Interpretacja Danger Days

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Interpretacja Danger Days

Postprzez assassin » 9 sie 2011, o 15:36

Okej, więc na szałcie z Sharp i Tomaro zaczęliśmy ogarniać teksty, teledyski i symbole z tejże płyty. Sami jesteśmy zaskoczeni, jak wszystko się ze sobą łączy.

TELEDYSKI:

Look alive, sunshine + Na Na Na

Akcja zaczyna się, od Show Pony, który pędzi przez Route Guano do siedziby Dr. Death Defying - jest on prawdopodobnie mentorem, najstarszym killjoysem, zarządza buntem, sam nie może brać udziału w misjach, bo jest na wózku inwalidzkim. Show Pony wpada do jakiegoś schronienia, włazi przez deskę, która się rusza, więc pewnie nie ma w tej budzie drzwi, żeby inni myśleli, że nie ma wejścia. Jedzie z płytą winylową, którą przekazuje doktorowi - na niej pewnie jest jakaś muzyka, która ma wspomóc wszystkich killjoysów i namówić ich na przyłączenie się do grupy.
W tym samym czasie, Party Poison, Fun Ghoul, Kobra Kid i Jet Star szykują się na misję. The Missle Kid pomaga im z ich bronią. Jedzą syty posiłek, więc pewnie szykuje sie niebezpieczna, długa akcja.
Wychodzą na misję. Teraz pojawia się kilka scen:

1) Korse trzymający przerażonego Poisona. Zapewne chciał wyciągnąć od niego jakieś informacje.
2) Podobna sytuacja. Draculoid napadający na Dr. DD, który pewnie też wie coś, co może przydać się BLind
3) Korse kierujący pościgiem, Draculoidy na motocyklach. Moim zdaniem, właśnie ten pościg nazwany jest "Mad Gear", a szukają "The Missle Kid", czyli dziecka od rakiety. The Missle Kid to właśnie ta mała dziewczynka, która strzela z bazooki do wrogów.

Potem Missle Kid podchodzi do skrzynki. Wrzuca do niej list, na którym widnieje napis "Mama".
Nagle akcja przeskakuje na stację benzynową. Znudzony Poison, czekający w aucie, dziwny człowiek przechadzający się koło budynku (to dziwny człowiek w masce, do którego potem strzelają Jet i Ghoul), Kobra, Jet i Ghoul przeglądają jakiś magazyny - nie czytają, nie interesuje ich to, oni wyraźnie czegoś w nich szukają, zapewne swoich listów gończych.

Akcja przechodzi do siedziby BLind. Wyraźnie wkurzony Korse idzie na spotkanie z Draculoidami, które były odpowiedzialne za pościg. Jest wyraźnie zdenerwowany, ponieważ nie złapano killjoysów.

Teraz jesteśmy w strefie szóstej. Killjoysi mają pewną aparaturę z słuchawką - pewnie jakiś nadajnik, by skontaktować się z Doktorem. Jedzą też kolejny posiłek. Nagle zaniepokojeni wstają, okazuje się, że Drakuloidy ich znalazły.

Mamy ranek. Killjoysi są gdzieś indziej, The Missle Kid gdzieś indziej - zapewne ją porwano.Przybywa Korse ze swoją ekipą, Killjoysi też stawiają się w pewnej gotowości. Pewni swojej wygranej, hmmm, dają ciała. Okazuje się, że Korse'mu wcale nie chodzi o zabicie Killjoysów - ważne jest dziecko. Dziecko ma wiedzę/umiejętności, które mogą pomóc BLind. Korse mówi im "Keep Running" - prześmiewczo daje im do zrozumienia "Próbujcie dalej, może kiedyś wam się uda.

SING

Akcja rozpoczyna się w wozie. Zdetrminowani Killjoysi jadą do siedziby Better Living. Dla nich The Missle Kid również jest ważna. Poison jest najbardziej pewny swego - chce odbić dziecko, nie ważne jakie będą konsekwencje. Albo wie, że od niej zależy ich przyszłość, albo jest dla niego kimś ważnym, może dzieckiem, może kimś innym z rodziny. Fun Ghoul ma na policzku bliznę, Jet Star ma to coś na oku - pamiątka po ostatnim starciu. Skoro Ghoul ma bliznę, a nie świeżą ranę, czekali z tym atakiem sporo czasu. Zaniepokojeni strażnicy naciskają guzik, podnosząc alarm. Wszyscy w siedzibie BLi są już w gotowości. The Missle Kid uśmiecha się do japonki - wie, że Killjoysi przybyli ją uratować. Kobieta niechętnie odwzajemnia uśmiech, zapewne musi być miła, by wyciągnąć z dziewczynki informacje. Poison i reszta wpadają do budynku, robiąc totalny zamęt. Zabijają wszystkich, którzy pojawią się na drodze. Dziecko wpada w objęcia czerwonowłosego, pewnie są sobie bardzo bliscy. Waru, zła japonka, naciska guzik, Korse się włącza. Więc sprawa rozwiązana. Korse jest robotem przeznaczonym do eksterminacji wrogów. Jest kimś ważniejszym niż draculoidy, jednak to nie on tam rządzi. On tylko wykonuje brudną robotę za Waru. Poison ma tajemniczy wyraz twarzy. Albo czyta w myślach i wie, że Korse właśnie pędzi by ich zlikwidować, albo właśnie zdał sobie, w co się wpakował, co jest bardziej prawdopodobne. Być może też otwarcie kabiny z robotem wszczęło jakiś alarm, którego na teledysku nie słychać.
The Missle Kid idzie przodem. Jej nic nie zrobią, jest zbyt ważna. Nagle z dwóch stron otaczają ich wrogowie. Poison strzela do nich, lecz zdał sobie już sprawę, że jest ich zbyt dużo i sobie nie poradzą. Zabija jednego draculoida i zdejmuje mu maskę. Jest w szoku, okazało się że oni są ludźmi, nie robotami. Korse wykorzystał moment, przypierając go do ściany. Poison się nie wyrywa. Albo wie, że przegrał i się poddaje, albo nie chce ściągnąć na siebie uwagi swoich towarzyszy, którzy pobiegliby mu pomóc, narażając ich na śmierć. Party Poison umiera z ręki Korse'go, Kobra Kid pada zaraz po nim, uprzednio strzelając do łysego w nogę. Fun Ghoul i Jet Star wiedzą, że jeśli nie wykorzystają momentu, zginą i wszystko pójdzie na marne. Biorą The Missle Kid i uciekają. Fun Ghoul jednak cofa się, zamykając drzwi. Albo chce dać pozostałej dwójce kilka dodatkowych chwil na ucieczkę, albo kieruje nim chęć zemsty. Przerażona dziewczynka nie wie co robić, chce wrócić i pomóc, ale Jet chwyta ją za rękę i ciągnie do vana, w którym przyjechała Agent Cherri Cola, Dr. Death Defying i Show Pony. Fun zostaje zgładzony, zaraz po nim pada też Jet. Dziewczynka wskakuje do samochodu i odjeżdżają.

OSOBY:

Dr. Death Defying - Mentor. Najstarszy Killjoy, jeździ na wózku inwalidzkim. Nie może brać udziału w misjach przez swoją niedołężność, prowadzi radio dla wszystkich z gangu. Wyznacza im misje.

Show Pony - Pośrednik między Killjoysami a Doktorem. Przekazuje im wszystkie niezbędne informacje. Jest prawą ręką Dr. DD.

Waru - Waru, czyli zło. Japonka, zarządza firmą Better Living. Potrzbena jest jej The Missle Kid, która ma jakieś możliwości, które są kluczowe dla jej firmy.

Korse - Robot eksterminator. Jego zadaniem jest przechwycenie The Missle Kid od Killjoysów. Tajna broń BLi.

The Missle Kid - Mała dziewczynka, która jest ważna zarówno dla gangu killjoysów, jak i dla Better Living. Ma zdolności informatyczne - bez problemu złamała kod do automatu z raygunami od BLind. Wie coś ważnego, ma jakieś szczególne umiejętności, lub wie, gdzie znajdują się osoby, które mogą być kluczem (wysyła list do mamy, może jej matka jest poszukiwana przez Waru)

Party Poison - Czerwonowłosy mężczyzna. Jest na czele gangu, podejmuje wszystkie decyzje, prowadzi auto. Prawdopodobnie ktoś ważny dla The Missle Kid. Nosi żółtą maskę z niebieskimi akcentami oraz wielką głowę zwierzęcia, które nosi nazwę Mousecat. Ma żółty pistolet.

Fun Ghoul - Niski brunet z fioletowo-zieloną maską Frankensteina. Zajmuje się pirotechniką, konstruuje bomby i zna się na technicznych rzeczach. Ma bliznę na policzku i nosi przy sobie zielony pistolet.

Kobra Kid - Zna sztuki walki. Prawdopodobnie właśnie od tego jest w gangu, wymyśla taktykę ataku. Ma żółty kask z napisem "Good Luck". Ma czerwony pistolet z napisem "deluxe".

Jet-Star - Czwarty Killjoy. Opaska na oku to jego pamiąta ze strarcia z Korse'm. Pomógł The Missle Kid uciec z BLi przypłacając to własnym życiem. Ma niebieski pistolet i kask z małą błyskawicą.




Interpretacja poszczególnych piosenek wkrótce, bo łapy mi już odpadają.
Sorry, but I'd rather have you. Cursed or not.
Avatar użytkownika
assassin
 
Posty: 238
Dołączył(a): 17 sty 2011, o 15:02
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Shelleven » 9 sie 2011, o 15:55

Czytam to i czytam i.. i zdaję sobie sprawę że niedokładnie oglądam teledyski. Chyba nie mam żadnych uwag do powyższego tekstu, uważam że jest dobrze napisany. Dopiero po przeczytaniu zorientowałam się że Korse to robot. : 3
Shelleven
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez cocaine » 9 sie 2011, o 16:03

Dobra robota. ;-) Żeby to wszystko ogarnąć to prawie mission impossible. Aaa i Gee mówił, że Korse był Killjoyem więc to też chyba ma jakiejś znaczenie :-> To że dołączył do BL/ind mogło być zemstą. Sorry, że tak nie w temat ale wiadomo cokolwiek o kontynuacji Sing ?
cocaine
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez assassin » 9 sie 2011, o 16:10

cocaine, singiel The Only Hope wychodzi 22 sierpnia. Ma być kontunuacja killjoysowej opowieści, krążą plotki, że nagrywany jest teledysk.Moim zdaniem, dołączą do niego też jet-star and the kobra kid traffic, które jest kolejne na płycie i końcy historię (tak samo jak Look alive, sunshine zaczyna). Stawiam, że Jet-Star i Kobra Kid umrą, ale to takie moje przypuszczenia, sesesese ;-)
Avatar użytkownika
assassin
 
Posty: 238
Dołączył(a): 17 sty 2011, o 15:02
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez pochlaniaczsoku » 9 sie 2011, o 16:21

Ja to naprawdę przelotem te teledyski traktuje, bo jak czytałam ten tekst, to połowy scen nie kojarzę :o Przynajmniej się dowiedziałam wielu rzeczy. Good Luck ! :3
pochlaniaczsoku
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez eternity_dreamer » 9 sie 2011, o 16:27

Ja cały czas nie jestem pewna, czy Waru jest tą złą... The Missle Kid uśmiecha się do niej z satysfakcją, ale... Kurczę, nie wiem jak to określić... Szczerze? Ona odwzajemnia uśmiech niby sztucznie, ale w końcu w pomieszczeniu są draculoidy, nawet jeśli, musi udawać. Potem to włączenie Korse'a mocno miesza mi w głowie i popiera teorię, że ona jest zła, mimo to jednak, ma taki wyraz twarzy, jakby ze sobą walczyła (?). I sama końcówka, kiedy wygląda przez to okno, jak odjeżdża samochód z Grace - nie ma na jej twarzy złości czy niepokoju - co może świadczyć równie dobrze o tym, że jest pewna że i tak w końcu ją złapią, ale jednak, no... Potem te wrzaski w Party Poison, one są... Radosne? 'Więc tańczmy!'< coś takiego tam jest, jeśli wierzyć tłumaczeniom. A w końcu BL/ind pragnie pozbawić życia kolorów, więc wątpię, by cieszyli się tak z czegokolwiek. Wątpliwe jest też dla mnie, z drugiej strony, by dołączyła w jakiś sposób do killjoysów, ale cały czas mam wrażenie, że ona im... pomaga? Może nie jakoś przekazując informacje, czy robiąc to w widoczny sposób, ale jednak jest za nimi... I wcale nie jestem pewna, czy to ona zarządca jako jedyna BLi, zawsze może być jeszcze ktoś nad nią, prawda?
NIE WIEM, NIE WIEM, NIC NIE WIEM <mindfuck x200>
Avatar użytkownika
eternity_dreamer
 
Posty: 117
Dołączył(a): 26 sty 2011, o 19:36
Lokalizacja: Oświęcim

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Sharp » 9 sie 2011, o 16:30

Waru raczej jest z szefostwa, więc nie bierze tych tabletek, nie? Ona ma raczej pewność, że złapią dzieciaka i go będą mieli na stałe, a potem zmuszą do przekazania informacji.

A może Korse był Killjoysem, ale złapała go zła Waru i coś mu poprzestawiała w głowie? ;-)
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez cocaine » 9 sie 2011, o 18:31

Mnie ciągle nurtuje czemu za pierwszym razem przy Na Na Na nie wykończyli killjoyów... :->
cocaine
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Sharp » 9 sie 2011, o 18:38

Bo dorwali dzieciaka i prawdopodobnie uznali, że Killjoysi to kluchy i nie warto się nimi przejmować.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez sobi » 9 sie 2011, o 19:18

eternity_dreamer napisał(a):Potem te wrzaski w Party Poison, one są... Radosne? 'Więc tańczmy!'< coś takiego tam jest, jeśli wierzyć tłumaczeniom.

tak, 'dakara odorou' znaczy mniej więcej 'więc zatańczmy'. Cam przetłumaczyła mi wszystko co po japońsku powiedziane jest w Party Poison <służy pomocą xD>

Sharp napisał(a):A może Korse był Killjoysem, ale złapała go zła Waru i coś mu poprzestawiała w głowie? ;-)

o bardzo możliwe, że mu coś poprzestawiała.. może mu coś podała?
do you like the ouija, we dance
blood, flesh, romance
Avatar użytkownika
sobi
 
Posty: 189
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 16:42
Lokalizacja: Bydgoszcz/Kielce

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez jabłkoo » 9 sie 2011, o 19:42

Hm, wszysto super zinterpretowane, ale intryguje mnie jedna rzecz, mianowicie czy radio, które ma przy sobie Missle Kid jest czegoś symbolem? Pod koniec Na Na Na jeden z Draculów zabrał jej je, po czym potrząsnął nim jakby szukając czegoś podejrzanego lub dla nich cennego...
Jak dla mnie Waru zawsze wydawała się złym charakterem. Jej uśmiech był bardzo wymuszony jakby starała się nie przestraszyć Missle, ale też nie pozwolić się jej za bardzo wtrącać. Po protu ją ''uciszyć''. Wydaje mi się, że to ona wysłała Korse'a i Draculów żeby ją zgarnęli od Killjoysów, może nie chciała żeby ich zabili od razu, tylko pragnęła zobaczyć jak im na dziewcznce zależy/chciała się po prostu nimi pobawić. Specjalnie została w pomieszczeniu kiedy oni wtargnęli na teren BL/ind, chciała to wszystko obserwować albo po protu bała się o własną dupę...
To po prostu moje zdanie i odczucia :)
jabłkoo
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Sharp » 9 sie 2011, o 19:52

Radio, mnie się wydaje, że tak jak napisała Ass, Missile Kid coś wie i może myśleli, że w radio coś będzie :-)
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Vectress » 9 sie 2011, o 20:12

Wow, naprawdę ciekawa interpretacja!
Uwielbiam Killjoy'owe przygody, miejmy nadzieję, że kolejny teledysk będzie ich kontynuacją.
Świetna robota! Na pewno nieraz do tego wrócę. c:
"Najbardziej niesamowita sztuka wychodzi od ludzi, którzy żyją tak, jakby nie miało być jutra." - Marilyn Manson
Avatar użytkownika
Vectress
 
Posty: 224
Dołączył(a): 17 maja 2011, o 18:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez assassin » 9 sie 2011, o 20:43

sobi napisał(a):
Sharp napisał(a):A może Korse był Killjoysem, ale złapała go zła Waru i coś mu poprzestawiała w głowie? ;-)

o bardzo możliwe, że mu coś poprzestawiała.. może mu coś podała?


Tutaj chyba chodzi o te tabletki z BL. Które sprawiają, że świat jest lepszy. Może podaje je Korse.
Sorry, but I'd rather have you. Cursed or not.
Avatar użytkownika
assassin
 
Posty: 238
Dołączył(a): 17 sty 2011, o 15:02
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez party_poison » 9 sie 2011, o 20:55

Vectress napisał(a):Wow, naprawdę ciekawa interpretacja!
Uwielbiam Killjoy'owe przygody, miejmy nadzieję, że kolejny teledysk będzie ich kontynuacją.
Świetna robota! Na pewno nieraz do tego wrócę. c:


także za nimi przepadam. są to jedyne klipy które słucham z wyciągniętym jęzorem oraz których przewaznie nigdy nie mam dosyć, bo odkrywam je na nowo :D
Na Na Na + Sing to moim zdaniem doskonałe połączenie. najpierw tak energicznie a potem to napięcie spowodowane próbą odbicia dziewczynki :mrgreen: orginalnie ;-)
Party Poison | Jet Star | Fun Ghoul | Kobra Kid
Avatar użytkownika
party_poison
 
Posty: 9
Dołączył(a): 3 sie 2011, o 17:56
Lokalizacja: Lębork

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Sharp » 9 sie 2011, o 21:28

Idziemy więc dalej!!!

Z Assassin zastanawiałyśmy się - skąd na okładce płyty akurat pająk? Mamy takie luźne powiązanie, może bezsensowne, ale lepsze takie niż żadne :lol: Otóż, trzecią piosenką na płycie jest utwór Bulletproof Heart, a Ass przeczytała gdzieś <niucha>, że dawniej do wytwarzania kamizelek kuloodpornych brano pajęczyny jakiegoś pajączka :3 http://archiwum.polityka.pl/art/nic-kul ... 72557.html - tada, dowód. Może ma to jakiś związek, może nie ;-) Jednakże przejdźmy do opisu piosenek, trochę chaosu tu będzie, ale wybaczcie, spisuję wprost z czata, haha:


Bulletproof Heart
- W tekście pojawiają się dwie osoby, Jenny i Johnny - prawdopodobnie Killjoysi (Ass wysunęła propozycję, że jest to jedna osoba! Może mama Missile Kid? Wiecie, konspiracja i takie tam, ale prawdopodobnie Jenny to matka Missile Kid, a Johnny... to po prostu Korse ;-) ), którzy się ukrywają/są porwani/nie żyją (wiecie, ten tekst "bo wszyscy wiedzą, że i tak nie wrócisz", albo "Może wróciłbyś do domu?"). Samo pierwsze zdanie "Gravity don't mean too much to me" już świadczy o tym, że Killjoysi mają w nosie wszelkie zakazy i nakazy, idą własną drogą, nawet jeśli jest bezbożna i pełna grzechów (stop your preacher right there, cause I really don't care and I will do it again). Teraz przejdę do tego "So get me out of my head, ‘Cause it’s getting kinda cramped, you know", z Ass doszłyśmy do wniosku, że może Poison czyta w myślach Korse'a, bądź na odwrót? Może dlatego tak podchodził do niego, nie wyrywał się, rozejrzał się, gdy Waru "obudziła" Korse, bądź dlatego był taki przerażony jak Korse trzymał go za łachy w Na Na Na i Sing! :mrgreen: Zresztą, tekst "i know how much you hate this" potwierdza naszą teorię jakoby Korse był Killjoysem i jednocześnie Johnnym - będąc jednym z killjosyów Korse nienawidził BL/ind, walczył przeciwko nim, a Party i reszta mają nadzieję, że może Korse jest z nimi (no niby to Keep running na końcu Na Na Na :>) i zdanie "Are you gonna be the ones to save us?". Ich kontakty nie są do końca sprecyzowane ;-)


SING
już jest, idziemy dalej,

Planetary (GO!) - Ta piosenka jest chyba oczywista - nawołuje do rewolucji ;-) W nosie mają, że mogą zginąć, po prostu maja dosyć tego reżimu, leków i kłamstw, które wokół nich rosną i funkcjonują. I mamy wrażneie, że znów jest zwrot do Korse, (Who) they want you to be
(Who) they wanted to see
(Go) kill the party with me
Czyż nie? Zupełnie jakby Killjoysi robili sobie z niego jaja, że dołączył sobie do BL/ind, o, a tutaj jest to widoczne bardziej: You’re unbelievable
Ah, so unbelievable
Ah, you ruin everything
Oh, you better go home.
Do tego doszłyśmy też do wniosku, że Korse poszukiwał nieśmiertelności. Kojarzycie scenę z Na Na Na, w której jeden z Draculoidów trzepie radiem? W nim prawdopodobnie znajduje się to co, co odpowiada za nieśmiertelność! Dlatego Killjoysi nie umierają ani na pustyni ani w siedzibie BL/ind, dlatego Korse bez żadnych oporów strzela w - prawdopodobnie - dawnego przyjaciela. A tym czymś, co za nią odpowiada jest... muzyka :-) Kojarzycie ten slogan, ART IS THE WEAPON. Zresztą, cała piosenka Sing jest idealnym tego przykładem. Muzyka jest czymś, co ratuje Killjoysów! - Właśnie na to wpadłyśmy, lol. - Dlatego Show Pony jeździ z winylami, dlatego Doktorek ma rozgłośnie radiową. W aucie słuchają radia, wciąż jest obok nich, gdy się psuje, dopada ich Korse :> Dlatego też pewnie Killjoysi porównują sobie rewolucję do imprezy :D Bo wciąż słuchają muzyki.


The Only Hope For Me Is You
- Piosenka wypisz wymaluj do Korse, która idealnie potwierdza nasze przypuszczenia :D Pamięta ich?Gdzie będzie, gdy zgasną światła? Po której stronie się opowie? Prawdopodobnie rewolucja z Planetary się nie udała i teraz Killjoysi szukają pomocy u Korse, ich starego kumpla, bo jest "ich jedyną nadzieją".

Jet-Star and the Kobra Kid/Traffic Report jest aż za jasne, żeby tego dotykać chyba :3 Panowie się rozdzielili po ucieczce i Jet Star i Kobra zginęli :-( Nie mieli radia, ale Dokta postanowił dla innych podkręcić głośność, ale żeby na siebie uważać ;-)
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez assassin » 9 sie 2011, o 22:01

Party Poison - Po śmierci Kobry i Stara, Poison postanawia spróbować jeszcze raz. Z Sharp zgodnie twierdzimy, że on zna odpowiedzi na wszystkie pytania, dlatego jest szefem gangu killjoysów. Mówi "Mam odpowiedź, chodźmy spróbować jeszcze raz, tym razem nam się uda". Japońskie krzyki znaczą mniej więcej "ooo, znowu chcesz zabłysnąć? Chcesz być bohaterem? No to chodź, jestem podekscytowana." Jest w tym coś takiego prześmiewczego, ona nie wierzy że posuną się do ataku, skoro zabili już połowę killjoysowej bandy. Jest pewna siebie.
Avatar użytkownika
assassin
 
Posty: 238
Dołączył(a): 17 sty 2011, o 15:02
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez RebelliousAngel » 9 sie 2011, o 22:35

Omg, czytając to zauważyłam, że nie dokładnie oglądam teledyski ; o
Muszę jeszcze raz wszystko obejrzeć i przesłuchać a nuż mi coś do głowy wpadnie. ;D
Wtedy podepnę się do dyskusji ^^
Avatar użytkownika
RebelliousAngel
 
Posty: 178
Dołączył(a): 8 lip 2011, o 10:17
Lokalizacja: Daleko

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez PanicRomance » 10 sie 2011, o 09:01

Jej, dziękuję Wam! Otworzyliście mi oczy..nie miałam pojęcia, że to jest aż tak zagmatwane i tak się ze sobą łączy! Przez to doszłam do wniosku, że muszę obejrzeć te teledyski i przesłuchać piosenki jeszcze wiele razy, bo poprzednio w ogóle się nie przyłożyłam :/
PanicRomance
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Justi♥ » 10 sie 2011, o 10:36

Ahaa teraz już wszystko jasne! Wow nie wiedziałam, że te teledyski mogą mieć tyle do przekazania xD
Bardzo dobra robota ;-) Podziwiam wasze łebki, ja bym w życiu na to nie wpadła :lol:
Avatar użytkownika
Justi♥
 
Posty: 108
Dołączył(a): 28 cze 2011, o 11:28
Lokalizacja: Czechowice-Dz.

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez ChemicznyPłaz » 10 sie 2011, o 10:55

Podoba mi się wasza interpretacja, jesteście niesamowicie zdolni ;-) Ja zawsze muszę teledyski odczytywać po swojemu, takie życie...
I wonder how Gerard feels with his one hotdog child and asian backbending wife

Mój TumblrKonto na kinomaniaku
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Simba » 14 sie 2011, o 09:39

Jesteście niesamowici! Widziałam te teledyski po kilkadziesiąt razy, piosenek słuchałam jeszcze więcej, ale na coś takiego nie wpadłam. Zaraz odpalam wszystko jeszcze raz :-D
Simba
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Katerina16 » 16 sie 2011, o 18:06

Wow... długa zastanawiałam się nad doszczętną interpretacją. Nie brałam sobie do serca ,że każda może jakoś nawiązywać do historii killjoys'ów. Świetna interpretacja chyba mnie trochę... oświeciła ;>

Muzyka jest ich środkiem nieśmiertelności... to jest genialnie porównane. Muzyka w końcu jest dla nas wszystkich bardzo ważną rzeczą...budzi emocje , daje energie do życia, czasem odnajdujemy w niej siebie , czasem jest wsparciem. To by się zgadzało...

Myślę ,że pająk jest tu takim nawiązaniem do tej siły, odporności ,poczucia iż można sobie poradzić z wszystkim. W końcu ma 4 pary kończyn czyli więcej niż większość stworzeń i w dodatku budzi lęk mimo niegigantycznych rozmiarów.
I z pajęczyną też bardzo możliwe.
Avatar użytkownika
Katerina16
 
Posty: 402
Dołączył(a): 21 lis 2010, o 17:32
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez rage and love » 19 sie 2011, o 23:34

kurcze.... pełen podziw <klania sie nisko>
wczesniej nic nie zauwazylam a teraz trzeba bedzie ogladac jeszcze ladnych pare razy zeby dopatrzec sie wszystkich szczegolow :-)
rage and love
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez ChemicznyPłaz » 20 sie 2011, o 06:46

Ja osobiście mam jeszcze takie malutkie spostrzeżenia...
Na końcu "Na na na" Korse nie zabija Killjoysów, tylko mówi im "Keep running". Może w ten sposób chce poddać ich jakiejś próbie, czy będą chcieli odbić Grace (Missle Kid). Albo myślał, że wraz z Killjoys do siedziby BL/ind przyjedzie Dr Death, a to na niego zabicie ma chyba największą chrapkę... Wciąż też uważam, że BL/ind jest w stanie ich "wskrzesić", jak dziwnie by to nie brzmiało.
I wonder how Gerard feels with his one hotdog child and asian backbending wife

Mój TumblrKonto na kinomaniaku
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez cocaine » 20 sie 2011, o 15:47

ChemicznyPłaz, BL/ind ich wskrzesi żeby zrobić im sodówę z mózgu? brzmi nieźle... Co do Dr. D też mi się tak zdaje.
cocaine
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Neon » 23 sie 2011, o 19:10

Pojawi się interpretacja reszty piosenek?
Avatar użytkownika
Neon
 
Posty: 38
Dołączył(a): 30 cze 2011, o 10:36

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez Sharp » 23 sie 2011, o 19:11

Pewnie tak :3 Ale każdy może się włączyć do interpretacji ;-)
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez SpiderFighter » 24 sie 2011, o 07:45


Sharp napisała


Z Assassin zastanawiałyśmy się - skąd na okładce płyty akurat pająk?

Wg mnie pająk na okładce może oznaczać coś takiego z jednej strony budzącego strach, pewnego rodzaju odrazę a z drugiej jest bardzo pożyteczny. Ta "mroczna" strona (chowanie się w ciemnych kątach, atakowanie z nienacka, itp.) może z punktu widzenia BL/ind stanowić zagrożenie dla ich władzy nad ludźmi i Grace. Bo zło złem, ale nawet Blinderzy wiedzą, że zostawianie dziecka pod opieką czterech facetów, którzy mają (delikatnie mówiąc) wywalone na wszystko jest (delikatnie mówiąc) nieodpowiedzialne. I dobre czy złe chęci nie mają tu nic do gadania. Jako ciemna strona nadaje się również nietoperz, ale bojkot wampirycznej sagi eliminuje gacki. Pająki są również lepsze pod względem graficznym. Taki nietoperz wygląda jak rozlana czarna plama a pająk i odnóża i odwłok ma ładnie zarysowany. I gacek jest zajęty przez batmana. Do brzegu. Pająki, podobnie jak Killjoysi mają wszystko w dupie na półce po lewej stronie. Są indywidualistami, chodzą własnymi drogami a kot na takiej okładce byłby trochę... :-? dziwne? Do brzegu, kurde! Pająki mają dobre strony. Jak pisze Wikipedia "Pająk, tak jak wąż, powiązany jest zarówno z symboliką pozytywną, jak i negatywną. Przede wszystkim wyróżnia się swoją pracowitością, oraz precyzją wykonywania pajęczyny. (...) Innym aspektem, tym razem negatywnym, jest niebezpieczeństwo, jakie potencjalnie niesie ze sobą pająk – drapieżnik, często posiadający truciznę – który dzięki swej nici lub polowaniu, zapewnia sobie pożywienie, pożerając jeszcze żyjącą ofiarę po uprzednim jej sparaliżowaniu. (...)Pozostawienie przy życiu pająka podczas wyprzątania z domostwa insektów ma w niektórych kontekstach kultury europejskiej znaczenie pozytywne, czego dowodem jest używane do dziś przysłowie angielskie: („If you wish love and thrive, let a spider run alive” - „Jeśli pragniesz miłości i sukcesu, pozwól pająkowi odejść żywemu”)" A takiego pająka jak ktoś zobaczy to ucieka i krzyczy. A na Killjoysów jest nagonka i ludzie prawdopodobnie uciekają jak ich widzą. A no i takie skojarzenie, że pająk ma osiem odnóży a mamy ośmiu "kolorowych" Party Poison, Fun Ghoul, Jet Star, Kobra Kid, Grace, Dr. Death Defying, Show Pony i Agent Cherri Cola.

A co do Korse mi fonetycznie kojarzy się z corps, czyli trup. Więc może był Killjoyem (Johnny) potem stał się trupem a zaawansowana technologia Blindersów zrobiła coś na kształt Lorda Vadera, tylko że pozbawionego uczuć jeszcze bardziej.

Sorry, że tak długo ale myślałam nad tym całą noc. I efekt jest taki że jestem zmęczona, a nic nowego nie wniosłam :cry:
SpiderFighter
 

Re: Interpretacja Danger Days

Postprzez ChemicznyPłaz » 24 sie 2011, o 09:13

SpiderFighter z Tym Korsem to mnie zaskoczyłaś! A co się tyczy ośmiu odnóży pająka to może to być po prostu "Eight legs on the wall" - czyli po prostu 4 pary nóg Killjoysów.
I wonder how Gerard feels with his one hotdog child and asian backbending wife

Mój TumblrKonto na kinomaniaku
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Następna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron