The Black Parade Is Dead! - opinie, recenzje.

Dyskusja o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Postprzez Silent » 25 lip 2008, o 19:04

Wydawało mi się, że Ray na koniec wychodził z piwkiem w łapie ;) ale co do Gerarda to chyba jednak był Red Bull. Wątpię żeby mu chłopacy z zespołu pozwolili pić. A przynajmniej taką mam nadzieję... :roll:
Silent
 

Postprzez Venom » 25 lip 2008, o 19:07

tak, mi tez sie tak wydawało. ; ) Heineken chyba xD
a zeby nie było offtopu to bardzo mi sie podobały te piski i wrzaski, świetnie sie tego słuchało w kinie domowym ; )) czasami miałam ochotę żebi sobie troche powrzeszczeć , ale sąsiedzi.. ; P
Venom
 

Postprzez Kris-O » 25 lip 2008, o 19:15

Tak, Ray popijał Heineksa a Gerard Red Bulla, bo sam to powiedział XD
Kris-O
 

Postprzez Axu » 25 lip 2008, o 19:20

............
Ostatnio edytowano 1 sty 1970, o 00:00 przez Axu, łącznie edytowano 1 raz
Axu
 

Postprzez Klaudia » 25 lip 2008, o 19:23

A ja chciałam jeszcze powiedzieć, że podobało mi sie jak na koncercie w Meksyku, Bob na końcu The Sharpest Lives podrzuca pałeczkę. :lol:
Klaudia
 

Postprzez Sharp » 27 lip 2008, o 14:02

Oglądałam dzisiaj i jestem rozczarowana koncertem w Meksyku. Fani mnie wkurwiali, inaczej tego nazwać nie da. Odwalili chałę :/ I tyle :/ Nic się nie ruszali, co to za koncert był, ja nie mogę, żenada całkowita, MCR zagrało dobrze, ale Gerard miał za mało kontaktu z publiką jako frontman, a ta publiczność i tak - bez komentarza :roll: Ten koncert w klubie podobał mi się bardziej, ale i tak jakiś taki... nijaki. Nie podobało mi się w ogóle to. <Wzrusza ramionami>
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Hibbary » 27 lip 2008, o 16:36

Ja już dawno kupiłam TBPID! i musze powiedzieć, że bardzo
mi się podobają obydwa koncerty. ;-)
Hibbary
 

Postprzez Patachaaa » 27 lip 2008, o 18:21

Przed chwilą oglądałam koncert w Hoboken.
2 razy. xD
Zawaliste, podobało mi się jak Gerard nie chciał powiedzieć fanom jaki jest tytuł "Stay". Tak się teraz zastanawiam, oni raczej tak tej piosenki nie nazwali chyba na złość słuchaczom. ^^
Ogólnie strasznie mi się podobał cały występ w NJ, Meksyk może się schować. xP
Patachaaa
 

Postprzez kicius » 27 lip 2008, o 21:40

Sharp moim zdaniem to na koncercie w Meksyku fani nie mogli się ruszać, bo byli poukładani jak serdelki w puszce. Zaś mi sie bardzo podobał ten koncert. Zrobili wielkie show.... Może twierdzę tak, ponieważ nie miałam jeszcze czasu obejrzeć koncertu z NJ... poprawię się
kicius
 

Postprzez Sharp » 27 lip 2008, o 22:00

Wspomnę tutaj Bullet In a Bible Green Day'a, było pełno ludzi, a jakoś nie przeszkadzało im to w normalnym poruszaniu się. Tak samo w tym klubie, też ściśnięci, ale robili pogo, skakali, a ci fani z Meksyku... Żenujące to było mym zdaniem. Taki szoł im zrobili, zero wdzięczności. Przez pół koncertu narzekałam na tych ludzi, to naprawdę jak dla mnie było coś kiepskiego z ich strony...
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez kicius » 28 lip 2008, o 07:11

w sumie wspominając co się działo na koncercie, którym ja byłam... tak naprawdę to oni nawet tekstów piosenek nie znali... no dobra, fani byli lipni, ale koncert był boski
kicius
 

Postprzez ChemicalGirl » 28 sie 2008, o 10:22

mi bardziej podobał się koncert w New Jersey.W Meksyku byli takimi ,,niedostępnymi gwiazdami'',natomiast w Hoboken mieli świetny kontakt z publicznością.gdy Gerard złapał kogoś za ręke podczas I'm Not Okay normalnie się popłakałam xD Mam tylko nadzieję,że ten napój,który pił Gerard to naprawdę był Red Bull
ChemicalGirl
 

Postprzez Patachaaa » 28 sie 2008, o 10:28

Heh. xD Red Bull, Red Bull. Ale to było mocne. Gerard wypadł z żółtym płynem a z publiki ktoś na cały ryj: "WHAT ARE YOU DRINKING???" :lol:
Mi też bardziej podobał się występ w NJ, byli tacy naturalni i więcej przeklinali. ^^ Kocham słuchać, jak przeklinają. :lol:
Patachaaa
 

Postprzez Gee-Gee » 28 sie 2008, o 10:33

Patachaaa, nie tylko ty :lol: Ale mi tez sie bardziej podoba wystep w NJ. I caly czas mam przed oczami profil spoconego Franka xD Moj brachol powiedzial ze wyglada slodko O.o Ale po tym musieli wszyscy smierdziec xD
I zauwarzcie, ze w Mexyku jak kamerowali od tylu, to bylo z 14 zblizen na tylek Franka xD <jej brat to zauwarzy, nie jest normalny... To rodzinnel>
Gee-Gee
 

Postprzez Patachaaa » 28 sie 2008, o 10:37

Gee-Gee, Jak ktoś ma fajny tyłek to mu robią zbliżenia. :lol: Żeby się płyta lepiej sprzedała. <zgon> xD
Normalnie, w Teraz Rocku, TBPID dostała 4 gwiazdki. :mrgreen:
Patachaaa
 

Postprzez Gee-Gee » 28 sie 2008, o 11:34

Patachaaa, a ile jest najwiecej? xD <na pewno jej jednej brakuje>
Gee-Gee
 

Postprzez Patachaaa » 28 sie 2008, o 11:46

Najwięcej jest 5, masz rację, jednej brakuje, ale 4 to bardzo dużo. :)
Patachaaa
 

Postprzez maia » 28 sie 2008, o 14:31

ChemicalGirl napisał(a):mi bardziej podobał się koncert w New Jersey.W Meksyku byli takimi ,,niedostępnymi gwiazdami'',natomiast w Hoboken mieli świetny kontakt z publicznością.gdy Gerard złapał kogoś za ręke podczas I'm Not Okay normalnie się popłakałam xD


Słuchaj moja koleżanka w Anglii zna dziewczynę, która była na tym koncercie i stała tuż obok tej dziewczyny która Gee złapał za ręke xD
Dobre pogo nie jest złe!
:twisted:
Avatar użytkownika
maia
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 cze 2008, o 18:32
Lokalizacja: Ełk

Postprzez Antalia » 28 sie 2008, o 15:16

"Pierwszy raz spotykam się z profesjonalnie wydanym DVD, w którym obraz 16:9 nie został zakodowany tak, by automatycznie dostosowywał się do formatu telewizora. Trzeba to wymusić wciskając odpowiedni przycisk na pilocie." -Teraz Rock

Te dwa zdania mnie rozwaliły ;D Naprawdę bardzo interesujące.. jak na recenzję muzyczną. ;P A co do 4 gwiazdek to się w sumie zgadzam, bo nie było raczej żadnych rewelacji, które by zasługiwały na 5.
Avatar użytkownika
Antalia
Starszy moderator
 
Posty: 517
Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 13:05
Lokalizacja: Łódź

Postprzez ChemicalGirl » 28 sie 2008, o 17:12

Mi też bardziej podobał się występ w NJ, byli tacy naturalni i więcej przeklinali. ^^ Kocham słuchać, jak przeklinają.


taak xD teraz zrobili się strasznie grzeczni,a gdy bluźnią przypominają mi się stare dobre czasy MCR

Słuchaj moja koleżanka w Anglii zna dziewczynę, która była na tym koncercie i stała tuż obok tej dziewczyny która Gee złapał za ręke xD


wszystko bym dała,żeby to była moja ręka..oddałabym wszystko aby w ogóle być na KTÓRYMKOLWIEK ich koncercie Xd
ChemicalGirl
 

Postprzez mcr-ara » 29 sie 2008, o 19:46

koncert w NJ wymiata! jest boski. poważnie. nie wiedziałam, że aż tak mnie poruszy i zachwyci. idę się upić ze szczęścia zaraz :D Gerard... ohhh Gerard! Mikey machał głową i ładnie się cieszył xD ten cham frank jest tak uroczy, że mimo jego ostatniego "shut up" (LM) i tak go kocham. pięknie trzepał gitarą. Ray.. jego solówki i podskoki-boskie xD i bobek-świetnie grał. tzn. jak dla mnie tak jak zawsze, ale ładnie wyglądało jak machał swymi "rolniczymi włosami" xD

generalnie powtórzę słowa Gerarda: thank you guys for being in this band. czy coś takiego. nie pamiętam dokładnie. ale sens zachowany. no. <3333333
Ostatnio edytowano 1 sty 1970, o 00:00 przez mcr-ara, łącznie edytowano 2 razy
mcr-ara
 

Postprzez mcrfan15 » 29 sie 2008, o 19:48

Ja uwielbiam ten moment, jak na koncercie w NJ, na przygrywce do Teenagers Frank próbował elektryka. To było boskie xD
Siabadaba - tak o mnie mówią 8-) <faja>
Obrazek
Avatar użytkownika
mcrfan15
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 1 lut 2008, o 23:02
Lokalizacja: matko bosko czenstochosko oessu majne boże

Postprzez mcr-ara » 29 sie 2008, o 19:50

nie widziałam, jutro obejrzę jeszcze raz. dopatrzę się szczegółów. xD a moment z ręką Gerarda+ręce fanów=my dreaaaam xD <3 oh oh ah :twisted:
Ostatnio edytowano 1 sty 1970, o 00:00 przez mcr-ara, łącznie edytowano 1 raz
mcr-ara
 

Postprzez mcrfan15 » 29 sie 2008, o 19:52

Tak, właśnie, to było takie ciepłe i miłe x( Nie pamiętam już dokładnie tego koncertu, bo oglądałam go tylko raz. Ale narobiłaś mi, Kasiu, apetytu na niego xD
Siabadaba - tak o mnie mówią 8-) <faja>
Obrazek
Avatar użytkownika
mcrfan15
 
Posty: 1871
Dołączył(a): 1 lut 2008, o 23:02
Lokalizacja: matko bosko czenstochosko oessu majne boże

Postprzez mcr-ara » 29 sie 2008, o 19:55

Magda, już leć oglądać! i ekscytuj się razem ze mną! i w ogóle to paplanie Gerarda było fajowe, ale! nie rozumiałam :D jutro się skupię. nie będę patrzeć na ich tyłki i twarzyczki... :twisted:

a i jeszcze jedno! słuchamy z siostrą i tu nagle taka muzyczka. my na siebie: :shock: co to? i taka konsternacja. Gee śpiewał Helenę. dawno jej nie słyszałam i... pokochałam na nowo! ;-)
Ostatnio edytowano 1 sty 1970, o 00:00 przez mcr-ara, łącznie edytowano 1 raz
mcr-ara
 

Postprzez nieobliczalna » 31 sie 2008, o 14:03

Obejrzałam wczoraj koncert w Meksyku xD Po dwóch miesiącach leżenia na półce DVD wreszcie zechciało się odtworzyć na laptopie siostry :mrgreen:
a więc: podobało mi się! Myślałam, że napiszę tutaj "Było zaje*iste!", ale niestety nie... Kilka rzeczy mi się nie podobało.
Po1. Gerard mógł trochę więcej do publiczności mówić
po2. Frank był przymulony przez połowę koncertu, skupiał się na graniu, a resztę miał gdzieś :roll:
po3. myślałam, że będzie więcej efektów specjalnych i jakichś ubarwień. A w sumie po wjeździe na szpitalnym łóżku nie było nic, co by mnie zaskoczyło. A szkoda, bo przecież potrafią zrobić coś ciekawszego.
po4. ludzie na tym ko0ncercie byli jacyś... tępi? Jak raz pokazali lud stojący na jakichś trybunach to oni tylko stali i podnosili ręce tak, jak w teledysku Teenagers. No ok, ale ta piosenka, co wtedy MCR wykonywało to nie było Teenagers. A poza tym heloł, to jest koncert! Jak można tak po prostu...stać :roll:
Było też dużo zalet: bardzo podobał mi się Ray. Widać było, że cieszył się tym koncertem. Nawet jeśli udawal, to ten uśmiech był bardzo pozytywny. I wspaniale grał. To samo Mikey. Ruszał się! O.o Naprawdę fajnie :) Bob też nieźle dawał radę, choć się bałam, że tam zaraz padnie. W ogóle się bałam, ze tam padną. Z Gerarda to już po "Dead!" się lało!
Ale ogólnie oceniam pozytywnie. Naprawdę się postarali i podziwiam ich za ten wysiłek. Widać było zmęczenie, szczególnie u Gerarda i Boba. Naprawdę byłam w szoku, gdy starszy pan Way wywijał jeszcze na końcowych piosenkach. Brawo!
No, teraz przede mną jeszcze koncert w New Jersey, ale to pewnie nieprędko...

aaa i jeszcze coś! Mianowicie chodzi mi o CD. Myślałam, że będzie się pokrywać z DVD, ale niezupełnie! Np. nie wiem, czy zauważyliście, ale na "The end" Gerard mruczy chyba między zwrotkami jakoś, o ile dobrze pamiętam. A na CD tego nie ma. Czyżby ktoś tam coś podczyszczał? O.o eh.
nieobliczalna
 

Postprzez maia » 31 sie 2008, o 14:21

nieobliczalna, heheh :) Też mnie zadowoliło to, ze Mikey sie ruszał xD <gleba> Ale jakoś nie słyszałam żeby Gerard coś mruczał na 'The End'. Dla mnie to raczeł było cos w stylu wycia xD Ale na CD też takie coś było... No nie wiem, może jednak za długo i za głośno słuchałam muzyki xD
Dobre pogo nie jest złe!
:twisted:
Avatar użytkownika
maia
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 cze 2008, o 18:32
Lokalizacja: Ełk

Postprzez nieobliczalna » 31 sie 2008, o 14:27

maia_12, mruczał, pamiętam, bo wtedy cofnęłam. Obejrzę może potem jeszcze raz i powiem Wam dokładniej, w którym momencie. Ale było na pewno! I nie ma tego na CD! <zna CD już na pamięć>
nieobliczalna
 

Postprzez Nanny » 4 wrz 2008, o 17:15

Dobrze.... Płyta w odtwarzaczu (byłam na odwyku od komputera), CD się ładuje (dłuuugo >.<), aż wkońcu minuta ciszy i przycisk "Play". No i się zaczyna... To "pipanie" z The End. a potem już wszystko we mnie gra... Każdy dźwięk wydobywający się z każdego instrumentu a potem ten wspaniały głos, tak Gerard zaczął śpiewać! Po krótkim zadowalaniem się tylko słuchaniem tej płyty puściłam DVD, ekstracki szoł :)
No i z czasem znowu poczułam tego przyjemnego kopa energi i zaczęłam wariować przy każdej piosence (po za "Cancer" i "I don't love you").
Nanny
 

Postprzez Chemikill » 17 wrz 2008, o 14:18

Kupiłam TBPID zaraz po premierze, bo bałam się że zniknie w tempie ekspresowym ze sklepów....
Płytka od papierka po CD jest świetna....
Chemikill
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do My Chemical Romance

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron