

Mikey zdradza żonę, świat oburzon.
Jak wiecie, albo i nie, Mikey Way okazał się niewiernym mężem. Możemy tylko spekulować, czy może wcześniej rozstał się z Alicią (och, czyżby? :D) i probówał ułożyć sobie życie z inną kobietą, która w króciutkim czasie została jego narzeczoną (Mój avatar to oczywiście ironia skierowana do Mikey'ego i Sary :)))) jak zacytowała Ienzo, "Sarah smiles like Sarah doesn't care", czyż nie, lolol). Nie wiem sama co na ten temat myśleć, strasznie chce mi się śmiać jak pomyślę, że wszyscy uważają Mikey'ego za taką fajtłapę, cichą wodę, a tu proszę - laseczka na boku, i co najgorsze, wcale się z tym nie kryli! Bardzo mi żal Alicii, pewnie jest zdruzgotana. No i druga sprawa: czy Gerard wiedział?! W końcu krążą plotki, że Lindsey i Gerard też żyli przez chwilkę na boczku, zanim Gee zdążył rozstać się ze swoją długoletnią kobietą. Może to u nich rodzinne? Rodzice też się rozwiedli i ponoć bracia Way mają przecież rodzeństwo z drugiego małżeństwa ojca <wyje>
Swoją drogą, Mikey chyba lubi dotykać się noskami ze swoimi kobietami :)))


Jak słodko :)))
No i oczyście druga plotka związana z Rayem, czy jest ojcem, dzisiaj też wyszło takie info, że państwo Toro mają małego bobasa. A może to kolejny pies?
