Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Grzywa. » 28 kwi 2012, o 08:58

Co we mnie zmienili? Nie wiem. Może samo to że patrzę inaczej na świat. I to że jak ich słucham to od razu dostaję kopa energii >D
Ostatnio edytowano 2 cze 2012, o 18:05 przez Grzywa., łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Grzywa.
 
Posty: 355
Dołączył(a): 2 mar 2012, o 20:42
Lokalizacja: Szklarska Poręba

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez bulwa » 28 kwi 2012, o 09:15

Dzięki mcr stałam się inną osobą. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat.Mimo,że mam bardzo fajne dzieciństwo zrozumiałam ,że wszystko może się zmienić w każdej chwili. Włączam teenagers po każdej kłótni z rodzicami (zdaża sie dość często).Uznałam, że musze spęłaniać marzenia i nie moge tracić młodości na siedzenie przed kompem dlatego postanowiłam grać na perkusj i chociaż rodzice długo się nie zgadzali przekonałam ich. Codziennie łaże z uśmiechem na twarzy i jaram sie z każdej nawet najgłupszej rzeczy :mrgreen: To moż wydawać sie głupie, ale pomogli mi w nauce angielskiego - zaczęłam tłumaczyć sobie teksty piosenek i ucze sie więcej słow niż na lekcjach ;-)
Avatar użytkownika
bulwa
 
Posty: 3
Dołączył(a): 18 kwi 2012, o 18:59

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Wrona » 1 maja 2012, o 10:23

Dzięki My Chemical Romance naprawde dużo się zmieniało w moim życiu..bulwa, Tak jak u ciebie pomogli mi w angielskim, pomogli mi uwierzyć w siebie, przestać przejmować się tak bardzo tym co myślą inni,pomogli mi odnaleźć siebie w tej muzyce.Stałam się jeszcze wrażliwsza, inaczej patrze na świat, dostrzeagam wiele rzeczy, na które nie zwróciłabym wczesniej uwagi.Uświadomili mnie w wielu rzeczach,pokazali złe ale też i dobre strony świata Teraz.nie wyobrarzam sobie życie bez nich.naprawde duuużo im zawdzięczam :lol:
Avatar użytkownika
Wrona
 
Posty: 69
Dołączył(a): 27 mar 2012, o 15:23
Lokalizacja: Siedlce

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Junkie Re Venge » 4 maja 2012, o 13:15

Głównie to, że rodzice zaczęli wydawać więcej kasy na moje nowe słuchawki. To tak pół żartem pół serio.
Piosenki, szczególnie I'm Not Okay pomogły mi przetrwać te najgorsze czasy. Nie chce wyjść na laskę, która tak pisze, bo tak powiedział Gerard, ale prawdą jest, że miałam niezłe kłopoty swoich czasów (to chyba ten hip hop, którego słuchałam wpędził we mnie takiego agresora :D), wagary, pierwsze fajki, piwko zamiast siedzenia na lekcjach, jedynka za jedynką. Nie jestem "rdzenną" fanką MCR, czyli taką która słucha ich od tego 2003 roku i dlatego są ludzie, którzy mówią "Co ty możesz wiedzieć o nich? Przecież to JA słucham ich od początku, więc jestem większym fanem od ciebie!" Jeśli tak uważacie, proszę bardzo, go ahead!
Także, wracając do tematu, bo trochę zeszłam z drogi, muzyka My Chemical Romance podniosła mnie, pomogła mi, gdy byłam na dnie. Teraz mam szacunek do wszystkich, kiedyś brakowało mi tej cechy. Dzięki tej muzyce jestem tu gdzie jestem, JESTEM TYM KIM JESTEM. No i znowu chwyciłam za swe wiosło (chodzi mi o gitarę, żadnych aluzji) i I'M REALLY HAPPY NOW!
. BOOZE 'TIL YOU PUKE .
Avatar użytkownika
Junkie Re Venge
 
Posty: 63
Dołączył(a): 4 maja 2012, o 10:18
Lokalizacja: JAROCIN

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez nata99 » 2 cze 2012, o 14:10

wszystko się w mnie zmieniło przede wszystkim podejście do życia :-D wcześniej szukałam swego miejsca na świecie swojego stylu i muzyki ale kiedy zaczęłam słuchać mcr wtedy poczułam że moje serce zostało napełnione teraz tylko mcr mam na mp3 i komórce ;-) mój smutny pokój przepełnił się plakatami a moje bluzki przerobiłam na mcr jednak "trochę" zaczęłam łamać zasady 8-) i moje prawie wszystkie tematy są o mcr hahahahaha
Avatar użytkownika
nata99
 
Posty: 59
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 10:17
Lokalizacja: Suwałki

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Sappy » 2 cze 2012, o 18:42

Chyba nie będę oryginalna jak powiem że ocalili mi życie ? Zanim ich poznałam byłam wiecznie niezadowolona ze wszystkiego , nieszczęśliwa , miałam nawet myśli samobójcze ogólnie takie łażące emo . Gdy ich poznałam zapomniałam o tym wszystkim , bo dostałam dosłownie chorej obsesji.Musiałam ich słuchać dzień w dzień , przestałam się uczyć ,bo stwierdziłam ''mam ich muzykę , jestem szczęśliwa , po co mi reszta?'' i wiem że to stwierdzenie było złe , już się uspokoiłam , bo zrozumiałam że nie tędy droga.Zrozumiałam że byłam dziecinna no i wydoroślałam trochę emocjonalnie .Przede wszystkim jestem szczęśliwszą osobą . :D
Sappy
 

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez kalynaa » 2 cze 2012, o 18:57

Po pierwsze,stałam się tolerancyjna.Kiedyś mi tego brakowało ,wiecie, chciało mi się wymiotować na widok gejów czy lesbijek,oceniałam ludzi po pozorach.Nie wiem w jaki sposób,ale MCR nauczył mnie inaczej postrzegać ludzi,nie oceniać po stereotypach.No i zaczęłam bardziej szanować ludzi niż kiedyś*jak już mówiłam,byłam strasznie nietolerancyjna,wszystko co było inne,wydawało mi się złe*. Cieszę się,że już tak nie myślę.W końcu każdy ma prawo być tym kim chce,nie ?
Po drugie,przestałam się przejmować opiniami innych.Dzięki ich muzyce zobaczyłam,że to jak ludzie cię oceniają,gdy nawet nic o tobie nie wiedzą,zupełnie nie jest ważne.Kiedyś przejmowałam się strasznie tym,co sobie o mnie pomyślą,a może będą o mnie głupio gadać itp. Teraz widzę,na kogo szacunku powinno mi zależeć,a kogo mogę sobie odpuścić i nawet nie zawracać nim głowy.Więc mogę też powiedzieć,że po trzecie: przestałam ukrywać jaka jestem naprawdę.Otworzyłam się ,nie boję się teraz zachowywać swobodnie przy innych.Nie muszę,nie chcę udawać kogoś innego,kim nigdy nie byłam i nie będę.Kiedyś dążyłam do tego,by być postrzegana jako ideał.Mądra,fajna,wygadana i w ogóle.Teraz wiem ,że to nie ma sensu,że trzeba po prostu być sobą.
Wiem,trochę to zagmatwane,ale co tam :D
Myśl mózgiem, nie dupą ~Grzywa ♥

MCR, THANK YOU FOR EVERYTHING.
Avatar użytkownika
kalynaa
 
Posty: 111
Dołączył(a): 18 lut 2012, o 13:48
Lokalizacja: Podkarpacie/ NYC

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Dolly » 7 cze 2012, o 20:42

"I to że jak ich słucham to od razu dostaję kopa energii >D" - mnie też ich muzyka dodaje energii;)
Dolly
 

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez ATP » 10 cze 2012, o 23:27

Mi MCR przede wszystkim dało siłę do bycia sobą w środowisku, które nie akceptowało mnie całościowo. Ich muzyka, pomagając mi w trudnych momentach, wzmocniła mnie. Ich teksty otworzyły mi oczy na wiele spraw, ale przede wszystkim dały i wciąż dają ogromną inspirację.
Słucham ich od sześciu lat, był to jak dotąd okres największych zmian w moim życiu. Z szarej myszki-kujonki, poprzez niezrównoważone psychicznie emo (najgorszy czas ever) do tego kim jestem teraz - osobą z poczuciem własnej wartości, stojącą przy swoich poglądach i mającą nadzieję, na spełnienie marzeń, skoro jedno z nich już się spełniło rok temu w Warszawie.
Kocha­nie, miłość pot­ra­fi Cię kopnąć gla­nem w twarz jak tyl­ko Cię uj­rzy, a po­tem nie cze­ka aż nak­leisz so­bie plas­te­rek, tyl­ko kop­nie Cię w dupę dwa ra­zy moc­niej - Scarlet
Avatar użytkownika
ATP
 
Posty: 14
Dołączył(a): 5 cze 2012, o 23:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Pidżam » 8 lip 2012, o 15:56

Hm, dali mi hobby. Nie powiem jakie, to tajemnica.
Nie jestem w tym najlepsza, ale bardzo lubię to robić. Jest to jedna z niewielu rzeczy do której naprawdę się przykładam.
Avatar użytkownika
Pidżam
 
Posty: 179
Dołączył(a): 7 lut 2012, o 07:35
Lokalizacja: Siedlce

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez AubergineKid » 14 sie 2012, o 00:24

Oj, całkiem sporo. Przeżywam teraz dość trudnawy okres-konieczność podjęcia pewnych decyzji, jakiegoś samookreślenia, zderzenie marzeń z rzeczywistością, itd. Przed wakacjami ktoś powiedział mi coś, co na chwilkę zwaliło mnie z nóg. Pozbyłam się złudzeń, zrozumiałam, że najwyższy czas zacząć żyć po swojemu, podjąć wysiłek, zawalczyć o siebie. Muzyka MCR uświadomiła mi pewne kwestie, do innych pomogła zmienić stosunek. To nic, że ktoś jest ci wrogi, nieważne, że jesteś "dziwny", nieważne, że w tej czy innej sytuacji nie wypadniesz perfekcyjnie czy nie będziesz wiedzieć, co mówić, jak postąpić. Życie jest krótkie, nie możesz się zadręczać, jesteś, kim jesteś...i bądź tym kimś w 100%. MCR dali mi siłę, by walczyć, ale jednocześnie pozwolili zrozumieć, że czasem nie warto walczyć na siłę ;) W skrócie-trochę "odpuściłam" sobie i innym, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czuję się pewniej, czuję, że chcę żyć, nawet jeśli czasem sens znika mi sprzed oczu. Odkompleksiłam się. Wprawdzie wielu rzeczy nie wiem(przykład: nie wychowywałam się na muzycznych "klasykach"), ale mam czas i wolę, by poszerzyć horyzonty. Gram ostrzej niż kiedyś-co z tego, że mogę się sparzyć, że może zaboleć-ból jest czymś normalnym. Oczywiście nie mam na myśli głupiego ryzyka :-) , raczej wychodzenie poza własną strefę komfortu. Rzucanie sobie wyzwań. Długo byłam grzeczną, potulną dziewczynką, która ucieka do łazienki z płaczem. I pewnie jeszcze nieraz mi się to zdarzy, ale już wiem, że nie muszę się wstydzić własnych pomyłek, fundować samej sobie dodatkowego cierpienia, bo palnęłam coś głupiego, bo "ośmieszyłam się". W końcu zrobię to i owo dla siebie, rozwinę swoje zainteresowania, mniej istotne kwestię odłożę na dalszy plan, kiedy trzeba, wzruszę ramionami...i niech gadają. Może to po prostu kwestia wieku, może to ten kawałek plastiku, który dostałam parę miesięcy temu w urzędzie zmobilizował mnie do zerwania pewnych łańcuchów, "odcięcia się". Wiem jednak, że bez MCR byłoby mi trochę ciężej. Chociaż to temat o Chemicznych, muszę tu wspomnieć jednym zdaniem o GreenDayu, bo i oni mi teraz w jakiś sposób pomagają(to chyba jeszcze nie podejdzie pod offtop, prawda ;)?). Od czasu do czasu powtarzam sobie w głowie na zmianę "I am not afraid to keep on living..." i "Call me pathetic, call me what you will". Cokolwiek by się działo, nic się nie stanie :) Niesamowite, jak muzyka potrafi postawić człowieka na nogi. Mogłabym pisać i pisać, ale chyba już wystarczy tego emocjonalnego ekshibicjonizmu :-D Tak czy owak fajnie, że można się tu wygadać. Świetny wątek, dzięki ;)
Avatar użytkownika
AubergineKid
 
Posty: 25
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 14:08

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez chemicalmonster » 28 sie 2012, o 19:45

Co zmieniła we mnie Ich muzyka ? Oj dużo ... Zmieniły się moje poglądy na świat który nie jest taki idealny jak nam się może to wydawać. Zmieniłam a w sumie to tylko bardziej podkreśliłam mój styl bardziej ciemno i ponuro się stało. Ale mi to odpowiada. Kocham to. Idealny stan w którym jesteś tylko Ty i MCR w słuchawkach, idziesz np. przez miasto słyszysz tylko słowa piosenki idealna cisza. Ta muzyka choć jestem nieśmiała, sprawia że mogę iść i każdemu spojrzeć głęboko w oczy i nie martwić się o nic. Gdy słucham MCR czuję się doskonale i ta muzyka wymazuje z mojej pamięci wszystkie moje błędy. Uwielbiam stan który osiągam dzięki MCR, ale dziękuję też Im za uświadomienie mi że nie możemy się bać śmierci, bo ona i tak kiedyś przyjdzie czy będziemy tego chcieli czy nie. Czy w takim momencie w którym będzie nam się najlepiej układało albo w takim który będzie najbardziej odpowiedni dla nas. Dziękuję My Chemical Romance za to że nie boje się już każdego dnia.
Ohh... Baby don't stop bury me !
Avatar użytkownika
chemicalmonster
 
Posty: 30
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 11:33

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez ewiczkaaa » 30 sie 2012, o 20:51

Co zmieniła? Chce mi się żyć i nie przejmuje się idiotami ze szkoły i doceniam każda chwile:) Po prostu żyje pełnia zycia.
I'm just a man,
I'm not a hero.
Just a boy,
Who had to sing this song.
I'm just a man,
I'm not a hero.
Avatar użytkownika
ewiczkaaa
 
Posty: 13
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 15:49

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Unicorn » 17 wrz 2012, o 18:26

Czy ja wiem.. Co Chemicy we mnie zmienili? Chyba nie zmieniłam się dużo, bo byłam jaka byłam i jestem jaka jestem, ale poznając ich, dali mi radość słuchania ich muzyki i uczestnictwa w MCR-mach :-D No i chyba bardziej mnie zmotywowali do osiągnięcia wymarzonych celów.
Face all the pain and take it on,
because the only hope for me is you alone
Avatar użytkownika
Unicorn
 
Posty: 73
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 21:45

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez anemic_royalty » 11 paź 2012, o 19:24

Tak po troszku spojrzenie na otaczający mnie świat. Poza tym dzięki nim mam swoje zdanie oraz odwagę, aby spełniać swoje marzenia. Nie boję się porażek, przestałam także przejmować się tym, co o mnie myślą inni.
Avatar użytkownika
anemic_royalty
 
Posty: 36
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 20:33
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Luna » 18 lis 2012, o 16:32

Na pewno jestem bardziej tolerancyjna, nie wiem jakim cudem, ale odkąd Ich słucham to jestem bardziej tolerancyjna... Każdy mi to mówi.
Muzyka MCR dodaje niesamowitej energii i nawet po dwóch lekcjach fizyki umie przywrócić mnie do życia (wierzcie, w moim przypadku to cud).
Przestałam też wszystko traktować tak śmiertelnie poważnie, po prostu cieszę się chwilą! ;-) :-D
jump down deep
Avatar użytkownika
Luna
 
Posty: 123
Dołączył(a): 6 sie 2012, o 00:13
Lokalizacja: Tychy

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Larva » 24 lis 2012, o 09:54

Pomogli mi pozbierać po rozstaniu . Do tej pory mi pomagają ... są jak narkotyk .
Masz się źle , zażyj sb Chemicznego znieczulenia *.*
Gerard, Frank, Mikey and Ray. Thank you for saving us for being there when we had no one else for believing in us, thank you for never giving up for saying how being depressed....
Avatar użytkownika
Larva
 
Posty: 18
Dołączył(a): 22 lis 2012, o 19:01

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Nokori Fumi » 9 gru 2012, o 09:05

Mam taką dziwną przypadłość, że we mnie muzyka nie zmienia nic. Jak zaczynam czegoś słuchać, to jasnym jest, że mam do tego konkretne pobudki, że odnajduje w tym siebie i jakieś emocje, bez których bym nie wyrobiła. Należę do tych ludzi, którzy lubią robić z siebie ofiary losu zupełnie bezpodstawnie. Ach, nikt mnie nie rozumie! Ach, jestem taka brzydka, jak jakieś monstrum! Wiecie o co chodzi. W sumie to nie śmieszne, bo w to wierzę. Lubię My Chemical Romance, bo właśnie to coś w nich odnajduję. Oni spasują zawsze, jak chcę się dobić i jak chcę pocieszenia.
Avatar użytkownika
Nokori Fumi
 
Posty: 5
Dołączył(a): 25 lis 2012, o 09:39

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez SweetsInBlood » 2 sty 2013, o 10:21

Ogólnie gust muzyczny.
Zacząłem słuchać My Chemów, kiedy byłem jeszcze smarkaczem z pierwszej klasy gimbazy. Wtedy jedynym gatunkiem, jaki ogarniałem był pop. Dzięki MCR poznałem miłą wersję rocka... a dzisiaj słucham ciężkiego deathcore'u i metalcore'u ;D Dziękuję MCR za otworzenie mi uszu na cięższą muzę! :mrgreen:
But where's your heart?
Avatar użytkownika
SweetsInBlood
 
Posty: 28
Dołączył(a): 1 sty 2013, o 11:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Magma » 21 sty 2013, o 08:14

We mnie zmienili dużo. Przede wszystkim kiedyś ryczałam codziennie w nocy, bo miałam dosyć życia i otaczającego mnie świata. Byłam na pewno cały czas podenerwowana i jak ktoś mnie zezłościł oczywiście mu odpowiadałam pięścią. Teraz już nocami (raczej) śpię, jestem mniej zestresowana, i jak ktoś coś o mnie mówi złego to się tym nie przejmuję. Nauczyłam się także szczerości. Kiedyś mogłam gadać z jakimiś dziewczynami z klasy i oczywiście obgadywać inne, a obgadywać nie lubię. Teraz z kolei wolę siedzieć w koncie niż gadać z tamtymi.

<luna> napisał(a):odkąd Ich słucham to jestem bardziej tolerancyjna...

Wyrwałaś mi słowa z ust! Kiedyś nie mogłam przeżyć pewnych sytuacji, teraz je akceptuję jako konieczność. Ale te złe myśli zmieniam w dobre.

Larva napisał(a):Masz się źle , zażyj sb Chemicznego znieczulenia *.*


Od dzisiaj moje motto :lol: Świetnie ujęte, a zrobić mogą wiele.
Zapewne teraz byłabym 12- latką, która dba o swój wygląd nadmiernie, ciągle nawija jaka jest ta, tamta, i jeszcze zaczęłabym się zmieniać w barbie... jak moja 'przyjaciółka'.
Myślę, że patrząc na swoje życie odkąd zaczęłam słuchać MCR mogę powiedzieć, że zaczęłam się częściej uśmiechać, wali mnie co myślą o mnie inni, nie interesuję się obgadywaniem innych, jestem łagodniejsza, chętnie pomagam potrzebującym, chętniej się uczę. Z tym ostatnim jest tak, że mówią sobie "albo się nauczysz, albo koniec słuchania MCR". To głupie, ale skuteczne. Podsumowując jeszcze to przez nich zakochałam się w muzyce i rysunku, także uczynili pożytek z keyboarda, który stał sobie dotychczas w moim domu i robił za obiekt, który tylko zbiera kurz :-> Myślę, że mogę powiedzieć 'MCR saved my life'. Nie lubię o tym mówić ludziom, bo tego nie rozumieją. Jak muzyka może tak zmienić? Tak szczerze na początku słuchania MCR nie rozumiałam "MCR Saved My Life". Teraz rozumiem.
Ostatnio edytowano 2 kwi 2013, o 12:06 przez Magma, łącznie edytowano 2 razy
Every girl's dream is to have a guy call her at 3 am jus to say, "hey baby, I just wanted to tell you chceck the fucking website THEY'RE BACK."
Avatar użytkownika
Magma
 
Posty: 129
Dołączył(a): 3 sty 2013, o 15:42
Lokalizacja: Kalisz

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Lozanna » 21 sty 2013, o 15:14

Kiedy się smucę uciekam z ich piosenkami w marzenia, pomagają mi wciąż zmieniać się na lepsze ^ ^ Dali mi dużo siły i nadziei. Uwierzyłam w siebie, z zakompleksionej nastolatki. Teraz robię to co lubię, wcześniej udawałam inną osobę.Ich utwory poruszają moje serce i duszę.:)
,,The world is ugly but you beautiful to me "
Avatar użytkownika
Lozanna
 
Posty: 20
Dołączył(a): 20 sty 2013, o 13:32

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez paulinazarzyka » 25 sty 2013, o 22:02

Myślę, że mam teraz trochę luźniejsze podejście do wszystkiego. O, można jeszcze powiedzieć, że muzyka, teksty piosenek nauczyły mnie szacunku głównie do siebie, swojego wyglądu i sposobu bycia. NIE próbuję zmieniać się na siłę.
Welcome to the Black Parade
Avatar użytkownika
paulinazarzyka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 25 sty 2013, o 21:34

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez The_only_hope_for_me » 22 mar 2013, o 23:12

Ahh.. muzyka My Chemical Romance zmieniła we mnie bardzo dużo. Moment kiedy ich usłyszałam, jest dla mnie przełomowy.
Po pierwsze: dzięki nim zaczęłam słuchać rocka. Wcześniej mieszałam różne gatunki muzyczne, fazowałam raz na rap, raz na reggae nie tykając rocka ani niczego mocniejszego. Żałuję.
Po drugie: zauważyłam to teraz, nie wiem czy inni także... Wydaje mi się, że nie jestem już taka optymistyczna jak zwykle, nie poddaje się tak łatwo marzeniom. Staram się patrzeć realistycznie, może troszkę bardziej pesymistycznie. Ale nie uważam tego za złą zmianę i nie myślcie, ze w ogóle się nie uśmiecham czy coś.
Po trzecie: poglądy. Oo, tak. Ostatnio wypielęgnowałam w sobie wiele poglądów na życie i otaczający mnie świat. Muzyka MCR miała w tym spory udział.
Po czwarte: pasje.. MCR, a dokładniej członkowie zespołu mobilizują mnie i inspirują do rozwijania swoich pasji. I chociaż jak pisałam wyżej, staram się nie dać ponieść marzeniom to mam dalej wiele swoich marzeń. Po prostu staram się nie wyobrażać sobie, ze się spełniają.
Po piąte: nie raz są dla mnie czymś w rodzaju terapii. Kiedy mam zły humor, wyładowuję emocję przy I'm Not Okay, kiedy jestem szczęśliwa śpiewam do Bulletproof Heart, a w czasie załamki płaczę przy The Light Behind Your Eyes. Ich muzyka podnosi mnie na duchu, jest dla mnie podporą.

W ciągu roku kiedy ich słucham, stałam się nieco (a może o wiele?) innym człowiekiem..
Avatar użytkownika
The_only_hope_for_me
 
Posty: 52
Dołączył(a): 27 paź 2012, o 10:34

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Martinho » 23 mar 2013, o 05:09

Kilka razy zabierałem się do zabrania głosu w tym wątku, i zawsze coś mnie powstrzymywało. Ale chyba właściwszego momentu już nie będzie... :-(
Cóż, co zmieniła we mnie muzyka MCR? Powiedzieć, że wszystko, to jak nie powiedzieć nic. Mogę bez żadnych wątpliwości napisać, że 'ja' obecny, i 'ja' z czasów, zanim w pewien styczniowy wieczór 2011 roku usłyszałem po raz pierwszy I'm Not Okay, to dwie kompletnie różne osoby. Jezu, ja sobie nawet nie wyobrażam co by było gdybym nie zaczął słuchać Chemicznych. Może mnie by już nie było? Zmienili moje nastawienie do świata, do społeczeństwa, do cierpienia, do życia... O guście muzycznym nie wspominając. Byli przy mnie w najlepszym okresie mojego życia, pomogli mi przetrwać ten najgorszy, gdy życie naprawdę wydawało się tracić sens. Uodpornili mnie na wiele rzeczy, które w przeszłości sprawiały mi niewyobrażalny ból. Wiadomo, że z czasem ta "faza" zaczęła powoli opadać. Ale nawet jeśli nie słucham ich już po kilka godzin bez przerwy, nadal są i będą moim numerem jeden, największymi idolami i ludźmi, którzy odegrali w moim życiu, poza rodziną, największą rolę. MCR, dziękuję wam za wszystko... :-(
"I've been around since 1988. I'm not fucking Justin Bieber you motherfuckers!" xD
Avatar użytkownika
Martinho
 
Posty: 18
Dołączył(a): 29 maja 2011, o 20:56
Lokalizacja: Kwidzyn/Gdańsk

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez ChemicalShadow » 24 mar 2013, o 08:23

Moja przygoda z Chemicznymi zaczęła się dopiero trzy miesiące temu, a już udało im się zmienić wiele w moim życiu. Dzięki nim zaakceptowałam siebie, a także udaje mi się jakoś przetrwać trudny dla mnie okres. Zdruzgotali mnie decyzją o rozwiązaniu zespołu, ale cóż - takie jest życie. Będę słuchała ich nadal, na zawsze zostaną w moim sercu. My Chemical Romance to zespół, który zmienił mi życie i jestem szczęśliwa, że kiedykolwiek ich poznałam. Są dla mnie podporą.
Dziękuję za wszystko.
Avatar użytkownika
ChemicalShadow
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:54
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez annie » 24 mar 2013, o 10:04

My Chemical Romance poznalam prawie 10 miesiecy temu, ale tak naprawde moja przygoda zaczela sie 4 miesiace temu. Moze nie uratowali mojego zycia, ale napewno zmienilii moj poglad na niektore rzeczy. W trudnych dniach pomagali mi przezyc, a w tych wesolych dodawli mi usmiechu. I kazdego dnia napawają mnie nadzieja. W tak krotkim czasie wiele dla mnie zrobili i dziekuje im za to :>
You will always be in my heart. Thank you!
Avatar użytkownika
annie
 
Posty: 31
Dołączył(a): 12 sty 2013, o 17:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez 4everInMyHeart » 24 mar 2013, o 10:14

Dzięki MCR stałam się bardziej odważna. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat."Nie widziałam wszystkiego na różowo czy czarno". Zaczęłam dostrzegać wszystko i wszystkich. Stałam się bardziej otwartą, towarzyska osobą. Nauczyli mnie oni jak radzić sobie w życiu, jak spoglądać na termin "śmierć". Gerard nauczył mnie, że jak się chce to potrafi, też tego że nie powinniśmy się martwić opinia innych, być sobą i nie dać się wygryźć, nie być naiwną.
Naprawdę nikt i nic mnie tak nie zmieniło jak oni (on). To jest cudowne. Będę z nimi na zawsze...Forever in my heart.
Avatar użytkownika
4everInMyHeart
 
Posty: 5
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 10:07

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Black-parade » 2 kwi 2013, o 11:59

Magma napisał(a):Tak szczerze na początku słuchania MCR nie rozumiałam "MCR Saved My Life". Teraz rozumiem.


Ja tak samo :)

Cóż na pewno dużo we mnie zmieniła. Mam teraz troszkę inny pogląd na swiat, na moje otoczenie. Właściwe to dzięki nim zaczęłam akceptować pewne rzeczy i pogodzilam sie z faktami ze życie w szkole jest naprawdę okrutne. Stałam sie bardziej otwarta i przestałam sie przejmować pewnymi rzeczami, co nie znaczy, ze nie mam kompleksów. Tak z tym przyjmowaniem to po części prawda. Zawsze znajda sie gdzieś ludzie, gdzie zaczną cię hejtowac. Mnie zawsze czepiali sie o to jakiej muzyki słucham. Moje koleżanki z klasy preferowaly jedynie pop typu Miley Cyrus, Selena Gomez itp. A ja byłam inna od 5 klasy zaczęłam słuchać rocka i wtedy zobaczyłam jak ludzie bardzo mnie nie lubią. Bałam pokazać prawdziwej siebie i w ten sposób stałam sie bardziej nieśmiała. Teraz odkąd zaczęłam słuchać MCR tak juz wspominałam zaczęłam inaczej patrzeć na swiat, pokazalam siebie (dotyczy to wyglądu) i nie wstydzę sie dzisiaj powiedzieć co mnie interesuje, jakiej muzyki słucham. Dziękuje im za to ze nie boje sie juz tak bardzo jak kiedyś.
I'm not afraid to keep on living
Black-parade
 
Posty: 22
Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 20:33

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez Magma » 2 kwi 2013, o 12:03

Ja tak samo :)


Cieszę się, że nie jestem sama ;-)

A ponieważ przypadkiem opublikowałam tu posta (ta moja niezręczność), to pozwolę sobie napisać, że ostatnio zauważyłam, ze umiem mówić "nie" i nie przejmuję się głupotami, i nie lubię plotkować (no chociaż tego nigdy nie lubiłam).
Every girl's dream is to have a guy call her at 3 am jus to say, "hey baby, I just wanted to tell you chceck the fucking website THEY'RE BACK."
Avatar użytkownika
Magma
 
Posty: 129
Dołączył(a): 3 sty 2013, o 15:42
Lokalizacja: Kalisz

Re: Co zmieniła w was muzyka My Chemical Romance?

Postprzez nika-mcr » 4 kwi 2013, o 19:34

Muzyka My Chemical Romance zmieniła we mnie prawie wszystko. Zacznijmy od początku. Po pierwsze, przestałam się przejmować opiniami innych na mój temat. Po drugie, poznałam tak jakby inny sposób patrzenia na świat. Po trzecie, zakochałam się w ich muzyce i w nich samych.. ;> Po czwarte, są dla mnie wszystkim bez względu na to, czy grali jako zespół, czy też rozstali się.. :( MCR - dziękuję za wszystko!
"Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive."
Avatar użytkownika
nika-mcr
 
Posty: 40
Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 12:10
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Poprzednia strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron