MyChemicalRomance - Polskie Forum Fanów • Zobacz wątek - Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Tutaj rozmawiamy o koncertach i wszelkiego rodzaju występach na zywo zespołu. Byłes na koncercie MCR? Podziel się wrażeniami...

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez zajeckicajec » 19 cze 2011, o 15:47

ktoś może się wybiera, bo ja owszem? ;)
nie jadę tylko dla MCR, będzie inna moja ulubiona kapela - Cancer Bats, no i parę innych które też bardzo lubię :)
http://www.lastfm.pl/festival/1598491+R ... eople+2011
bitches love me cause they know that i can rock.
bitches love me cause they know that i can rhyme.
bitches love me cause they know that i can fuck.
bitches love me cause they know that im on time.
:]
Avatar użytkownika
zajeckicajec
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:01

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Little Susie » 20 cze 2011, o 01:56

Ja tam będę :D Możemy się spotkać już na miejscu, bo będę jechać z Węgier ;-)
Avatar użytkownika
Little Susie
 
Posty: 269
Dołączył(a): 22 wrz 2010, o 14:28
Lokalizacja: Krotoszyn, Wlkp./Kraków

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez zajeckicajec » 20 cze 2011, o 10:01

Spoko, ja będę jechać z jakimś kolesiem z Wrocławia, wyślę Ci na PW mój kom ;) zostajesz na cały festiwal czy tylko na jakiś dzień? i z kim jedziesz? :>
Avatar użytkownika
zajeckicajec
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:01

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Little Susie » 20 cze 2011, o 11:40

Będę do końca, ale dopiero od drugiego dnia festiwalu (tj 3.07) od popołudnia ;-) I jak na razie jestem sama, choć jedna dziewczyna na fb mi pisała, że też tam będzie, więc się z nią też na miejscu możemy spotkać ;-)
Avatar użytkownika
Little Susie
 
Posty: 269
Dołączył(a): 22 wrz 2010, o 14:28
Lokalizacja: Krotoszyn, Wlkp./Kraków

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez QuickSilence » 24 cze 2011, o 12:59

doobra dopisuję się do was. będę jechać tylko na jeden dzień - poniedziałek. jeszcze całego swojego przejazdu nie znam ale wiem na pewno że dużo dworców zwiedzę :D coś czuję że się tam zgubię ^ ^
QuickSilence
 

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Zbuntowana » 25 cze 2011, o 11:58

A ja mam takie pytanko...
Gdzie mogłabym kupić bilet tylko na poniedziałek i ile by mnie to wyniosło? :->
Zbuntowana
 

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez QuickSilence » 25 cze 2011, o 12:09

w Empikach PODOBNO są. w poniedziałek idę się zapytać i jak będą to kupić. Na jeden dzień kosztuje 199zł :)
QuickSilence
 

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Zbuntowana » 25 cze 2011, o 13:02

O dobrze wiedzieć.
W poniedziałek też się przejdę do Empiku :->
Zbuntowana
 

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez zajeckicajec » 27 cze 2011, o 15:53

ale totalnie nieopłacalne, ja na cały festiwal czyli 4 dni, kupiłam za 270.. o.O
Avatar użytkownika
zajeckicajec
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:01

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez QuickSilence » 27 cze 2011, o 17:55

zajeckicajec też bym kupiła ale nie mam takiej możliwości czasowej być tam przez 4 dni, a chciałabym. chciałabym w ...bardzo bym chciała :\
QuickSilence
 

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez zajeckicajec » 27 cze 2011, o 19:56

no ja tak sobie zagospodarowałam czasem, że uda mi się w wakacje zaliczyć wszystko co chcę i muszę, jak wrócę z RfP, to 3 tyg praktyk ;P
Avatar użytkownika
zajeckicajec
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:01

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez green_color » 29 cze 2011, o 15:00

Ja wygrałam karnet+ osoba towarzysząca, ale dowiedziałam się o tym dopiero wczoraj i nie mam pojęcia, czy pojadę :-x Jak na razie jestem w kompletnej rozsypce, ale jeśli udałoby mi się pojechać, z przyjemnością spotkam się z Wami ;-)
Avatar użytkownika
green_color
 
Posty: 87
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 21:01
Lokalizacja: Zduny, Wielkopolska

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez zajeckicajec » 7 lip 2011, o 15:27

prąd siadł 2 razy na koncercie, na samym początku, za duże pierdolnięcie :D
Avatar użytkownika
zajeckicajec
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:01

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Little Susie » 8 lip 2011, o 23:04

Hej, hej, oto relacja z koncertu na RFP ;-) Wiem, nie spieszyło mi się, ale ciężko mi się po całym wyjeździe ogarnąć, w dodatku jestem strasznym leniem... Soooorry ;-)

A więc do Hradec zawitałam już dzień wcześniej. Powitała mnie nieciekawa, wietrzno - deszczowa pogoda, nie wróżąca nic dobrego na dzień następny. Załapałam się na koncerty Sum 41 (zajebiści kolesie), Paramore i Bullet For My Valentine - na tych ostatnich strasznie się rozpadało i generalnie jeszcze bardziej się ochłodziło. Kolejnego dnia miałam ambitny plan wstania już o 6, żeby czaić się pod wejściem na festiwal (teren festiwalu był otwierany dopiero o 11), z tego względu, że pamiętałam popierdzielone Czeskie fanki z Wiednia, które na chama chciały się wepchnąć na przód. Kiedy zadzwonił budzik byłam nieprzytomna i stwierdziłam, że mam wyjebane i najwyżej użyję glanów. W efekcie wstałam po 8, dokulałam się pod bramę o 9 i... pusto O.o Nikogo nie było praktycznie do 10.30, do czego chyba przyczynił się poranny deszcz. Spotkałam kilka osób z Polski i razem czailiśmy się w namiocie informacji w pobliżu wejścia do 10.30 właśnie, potem już obstawiliśmy bramki i gdy tylko je otworzyli, jakoby strzały śmigłe pobiegłyśmy pod main stage. A tu kolejne zdziwko, bo teren przed sceną główną zagrodzony był taśmą, więc nie mogłyśmy od razu przykleić się do barierek, tylko musiałyśmy koczować przy tej taśmie (ok. 30 m. od sceny) do ok. 15. Integrowałyśmy się w polsko-włosko-niemieckim gronie, opracowując niecne plany rychłego dostania się pod scenę, w tym czasie spotkałam Quick Silence, która przyniosła polską flagę i markery, więc razem z nią i jeszcze jedną laską spoza forum poszłyśmy do takiego dużego namiotu rozrywki, znalazłyśmy w miarę suchy kawałek podłogi i wykonałyśmy napis "Poland is waiting for You". Jak wróciłyśmy, pozostałe dziewoje poinformowały nas, że na backstage'u widziały Gerda w kurtce jak po dziadku, czapce-uszatce, oksach przeciwsłonecznych i z kawą w łapie. Po jakiejś chwili same faktycznie go zobaczyłyśmy i pomachałyśmy do niego (bez fangirlowskich pisków, rzecz jasna) łapkami i naszą flagą, a on się uśmiechnął :) Później było też widać Raya jak tam się kręcił, jemu również pomachałyśmy. Kiedy wreszcie wpuścili nas za tą zasraną taśmę z prędkością światła zajęłyśmy sobie miejsca przy barierkach, trochę na lewo od środka, tak między Gerdem i Rayem. Koło 15.30 zaczęły się pierwsze koncerty, zagrały jakieś 2 death metalowe zespoły, na których musiałyśmy hardo trzymać się barierek, żeby nie zginąć w pogo xD Potem grali White Lies i The Wombats, ale z ich występów niewiele pamiętam, bo skupiałam się na stalkowaniu chłopców na backstage'u, który widziałam z boku, co chwilę się tam któryś kręcił. Najrzadziej było widać Frania, tylko 2 razy go widziałam, jak z gitarką łaził (pewnie przez resztę czasu spał ;P), Rayu co jakiś czas gdzieś biegł, Mikey kilka razy przechodził i gadał z ludźmi z obsługi, za to Gerard to co chwila tam był, nudziło mu się strasznie, ciągle w jednej łapie kawa, w drugiej fajka, gadał z kim popadło, czasem coś na telefonie grzebał, a na White Lies wszedł na scenę, stanął z boku i myślał, że nikt go nie widzi i zrobił Gołąb Dance xD Wszyscy zniknęli z pola widzenia jakoś tak w połowie The Wombats, bo na m&g poszli. Wreszcie o 22 MCR wszedł na scenę. Docenić trzeba fakt, że Gerd się przebrał od czasu Sopronu, miał świeżą koszulę. My (Polki ;-)) przywitałyśmy ich jak zawsze, w maskach i z kartkami z 'Na'. Chemicy zaczęli grać z pełną energią i dali takie pierdolnięcie, że generator nie wytrzymał ich zajebistości i po prostu wysiadł w połowie solówki Raya. Ich miny w tym momencie były bezcenne xD Mikey w sumie nie zauważył, że coś się stało i grał dalej, Shredicone wybijał rytm na perkusji, a 'Na na na' za zespół skończył tłum dyrygowany przez Gerda, Frania i Raya. Zespół zszedł ze sceny, a tłum zaczął coś tam po czesku krzyczeć na organizatorów. Po kilku minutach pracy technicznych zespół wszedł znowu na scenę, zaczęli 'Give 'Em Hell, Kid ' i ledwie dojechali do refrenu znowu Sru! i cisza. To już przestało być śmieszne, bo kiedy MCR drugi raz zszedł ze sceny wszyscy zaczęli się serio obawiać, czy koncert w ogóle się odbędzie. Tym razem techniczni pracowali dłużej, chyba jakieś 10 minut. Kiedy wszystko, co mogli, zrobili, po raz trzeci tego wieczoru powitaliśmy zespół na scenie. Widać było, że są spięci i zdenerwowani całą sytuacją nie mniej niż my. Gerard rzekł: 'Ok, let's do it again!' i drugi raz usłyszeliśmy wstęp do "Give 'em hell". Kiedy do końca piosenki wszystko było ok i nic nie pierdolnęło i zespół, i publika się rozluźniła i dalsza część koncertu przebiegła już normalnie. Diva sassiła ile się dało, zespół dawał z siebie wszystko, jak zawsze. My machałyśmy naszą flagą, a potem zwinęłyśmy ją i zawiązałyśmy w pęk, żeby łatwiej było dorzucić, niestety my obawiałyśmy się, że nie damy rady, więc najpierw poprosiłyśmy ochronę po pomoc, ale byli wyjątkowo wredni i odmówili, więc zapytałyśmy takiego miłego Czecha, który stał za nami czy może nam pomóc i się zgodził. Rzucił i dał radę :D Flaga wylądowała w pobliżu Raya, który jak ją zobaczył, nie wiedział co to i kopnął, dopiero po chwili się skapnął, że to coś od fanów i podniósł, obejrzał, chyba się zorientował, że to znowu polska flaga i położył koło siebie, na piecach. Potem krzyczałyśmy znowu do Raya 'Reju!!!!...' i serduszko, na co Diva skomentowała: 'Yeah, show him your love!' :D W ogóle to Gerd zachwycał się, że 'przyszliście tu już tak wcześnie, dziękuję wam za to' i tak mu się zerknęło w naszym kierunku :) Zaśpiewali swoje szlagiery, niestety nie było 'Sing' ani, nad czym szczególnie ubolewam, 'Bulletproof Heart' :( Ale na pocieszenie dali nam dawno nie słyszane, a jakże przeze mnie ukochane ' The Kids From Yesterday' :D Koncert był bardzo udany, chłopcy jak już ochłonęli po początkowych niespodziankach, się wyluzowali i dali czadu :) Czesi też są fajną publiką, o wiele bardziej wyluzowani niż szwaby :)

Mimo wcześniejszych niecnych planów stalkowania po koncercie, nic z tego nie wyszło, gdyż przykry incydent (ukradli mi torebkę :-() całkowicie odwrócił moją uwagę od MCR :-/ Ale z tego co wiem, Gerd i Franek poszli na koncert Bright Eyes, więc i tak by nie wyszli. Co mnie tylko zdziwiło to fakt, że tourbusa MCR i ich stage truck widziałam w Hradec jeszcze następnego dnia popołudniu, nie wiem, czy oni też tak długo tam byli (czy nie pojechali samochodami np. do Pragi), ale to było dziwne ;-P

Jeśli o czymś jeszcze sobie przypomnę to dopiszę, jak ktoś z obecnych tam chce uzupełnić moją relację, bardzo proszę :-) Jak ogarnę zdjęcia, to też wrzucę linki, jak na razie możecie zobaczyć, jak wyglądało to feralne 'Na na na' tu: http://www.youtube.com/watch?v=nAjY6fzFxCE
Avatar użytkownika
Little Susie
 
Posty: 269
Dołączył(a): 22 wrz 2010, o 14:28
Lokalizacja: Krotoszyn, Wlkp./Kraków

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Antalia » 8 lip 2011, o 23:31

Niech zgadnę, Rej udawał, że was nie widzi jak do niego krzyczałyście ;d
Eh, Gerard wam podziękował za tak długie czekanie <jest jej przykro bo koczowała pod areną od 24 do 5 rano i nie została doceniona> :(
Avatar użytkownika
Antalia
Starszy moderator
 
Posty: 517
Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 13:05
Lokalizacja: Łódź

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez Little Susie » 9 lip 2011, o 03:27

Oj no Reju taki zawstydzony nami jest ;P Bo pewnie nie chce, żeby dzi... Diva była zazdrosna ;P

I tak mi się jeszcze przypomniało, że przed koncertem jak szykowali sprzęt to James wyszedł i zawołałam: 'Hi, James!' a on się z takim WTF?! na twarzy rozejrzał, kto u licha go poznaje i woła i jak zlokalizował nas w tłumie to się uśmiechnął z takim jakby zawstydzeniem i też nam odmachnął :) Wiem, to nieistotne, ale strasznie mi się miło zrobiło :)
Avatar użytkownika
Little Susie
 
Posty: 269
Dołączył(a): 22 wrz 2010, o 14:28
Lokalizacja: Krotoszyn, Wlkp./Kraków

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez szczota » 9 lip 2011, o 14:05

Little Susie, co za wyczerpująca opowieść! Dzięki za relacje! W Czechach chyba jeszcze gorsza organizacja niż na OWF. Spierdolili sprawę z tym dźwiękiem :roll: Ale dobrze, że Wam się podobało! ;-)
Avatar użytkownika
szczota
 
Posty: 704
Dołączył(a): 5 mar 2010, o 17:26
Lokalizacja: Leszno/Wrocław

Re: Rock For People 2-5 lipca, Czechy

Postprzez zajeckicajec » 10 lip 2011, o 14:44

szczerze mówiąc, to bardziej urzekł mnie koncert w PL, bo czeskie psychofanki chciały zgnieść wszystkich ludzi nieopodal sceny xD
Avatar użytkownika
zajeckicajec
 
Posty: 28
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 15:01


Powrót do Koncerty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron