nie udowadniają i nie przekonują.

Nie zgadzam się by reszta utworów była oparta na klawiszach, dalej mają swoje gitarowe brzmienie... i bębny, które pamiętam jeszcze z House of Wolves ( DD - Destroya) nie szukam tutaj podobieństwa, próbuję tylko zaznaczyć iż do dyskotekowych i popowych utworów im daleko (uwierzcie nie przepadam za podziałem muzyki na "gatunki", rozumiem iż to potrzebne aby odróżnić je od siebie, zaznaczyć jak bardzo inne są i w jak inne gusta trafiają i chyba tylko dlatego jeszcze czasem ich użyję tj. toleruję)Mimo iż nie chodzę na dyskoteki zbyt często to nigdy nie słyszałam tam podobnych choć w jakimś procencie utworów. Co nie zmienia faktu ,że nawet gdyby jakaś piosenka była nie widzę w tym nic złego prócz tego iż odbieżności od gitarowego stylu muzycznego mogłaby nie przypaść wszystkim do gustu ( jednak nie uważam by tak było )

Jeżeli dla Ciebie wiek, czy też przeczytanie kilku czyiś wypowiedzi jest priorytetem i daje Ci prawo do oceny ludzi to przykro mi bardzo... Tak naprawdę, nie znasz nas dużo o ile wcale. Nie chodzimy na pizze, nie widujemy się w szkole czy na podwórku, nie rozmawiamy na co dzień. I sądzę , że nie wiele można powiedzieć o człowieku po kilku jego wypowiedziach... czasem poznawanie to bardzo długi okres przebywania ze sobą. A przy przebywaniu na forum chyba jeszcze dłuższy ;P

A ja wszystkich płyt nie mam, co również nie jest dla mnie powodem do klasyfikacji fan/nie fan. Bez sensu ... ( choć jak pisałam wcześniej posiadanie daje ogromną radość ;> )

Praktycznie cała dyskusja sprowadziła się do obrony naszego wieku ( jasne ,że słusznie gdyż JA UWAŻAM IŻ TAKIE OCENIANIE JEST OBRAŹLIWE) i rozmowy na temat klasyfikacji utworów z DD pod dany ( niby gatunek ? oo nie,nie napisze już tego) styl muzyczny ... Co dalej nie zmienia jednego faktu. Nie wiem dlaczego sądzisz iż Danger Days jest komercyjna. Wytłumacz mi sensownie, przekaż swoją rację. Z chęcią przeczytam. Rozumiem iż masz prawo do swojego zdania, szanuję to. A więc i ty uszanuj nas mimo wieku ... Nie powiem ,że mogę zgrywać dojrzałą i wszechwiedzącą życiowo dziewczynę... Nie. ALE TOLERANCJA ;) O tyle proszę...

I czekam aż powiesz coś więcej (posługując się własnymi przemyśleniami i przekonaniami) na temat swojego stanowiska ;>


Moja mała wypowiedź ;) Śmiem twierdzić obiektywna.
Ostatnio edytowano 6 wrz 2011, o 19:53 przez Katerina16, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Katerina16
 
Posty: 402
Dołączył(a): 21 lis 2010, o 17:32
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Linnet » 6 wrz 2011, o 19:50

Ostatnia płyta The Rasmus? A gdzież tam się koncept superbohatera pojawia? xD Rozwiń myśl może?
Avatar użytkownika
Linnet
 
Posty: 585
Dołączył(a): 14 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Sharp » 6 wrz 2011, o 19:53

Boże, te zespoły, które wymieniłeś to jest zupełnie inna bajka, nie mam zielonego pojęcia czemu sądzisz, że panowie z My Chem się na nich wzorują. The Killers i The Rasmus to zespoły, których raczej nie ma co z MCR porównywać :roll:
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez soprettyblack » 6 wrz 2011, o 19:58

Trolololol, że tak powiem. MCR to MCR, okej?! Żadna komercja, no. I w ogóle, koleżanki, nie do końca rozumiem czemu dajecie się podpuszczać. My wiemy swoje, arkadiusss ma własne zdanie. Jak przestaniemy się ekscytować to skończy opowiadać dziwne rzeczy.
Avatar użytkownika
soprettyblack
 
Posty: 212
Dołączył(a): 3 lip 2011, o 19:07
Lokalizacja: Garwolin/Warszawa

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 19:59

jest komercyjna bo:
a) nastąpiła totalna zmiana stylu
b) kiepskie są teksty i linie melodyczne (subiektywnie)
c) sensowne klawisze zastąpiły jakieś pady
d) wepchano sample
e) panuje dużo chaosu w produkcji (nie wiadomo co się dzieje w niektórych miejscach, bo jest za głośno i za dużo)
f) wszystkie instrumenty łącznie z głosem są zmodulowane przez milion efektów
g) kiepskie ścieżki perkusji w porównaniu z TBP, ale stojące na poziomie poprzednich płyt co jednak jest krokiem w tył
h) brak sensownych, ostrych riffów
i) banalny temat przewodni

to tak na szybko

a co do porównań z nimi czysto muzycznie nie koncepcyjnie o koncepcie pisałem wyżej. ostatnia płyta rasmusa i styl The killers są stylistycznie bardzo zbliżone do tego co prezentuje teraz MCR.
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Sharp » 6 wrz 2011, o 20:04

Nie porównywałabym The Rasmus i The Killers, chociażby dlatego, że to jest zupełnie inna liga. To jak porównywanie Iron Maiden z Guns N Roses.

Twoja definicja komercji, a raczej powodów, dla których MCR jest komercyjne, jest śmieszna. Totalna zmiana stylu następuje z płyty na płytę - fajnie, że to zauważasz, fanie od 2004 roku. Chaos w produkcji - tylko ja go nie widzę? Dla mnie piosenki nie są ani za głośne, ani nie są chaotyczne. Gdzie Ty masz coś za głośno i za dużo? Ścieżka perkusji na poziomie poprzednich płyt jest krokiem w tył, spoko, ja nie widzę, żeby jakiś zespół się tak rozwijał instrumentalnie tak, jak uważasz, więc chyba Twoim zdaniem większość zespołów jest komercyjna?
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez SzpakZloczynca » 6 wrz 2011, o 20:06

Komercję oceniasz sposobem grania muzyki. Nie grają ostro=są komercyjni. Nie uważasz, że takie myślenie jest płytkie ? Może opisz, co dla Ciebie jest komercją ? Bo według mnie, to robienie czegoś pod publiczkę, rozkręcanie afer i teksty bez sensu. A jeśli teksty DD są dla Ciebie banalne,to cóż...
live slow, die whenever
Avatar użytkownika
SzpakZloczynca
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 kwi 2011, o 09:10

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez meridith » 6 wrz 2011, o 20:09

arkadiusss napisał(a):The Killers, Muse, Depeche Mode, ostatnia płyta The Rasmus to najbardziej oczywiste skojarzenia.


MUSE?! <luje platkami> DEPECHE MODE ?!
Ej, Ty tak serio? Idz najpierw posluchaj tych zespolow, TRU fanie, bo to jest zalosne. Jak przytaczasz argumenty to niech one sie trzymaja kupy. Napisz po prostu ze Ci sie DD nie podoba i tyle, co za problem?
So get me out of my head.
'Cause it's getting kind of cramped, you know
Avatar użytkownika
meridith
 
Posty: 201
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 16:09
Lokalizacja: Kraków/Cologne

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 20:11

nie, ma z płyty na płytę kompletnej zmiany stylu. Jest jedynie rozwój yj. 1 płyta - mroczny punk , 2 płyta punk + klasyczny rock, 3 płyta - klasyczny rock + punk + do każdej ich charakterystyczne elementy jak krzyki itd, itp. pisalem to wyżej ale nikomu się nie chce spojrzeć.
Nie słyszałas chyba black roses the rasmus... ;) nie polecam co prawda, bo to ich najgorsza płyta, ale warto się zapoznać bo to Twój styl chyba. Rasmus też na początku grali funky, a potem przez 4 płyty doszli do mrocznego pop rocka ale zawsze mieli swój styl i pewne niezmienne elementy.
a co do słuchania muzyki, to poświęcam temu każda wolną chwilę i wiem co pisze, a skoro wy w planetary ledwo dostrzegacie pady to o czym rozmawiamy? są ewidentne podobieństwa w aranżacjach, brzmieniu, tylko głuchy tego nie dostrzeże.
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez SzpakZloczynca » 6 wrz 2011, o 20:13

co to wg. Ciebie, znawco muzyki, arkadiusssie jest komercja ?
live slow, die whenever
Avatar użytkownika
SzpakZloczynca
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 kwi 2011, o 09:10

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez arkadiusss » 6 wrz 2011, o 20:16

pisałem moją definicję 4 moje posty wyżej. na tej stronie wystarczy przewinąć.
Sprzedanie swojego stylu na rzecz czegoś co jest teraz w modzie to wyznacznik komerchy.


Nie jestem znawcą, po prostu piszę co dostrzegam
arkadiusss
 

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez soprettyblack » 6 wrz 2011, o 20:19

arkadiusss, ale to nie jest, jak to już określiłeś, dyskoteka, nawet nieszczęsne 'Planetary', do którego się tak przyczepiłeś. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś to puścił w klubie, czy gdzieś. A co do Rasmusów, cóż, Black Roses mnie osobiście niezbyt odpowiada. Rasmusi mają jakiś tam swój styl, ale właśnie ich styl jest moim zdaniem taki rozmyty, niekompletny i nie do końca wiadomo o co im chodzi.
A My Chem są genialni w tym co robią. Już nie o samą muzykę mi chodzi, ale o całokształt. Oni ewoluują, i wszystkie ich płyty łączą naprawdę dobre, bardzo dobre teksty. I cały czas, niezależnie od płyty, w DD również, istnieje to ich brzmienie. To jest to samo brzmienie co kiedyś, tylko z dużą dozą optymizmu.
Avatar użytkownika
soprettyblack
 
Posty: 212
Dołączył(a): 3 lip 2011, o 19:07
Lokalizacja: Garwolin/Warszawa

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez Linnet » 6 wrz 2011, o 20:19

NIE KARMCIE TROLLA! <prosi>
Avatar użytkownika
Linnet
 
Posty: 585
Dołączył(a): 14 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Kraków

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez SzpakZloczynca » 6 wrz 2011, o 20:20

No i tutaj się zatrzymujemy, bo Twojego zdania nie zmienimy. Ty jesteś pewien, że mroczne czasy to była kontynuacja, ja nie. Nie będę powtarzać wszystkiego trzeci raz. Po prostu nie zmienimy Twojego zdania.
live slow, die whenever
Avatar użytkownika
SzpakZloczynca
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 kwi 2011, o 09:10

Re: Danger Days : komercha?

Postprzez meridith » 6 wrz 2011, o 20:20

arkadiusss, nie wiem ile Ty sluchasz Muse czy Depeche, z tego co piszesz to w ogole, wiec dla mnie jakakolwiek dyskusji nie ma. Nie wiem gdzie Ty slyszysz podobienstwo w Muse i w plycie DD. WTF, koles.
Avatar użytkownika
meridith
 
Posty: 201
Dołączył(a): 28 lut 2011, o 16:09
Lokalizacja: Kraków/Cologne

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron