The Black Parade World Tour!

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

The Black Parade World Tour!

Postprzez Velvet Crotch » 11 maja 2008, o 12:21

The Black Parade World Tour! dobiegła końca teraz czas na podsumowania. Zespól podczas tej trasy bardzo sie rozwinął. Pod wieloma względami stali sie lepszymi muzykami. Największą przemianie moim zdaniem przeszedł Gerard, który o wiele lepiej śpiewa niż przed rozpoczęciem The Black Parade World Tour. Słychać to na tych piosenkach z DVD z Mexico City i na przykładzie "Welcome To The Black Parade", gdzie na początku promocji płyty Gee nie wyciągał tego "We'll Carry On" teraz brzmi to o wiele lepiej. Chłopcy nabrali wiele doświadczenia podczas ostatnich dwóch lat i miejmy nadzieje, ze zespól z nowa płyta i nowa trasa powala nas zupełnie na kolana i w końcu odwiedzą i zagrają koncert w naszym kochanym kraju. Wiec MCR odpoczywajcie później do studia i nagrywać płytę, która przebije bezapelacyjnie najlepsza płytę jaka jest niewątpliwie "The Black Parade"!

Czekam na wasze opinie dotyczące zakończonej trasy.
So long...and goodnight...
Velvet Crotch
 
Posty: 147
Dołączył(a): 24 lis 2007, o 15:02
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sharp » 11 maja 2008, o 12:30

Nie mam opinii na ten temat... Nie było mnie na żadnym koncercie. Zresztą, trasa jak trasa. :roll:
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nieobliczalna » 11 maja 2008, o 12:32

cięzko mi się wypowiadać, bo również na żadnym koncercie nie byłam. Oglądałam jedynie filmiki z koncertów. i przyznam rację - Gerard lepiej śpiewa, ale myśle że to nie wynika z tego, że się nauczył, tylko ze się bardziej stara, żeby to było fajnie ;)
nieobliczalna
 

Postprzez Miss Midnight » 11 maja 2008, o 12:33

Też uważam, że doświadczenie zdobyte podczas tej trasy wpłynie pozytywnie na nową płytę, jednak trzeba dać im trochę czasu.Nie ma wątpliwości, że trasa była męcząca.Należy im się odpoczynek.
Miss Midnight
 

Postprzez Kris-O » 11 maja 2008, o 12:34

No ja na koncertach też niestety nie błem, ale zgodzę sięco do tego, ze lepiej śpiewa i koncerty są organizowane z większym rozmachem. Tyle z mojej strony.
Kris-O
 

Postprzez Natalia » 11 maja 2008, o 13:36

No wiadomo, to była ich pierwsza taka wielka trasa, musieli się postarać :-) Oby szli dalej w dobrym kierunku i nie spoczywali na laurach. No i w ogóle pomysł na show rewelacyjny, nie odwalali fuszerki tylko dawali z siebie wszystko. Gratuluje chłopakom tej trasy, jestem z nich dumna, niech teraz sobie odpoczywają, bo zasłużyli.
Avatar użytkownika
Natalia
Administrator
 
Posty: 1910
Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 15:49
Lokalizacja: Kraków i Warszawa

Postprzez darka » 11 maja 2008, o 13:42

ta trasa była bardzo hm...ciekawa. Nie wiem jak ją opisać. MCR zmieniło się w czasie tej trasy, według mnie na lepsze ;) Ich koncerty były lepsze, nabrali doświadczenia i objechali spory kawałek po świecie. Również jestem z nich dumna 8-) no i niech sobie porządnie odpoczną, zasłużyli oni na ten odpoczynek całkowicie
darka
 

Postprzez Aga » 11 maja 2008, o 16:57

Ja niestety też nie byłam na żadnym koncercie :-(
Ale oglądałam filmiki np. na youtube i nie zawsze mu szło śpiewanie...
Lecz ogólnie pisząc to była wspaniała i orginalna trasa koncertowa :mrgreen:
Ostatnio edytowano 11 maja 2008, o 17:00 przez Aga, łącznie edytowano 1 raz
Aga
 

Postprzez NaLa » 11 maja 2008, o 16:57

Z tego co widziałam na filmikach i zdjęciach z koncertów, MCR stworzyli na swoich występach wspaniałą oprawę. Postarali się, aby była to prawdziwa Czarna Parada. I tak jak Natalia napisała, należy im się przerwa, bo zrobili kawał dobrej roboty ;-)
Tu gramofony, a z czasem i serato
włącz mikrofony, ziomy pochodzą z Kato
Avatar użytkownika
NaLa
 
Posty: 992
Dołączył(a): 15 lut 2008, o 20:49
Lokalizacja: Katowice

Postprzez v.way » 11 maja 2008, o 17:07

Na pewno się rozwinęli podczas tej trasy. Rzeczywiście należy im się przerwa, bo zwiedzili kawał świata i zagrali naprawdę multum koncertów. Jedne były udane (tak jak ten ostatni), inne trochę mniej.. no, ale przecież każdy ma czasem gorsze dni.
Dawali przy tym wszystkim niesamowity show.
The Black Parade Tour można zaliczyć do naprawdę udanych tras.
>>> Punk Cabaret is Freedom!!! <<<

'Albo mocniej pada albo jestem zwariowana!' by Acze <3 <3 <3
Avatar użytkownika
v.way
 
Posty: 1046
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 17:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez agagee » 11 maja 2008, o 17:37

Jak już wiecie, byłam na koncercie My Chemical Romance - szkoda tylko, że zabrakło Boba i Franka - ale i tak było SUPER!!

Naprawdę, na koncertach dają niezłe show, zespół nieźle "dogaduje"się z fanami......no nie wiem....to trzeba samemu przeżyć, żeby poczuć całą ta atmosferę.....
Be Yourself, don't take anyone's s**t and never let them take you alive
Avatar użytkownika
agagee
 
Posty: 117
Dołączył(a): 19 lis 2007, o 12:52
Lokalizacja: Wejherowo

Postprzez bebok » 11 maja 2008, o 18:43

O tak pierwsza taka trasa... dużo hałasu przez nią się zrobiło na temat MCR, ale kto nie lubi sobie pogadać?
Co do śpiewu Gerarda, to zgadzam się, śpiewa o wiele lepiej. Podczas koncertów robili świetne show, co mi się podobało, ale i tak wolę jak są ubrani normalnie...
Podczas tej trasy również wiele sie wydarzyło w ich życiu prywatnym, także myślę, że fani jak i muzycy dobrze tę trasę zapamiętają :)
bebok
 

Postprzez Delilah » 12 maja 2008, o 08:29

Też tak sądzę jego wokal jest teraz o wiele lepszy :) Co do następnej płyty fajnie by było gdyby wrócili trochę do dawnego klimatu ;-) Ale kto wie może wymyślą coś całkiem nowego
Delilah
 

Postprzez Sorrow » 12 maja 2008, o 08:41

O, tak. Stary klimat by się przydał ;) No, ale tak jak twierdzi Delilah, może wymyślą coś nowego? Kto wie :P
A co do TBPWT
Wokal- o wiele lepszy. Przechodzili wiele zmian począwszy o image'u ( niektóre bardzo teatralne, a niektóre "zwykłe" ) skończywszy na skali całego przedsięwzięcia. Ta trasa na pewno była męcząca, ale w końcu była to ich pierwsza naprawdę duża i długa trasa koncertowa. Odpoczną nagrają nową płytę i przyjadą na podbój Polski :lol:
Sorrow
 

Postprzez Nataljja » 12 maja 2008, o 18:34

Jak najbardziej zasłużyli na porządny wypoczynek, bo zrobili niezłe show <Szkoda, że sama nie miałam okazji tego zobaczyć>.
Co do śpiweu Gee, to chyba oczywiste, że gdy się trenuje to robi się postępy xD
Nataljja
 

Postprzez mcrfan15 » 12 maja 2008, o 19:46

Nataljja, dokładnie. Też właśnie zauwazyłam, że Gerard jakoś tak ładniej spiewał, nie skrzypiał jak rozstrojona gitara. Przykładał się? Zależało mu bardziej? Trening? W każdym razie myślę, że taka długa trasa im się na coś zdała, a że są zmęczeni to już inna sprawa... ;-)
Siabadaba - tak o mnie mówią 8-) <faja>
Obrazek
Avatar użytkownika
mcrfan15
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 1 lut 2008, o 23:02
Lokalizacja: matko bosko czenstochosko oessu majne boże


Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron