Koncert - co nam się podobało, a co nie

Wszystkie rozmowy na temat wydarzenia z dnia 17.06.2011.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Sharp » 20 cze 2011, o 19:57

No, właśnie, co Wam się podobało na OWF? Organizacja była fatalna, nikt z obsługi nic nie wie, nie ma pojęcia, nie jest z Warszawy... koszmar, niczego się nie szło dowiedzieć. Wy mówicie, że złe nagłośnienie, a ja akurat Gerarda i muzykę słyszałam bardzo dobrze, ale skoro mówicie, że było kiepsko, to może im dalej, tym gorzej? Podobało mi się natomiast to, że rozdawali pełno wody! Bardzo dobrze to było obmyślone!
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5766
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez ankers » 20 cze 2011, o 20:04

oprócz nagłośnienia wszystko zajebiście. obiekt fajny, ceny w miasteczku przyzwoite, ceny biletów (ohohho!) wyśmienite, gwiazdy super... cóż, następny festiwal w imprezowym kalendarzu.
ankers
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Dasieq » 20 cze 2011, o 20:05

Najfajniejsze było to że chodzili ludzie z obsługi i dawali różne rzeczy za darmo. np mam taką ładną branzoletkę z nutką na pamiątkę. i dwie przypinki z napisem Orange Warsaw Festival,mam też bryloczek z błyskawicą. Rozdawanie wody było ekstra,na samym koncercie,ale też tam przy tych namiotach tvn'u jak lali wodę do kubeczków i można było pić ile się chce.
Podobało mi się że można się dostać na Orange Circle,bo ochrona była taka miła że nie trzymała nas mocno przy płycie :P
Nie podobało mi się że razem z Karoliną,Kateriną16 i chyba taką Asią,czekaliśmy właśnie pod namiotami TVN'u na Klaudię jakąśtam która miała odebrać od nas rzeczy do tego albumu dla Zespołu. W ogóle nie można było sie najpierw skontaktować,później powiedziała że przyjdzie,potem nas olała i poszął od razu do strefy VIPów. Ehh..taak,to mi sie nie podobało,to nie,organizacja koncertu,ale ogólnie ustalone wcześniej było wszystko i miało być cacy a jedna osoba nawaliła i nas to sporo nerwów kosztowało.
A co do organizacji tam zwyczajnej to głupie było to że w internecie pisało że oświadczenia są potrzebne w przedziale 4-15 rok życia,a na miejscu okazało się że WCALE NIE:/ I ludzie niepełnoletni po prostu mogli sobie nie wejść bo osób dorosłych tam było niewiele. Dużo osób wyręczyłem pod tym względem.. bo chyba aż 5.

To tyle,ogólnie na + ale jednak w niektórych moentach były nerwy i spiny ;D
Avatar użytkownika
Dasieq
 
Posty: 1576
Dołączył(a): 31 paź 2007, o 09:30
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Tomaro » 20 cze 2011, o 20:13

Co mi się podobało? Głupie pytanie - My Chemical Romance. Organizacja, zwłaszcza wejścia, fatalna, nagłośnienie troszkę(troszkę to nie ironia, tylko troszkę) dawało dupy, nie podobali mi się niebezpieczni i pijani ludzie. Fajna była scena, stadion cudowny, byle kolejne były takie, miło że dawali wodę, podoba mi się pomysł miejskiego festiwalu, i gwiazdy. Ale następny koncert chcę prywatny.
Avatar użytkownika
Tomaro
 
Posty: 390
Dołączył(a): 23 mar 2010, o 21:53

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Dasieq » 20 cze 2011, o 20:18

Niebezpieczni i pijani? :shock: O rany,ja byłem przekonany że jestem pierwszy raz na koncercie na którym nie ma najebanych w 3 dupy osób. Cholera,więc ten koncert jednak nie był wyjątkowy :( Nie no...był! Bo tych osób nie widziałem,znaczy że było ich bardzo mało!! I dobrze!

A no i fajne były też te ankiety co sie pisało dla kogo sie przyjechało i kogo sie chce za rok: Peral Jam!!!!!!!

I ta atmosfera której nie zaznałęm na żadnym koncercie,nawet na Metallice. Ta wszechogarniająca serdeczność! Ci wszyscy Fani MCR którzy byli jak jedna wielka rodzina,kiedy podchodzili do siebie i sie poznawali,każdy z uśmiechem na buźce,to że były bandamki i jak sie widziało ludzi z koszulką mcr to sie do nich uśmiechało i oni do nas też! Jakie to było wspaniałe ! NIGDY tak dobrej atmosfert na ŻĄDNYM koncercie nie uświadczyłem! (pewnie dlatego że mje nie byo na woodstocku :P)
Avatar użytkownika
Dasieq
 
Posty: 1576
Dołączył(a): 31 paź 2007, o 09:30
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez ankers » 20 cze 2011, o 20:23

Tomaro, wyobrażasz sobie festiwal bez pijanych ludzi, zwłaszcza, że piwo jest w miasteczku festiwalowym? po to to jest, żeby posłuchać dobrej muzy na żywo przy piwku.
ja tam lubię moich pijanych kolegów, chociaż oni byli pod wpływem jeszcze przed koncertami 8-).
ankers
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Sharp » 20 cze 2011, o 20:25

Daś napisał(a):I ta atmosfera której nie zaznałęm na żadnym koncercie,nawet na Metallice. Ta wszechogarniająca serdeczność! Ci wszyscy Fani MCR którzy byli jak jedna wielka rodzina,kiedy podchodzili do siebie i sie poznawali,każdy z uśmiechem na buźce,to że były bandamki i jak sie widziało ludzi z koszulką mcr to sie do nich uśmiechało i oni do nas też! Jakie to było wspaniałe ! NIGDY tak dobrej atmosfert na ŻĄDNYM koncercie nie uświadczyłem! (pewnie dlatego że mje nie byo na woodstocku :P)


DOKŁADNIE! Szłam sobie na płytę po schodach i przy ścianie stała jakaś laska z bluzką MCR. Bez słowa zaczęłyśmy się do siebie szczerzyć, ot tak, po prostu. To było super ;-) Jedna z najmilszych chwil w moim życiu, a taka, cholera, błaha. Wszyscy byli dla siebie mili i ja też nie widziałam pijanych ludzi wcale.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5766
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Tomaro » 20 cze 2011, o 20:30

Tak, szkoda tylko że narąbany w trzy wuje chłop klepnął mnie w tyłek jak szedłem z zapiekanką do strefy gastro. Trudno jest po tym nie zauważyć pijanych ludzi, i nie zwracać na nich uwagi.
Avatar użytkownika
Tomaro
 
Posty: 390
Dołączył(a): 23 mar 2010, o 21:53

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez bonjourdisko » 20 cze 2011, o 20:32

zero żarcia dla wegetarian (chodzi o specjalne stoisko), beznadziejna ochrona i złe nagłośnienie na MCR.
BEZNADZIEJNA OCHRONA. wyganiali ze schodów,mówie,że zajeli mi miejsca a ten mnie dalej wygania. dzięki.
Avatar użytkownika
bonjourdisko
 
Posty: 93
Dołączył(a): 14 maja 2011, o 13:50
Lokalizacja: Francja

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez ankers » 20 cze 2011, o 20:33

Tomaro, życie, nie poradzisz ;). wszędzie trafisz na takiego gościa.
ankers
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Dasieq » 20 cze 2011, o 20:33

Tomaro napisał(a):Tak, szkoda tylko że narąbany w trzy wuje chłop klepnął mnie w tyłek jak szedłem z zapiekanką do strefy gastro. Trudno jest po tym nie zauważyć pijanych ludzi, i nie zwracać na nich uwagi.



HAHAHHHAAHHAHAHAHAHAHA!!!! klepnąął cię?! Może jakiś homoseksual?! No eeej xD DOBREEE :p HAHA ! <Ómiera>



Ej,te zapiekanki właśnie były bez padliny (ale zimne) :/ błee..
'Kobieta powinna być na tyle wykształcona, żeby przyciągnąć głupich mężczyzn i na tyle wulgarna, by kusić inteligentnych'

'Racja jest jak dupa, każdy ma swoją'

Spójrz, przyjacielu, jak bajeczka o Chrystusie uczyniła nas bogatymi -Papież Leon X
Avatar użytkownika
Dasieq
 
Posty: 1576
Dołączył(a): 31 paź 2007, o 09:30
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez sobi » 20 cze 2011, o 20:34

jakoś na 2, albo 3 piosence jakiś zawiany facet wychodził z OC(czuć go było 'z kilometra').
jak tata stał na parkingu, mówił, że szło jakiś dwóch gości(nie umiał stwierdzić pod wpływem czego) piją te tigery zielone i wyjeżdża jeden z tekstem 'tyyy! to kur.a smakuje jak rozmoczona ganja z bazylią!' :lol:
a tak to raczej spokój był.
ochroniarze troszku nieogarnięci byli.
Tomaro napisał(a):Co mi się podobało? Głupie pytanie - My Chemical Romance

dokładnie! też pytanie xD
Avatar użytkownika
sobi
 
Posty: 189
Dołączył(a): 18 cze 2011, o 16:42
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Tomaro » 20 cze 2011, o 20:37

Oj tak Daśku, żebyś wiedział. Jezu, do czego dochodzi... Jak już z woli Bożej(lub czegokolwiek w tym stylu) jakiś facet miał mnie klepnąć w tyłek, mógł to być Gerard. Trudno. Na następnym festiwalu nie wyściubiam nosa z tłumu. Nie podoba mi się to, zdecydowanie.

Ten koleś mógł być chociaż interesujący... Był obleśny, nie mam szczęścia widać.

Właśnie to mnie na maksa wkurzało też, że wyganiali ze schodów.
Avatar użytkownika
Tomaro
 
Posty: 390
Dołączył(a): 23 mar 2010, o 21:53

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez parade me » 20 cze 2011, o 20:39

Podobała mi się akcja "Bierzesz łyk wody i podajesz dalej", to było miłe. Do tego zero przepychania. Bezpośredniość fanów. Pan z kamerą, który mnie nagrywał. Jakaś dziewczyna przed koncertem rozdawałam kartki z "NA" sporej grupie osób obok mnie - dzięki, inaczej by nie mieli. "Dziekujaaa" Gerarda. I występ MCR!

Nie podobało mi się to, że nikogo nie znałam :c (wiem, wiem, mogłam podejść i kogoś poznać, ale jak ja z ojcem byłam, to się krępowałam!) Jakieś trzy godziny trzeba było czekać na rozpoczęcie festiwalu. No, i to chyba tyle?
Avatar użytkownika
parade me
 
Posty: 98
Dołączył(a): 16 maja 2011, o 19:11
Lokalizacja: Near Warsaw

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Antalia » 20 cze 2011, o 20:40

Ja w sumie jak teraz o tym myślę to nie widziałam ani jednej pijanej osoby. Mogłam się spokojnie bawić nie bojąc się, że zostane zmacana albo oblana piwem ;d Każdy był dla mnie niesamowicie miły, z każdym gadało mi się tak swobodnie, że aż ciężko mi w to uwierzyć. Zawsze sobie wyobrażałam jak to będzie jak przyjadą do Polski, czy się wszyscy spotkamy itp. i kurczę ;d Muszę przyznać, że byłam na wielu koncertach i na żadnych nie było takiej atmosfery. Najczęściej były jakieś grupki dwuosobowe, nikt się z nikim nie zapoznawał a u nas łaał ;d Wystarczyło, że się gdzieś przeszłam podczas koncertu i już zamieniłam parę słów z różnymi osobami, których wcześniej nie znałam. Właśnie wy i mcr sprawiliście, że ten koncert był taki udany ;d
Jeśli chodzi o gorsze strony to rzeczywiście organizacja pozostawiała wiele do życzenia aczkolwiek ja tego nie odczułam za bardzo ;d
Avatar użytkownika
Antalia
Starszy moderator
 
Posty: 517
Dołączył(a): 30 wrz 2007, o 13:05
Lokalizacja: Łódź

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez ankers » 20 cze 2011, o 20:40

fakt, zapiekanki kijowe, nawet darmowa wyżebrana mi nie smakowała :(.
ale generalnie towarzystwo bardzo w porządku, na płycie udało mi się pogadać z różnymi ludźmi, naprawdę przyjemnie. ale, cóż, tak jest na zdecydowanej większości koncertów, moim zdaniem nic nadzwyczajnego pod tym względem na Orange nie zachodziło.
za to wkurzały mnie piski i wrzaski jak na koncercie Bednarka, czy Ich Troje. rozumiem udzielać się, śpiewać, tańczyć, no ale kurde...
cieszyła mnie też średnia wzrostowa ludzi pod sceną na MCR - było wszystko dobrze widać z daleka 8-).
ankers
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Tomaro » 20 cze 2011, o 20:41

Skoro już łączymy tematy picie z jednej butelki, i tego co nam się nie podobało, to nie podobała mi się dziewczyna. Wielka lejdi nie piła z nami z jednej butelki, i przez cały koncert się na wszystko fochała, udając, że jest jakimś vipem.

Jeśli chodzi o piski - kocham to. Po prostu kocham. Gdybym był dziewczyną, piszczał bym tak, że by pękły wszystkie szklane elementy. Piszczenie fanek jest tradycją rocka, piszczcie dalej, wy akurat macie się czym pochwalić ;* Fanki MCR najlepsze ;*
Avatar użytkownika
Tomaro
 
Posty: 390
Dołączył(a): 23 mar 2010, o 21:53

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Dasieq » 20 cze 2011, o 20:45

Też lubię piski,bez tego zespół by myślał że go nikt nie lubi,no ej!
Avatar użytkownika
Dasieq
 
Posty: 1576
Dołączył(a): 31 paź 2007, o 09:30
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Kędzior » 20 cze 2011, o 20:46

No koncerty były wszystkie super. Oczywiście MCR wymiotło wszystkich pod dywan i to było w tym najlepsze. No i oczywiście Wy moi drodzy - w końcu cześć z was mogłem zobaczyć i poznać. Ten koncert tak mnie rozstroił że emocje dalej są we mnie żywe:) Fajnie, że nie pozwolono nam zemrzeć z pragnienia. Ogólnie fajine, że obyło się bez bijatyk i spięć większych
Z rzeczy złych - tak jak wspomniała Sharp, - organizacja. A w sumie to jej brak. Ochroniarze nic nie wiedzą, hostessy nic nie wiedzą, jacyś nerwowi ci panowie z ochrony się rzucali do dziewcząt jak hiena na padlinę za fakt ze weszły na OC a wpuszczono je z innej strony. No i podobno czytniki biletów im nawaliły. A no i cześć osób z OC nie mogło się tam dostać bo panowie z ochrony nie ogarniali już co się dzieje. A no i najlepsze przed wejściem gadali o tych deklaracjach dla nieletnich zupełnie co innego niż było w regulaminie i wcześniej przekazano do wiadomości publicznej.
Avatar użytkownika
Kędzior
 
Posty: 66
Dołączył(a): 5 maja 2011, o 14:13

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez micc » 20 cze 2011, o 20:52

Lol piszczenie tradycja rocka?! XD nieeee...bardziej boysbandow ;D
Dla mnie organizacja fatalna, na szczescie jakos szczegolnie nie odczulam tego, poza tlumem na OC.
Uwazam, ze ok mogli wpuscic czesc ludzi na plyte, ale potem po MCR to juz totalnie kazdy mogl sobie tam wejsc, nic nie sprawdzali! Kompletnie olali zasady bezpieczenstwa w tlumie.
Ja stalam przy barierkach, w okolicach Raya i nie slyszalam polowy koncertu, domyslalam sie tylko...wiec to minus.
Na plus zdecydowanie woda. Od razu jak tylko dobieglysmy do barierek, to ochroniarze 'chcecie wody?' :D no i potem co chwila pytali, wiec to fajne bylo, mozna bylo zaoszczedzic sporo kasy ;)
Najgorsze byly schody i to, ze jak sie lecialo, to nie bylo wyraznie widac, gdzie te wejscie na plyte i oc XD ale spoko, poradzilam sobie i barierke dorwalam i tak, mimo ze pobieglam za wysoko XD
micc
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Progresywna » 20 cze 2011, o 21:24

Podobało mi się:
- My Chemical Romance (dobra, to oczywiste) :lol:
- Ochrona - no nie wiem, sporo osób narzekało na ochroniarzy, ale ci koło mnie akurat byli bardzo mili. Szczególnie jeden pan ochroniarz, który z nami gawędził, kiedy kilka godzin czekałyśmy na MCR.
- Woda! - To było baaardzo sympatyczne :) Ta woda uratowała mi i dziewczynom koło mnie życie.
- Wpuszczenie płyty na OC - fakt, poobijali mnie, ale miałam się z kim bawić ;-)
- Towarzystwo - ja na szczęście nie trafiłam na żadnego antyfana MCR, wokół mnie byli sami zajebiści ludzie, rewelka.
- Pufy przy gastronomii, na których leżałam podczas koncertu SA :lol:
- Symapatyczni dziennikarze i kamerzyści, z którymi gadaliśmy, jak nam robili fotki/wywiady 8-)
- miły Olivier Janiak xD :lol:
- ceny żarcia, jak na festiwal, nie były jakieś tragiczne. Mi akurat zapiekanki nawet smakowały, ale może byłam na tyle głodna, że mogłam zeżreć wszystko :)
- normalne toalety (najpierw się przestraszyłam, że tylko toi toie będą :P)

Nie podobało mi się:
- NAGŁOŚNIENIE! - fakt, spod sceny nie było słychać specjalnie, że jest źle, ale jak ktoś posłuchał filmiki, to taka tragedia trochę :P Przykre, że MCR musiało grać z takim fatalnym nagłośnieniem, porażka.
- W ogóle organizacja była do dupy, szczególnie z tym OC. Po jaką cholerę, OC było takie duże? Strasznie się bałam, że nie wpuszczą płyty na OC i będzie obciach, że garstka ludzi będzie tylko przy scenie się bawić. Na szczęście wszystko się wyprostowało, no ale i tak nie było idealnie, bo na OC nadal z tyłu pustki trochę było. Dla mnie to jakaś żenada, że w ogóle taka sytuacja nastąpiła.
- Irytowały mnie nieco te kapsle czy żetony, ale tylko trochę
- MOCNO mnie irytowały ceny za bagaż, trzeba było płacić 10 zł za jedną rzecz :roll:
- Idiotyczne, papierowe opaski, które można z łatwością zerwać, WTF?!
- Złe oznaczenie na stadionie, na początku krążyłam, nim znalazłam wejście na OC
- Podlewanie trawy podczas festiwalu. Siadam se na trawce, a tutaj do mnie jakiś laski z organizacji podbiegają i mówią, że mam zejść, a za chwilę zraszacze się włączają :lol:
- Ogólny chaos, np. z tymi zgłoszeniami dla niepełnoletnich - opiekunowie w ogóle nie byli potrzebni, mimo że na stronie było napisane co innego, tylko same kartki były potrzebne. W ogóle tam przy wejściu straszny bałagan był.

Podobno przed Moby'm zabrakło w ogóle opasek (hahahah!), a autobusy na koniec festiwalu były zapchane po brzegi (normalka). Dobrze, że mnie to nie dotknęło ;-)

Ogólnie: organizacja dupna, co tu dużo ukrywać...
Progresywna
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez bonjourdisko » 20 cze 2011, o 22:38

zgodze sie z tym krązeniem, nie moglam trafic do dobrego wejscia! bieglam z wejscia B (po tym jak sie dostalam DO SRODKA, PRZY OPASKACH AKURAT DOWIEDZIALAM SIE ZE TO NEI TO WEJSCIE) musialam krazyc na okolo i trafilam na my chem jak ju zmieli grac za chwile.
więc skończone wszystko między nami
nie zobaczę cię więcej na ziemi
tłukę więc o drzewo koszyk z malinami
pocałunkami naszemi

http://ochdearme.tumblr.com
http://www.lastfm.pl/user/bonjour_disko
Avatar użytkownika
bonjourdisko
 
Posty: 93
Dołączył(a): 14 maja 2011, o 13:50
Lokalizacja: Francja

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez mirror » 20 cze 2011, o 22:49

podobało mi się:
- Kurde wszystko, łącznie z przełażeniem przez barierki na OC i ciągnięciem G. żeby być jak najbliżej. w życiu nie byłam tak spocona, skopana, zgnieciona i tak przeszczęśliwa :-D
- Woda, którą jacyś łaskawi ludzie nas polewali już w trakcie koncertu. to była najlepsza woda jaka kiedykolwiek piłam.
nie podobała mi się:
organizacja bo na dźwięk nie mam co narzekać. a co do organizacji była okropna. nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. jedyną sensowną wymianę zdań przeprowadziłam z panią, od której kupiłam zapiekankę o.O najlepsze było po wyjściu. przechodzę przez ulicę i pytam się kolesi którzy stali na środku jezdni o to, jak ta ulica się nazywa a oni stwierdzili, że to nie ich sprawa O.O (!!!!!)
Avatar użytkownika
mirror
 
Posty: 522
Dołączył(a): 24 maja 2010, o 18:58

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Natalia » 21 cze 2011, o 01:52

Podobało mi się:
-wpuszczenie mnie na OC
- to, że z każdym, kto stał obok można było pogadac jak ze znajomym
- woda, no tak, wy się strasznie podniecacie, ze to miłe i w ogóle, owszem fakt, ale to jest NORMA XD gdzie nie byłam na koncercie, to zawsze jest woda, mieliby przewalone akby ktoś im zemdlał, czy zemarł z odwodnienia
-faktycznie ceny jedzenia i picia były przystępne jak na festival
- dużo podstawionych autobusów, dzięki którym po wszytskim szybko dostałam się do domu
- łazienki, nie toi-toie :)
-koncert MCR, najlepszy z trzech na jakich byłam, mimo, że skrócony, bo festivalowy
Nie podobało mnie sie:
-to co zobaczyłam na filmiku dopiero dzisiaj, czyli pustawe OC, żenada trochę, jak to musiało ze sceny wyglądać :/
-luntek i gwiazza xD którzy sie panoszyli, rozpychali i sieli postrach wśród normalnych ludzi

Ogólnie zdecydowanie więcej na PLUS :)
Avatar użytkownika
Natalia
Administrator
 
Posty: 1910
Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 15:49
Lokalizacja: Kraków i Warszawa

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Dasieq » 21 cze 2011, o 06:54

Jaka gwiazdka? o co cho?

A z tą wodą to nie taka norma,bo na sonisphere nie dawali,i wiem że były przypadki że ludzie mdleli bo czytałem na forum.
Avatar użytkownika
Dasieq
 
Posty: 1576
Dołączył(a): 31 paź 2007, o 09:30
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez mirror » 21 cze 2011, o 07:59

Gwiazdę widziałam ale Luntka nie przylukałam :lol:
Avatar użytkownika
mirror
 
Posty: 522
Dołączył(a): 24 maja 2010, o 18:58

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez he-lena » 21 cze 2011, o 09:06

Dokładnie, z tą wodą to nie zawsze, byłam na kilku festiwalach i tam wcale wody nie dawali, ba nawet zabierali. Też nie podobało mi się puste OC, które widziałam na filmikach. I nie podobało mi się cholernie, że autobusy dodatkowe zostały podstawione DOPIERO po zakończeniu całego festiwalu a nie wcześniej. I nagłośnienie było kompletnie do dupy na MCR, później chyba było już lepiej, a przynajmniej głośniej. Ale ogólnie było super, koncert był świetny a jeszcze lepsi fani MCR byli z którymi można było pogadać nie znając się. Ciesze się, że fani MCR są tacy otwarci ;D No i to co mnie zaskoczyło mega na plus to to, że było tyle płci męskiej w rzeszach fanów. Nie spodziewałam się i przyznam, że było na kim oko zawiesić ;D I widać było ze fani MCR to nie jakieś małoletnie zakofanki emo tylko fajni normalni ludzie ;D
Avatar użytkownika
he-lena
 
Posty: 266
Dołączył(a): 13 sie 2007, o 14:12
Lokalizacja: Wyszków

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez joanananaa » 21 cze 2011, o 09:55

Mi osobiście podobało się właściwie wszystko-atmosfera,ludzie,kooooooncert cudowny! Przede wszystkim cieszę się, że tak łatwo można było poznać innych fanów, wszyscy byli tacy do siebie otwarci, a dla mnie to się bardzo liczy bo niestety wśród znajomych nie mam zbyt wielu amatorów tego typu muzyki. Dziękuję Wam dlatego za taką atmosferę:)
Jedyne co byłoby na minus to ochrona niestety, no i to nagłośnienie.
joanananaa
 

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Tomaro » 21 cze 2011, o 11:06

BYLI LUNTEK I GWIAZZDA?! O nie, w takim razie zaliczam to do rzeczy które mi się nie podobały.
Avatar użytkownika
Tomaro
 
Posty: 390
Dołączył(a): 23 mar 2010, o 21:53

Re: Koncert - co nam się podobało, a co nie

Postprzez Katerina16 » 21 cze 2011, o 12:10

PODOBAŁO MI SIĘ :
- Atmosfera między fanami. To była świetna sprawa ;) Te wszystkie wymieniane uśmiechy z innymi , rozmowy...
- To że rozdawali jakieś tam gadżety , tigery czy coś tam co w sumie smakowało jak trawa , ale za darmo więc i tak szok. I to ,że rozdawali wodę też ogromny +
- To ,że nam Dasiu tyłek uratował z tymi oświadczeniami i wciągnął mnie i Asię na OC trochę do przodu
- Dostanie się na OC , myślę ,że ochrona zwątpiła w to całe OC też dlatego ,że było tam mało osób
- Przyniesienie i rozdawania przez ochroniarzy wody , to jak sobie ją wzajemnie podawali i się oblewali xD
- Ogółem ochroniarze byli dość mili jak na ochroniarzy
- WSPÓLNA ZABAWA I KONCERT MCR

NIE PODOBAŁO :
- Czekanie na Klaudię chyba z pół godziny , która chyba tak się podnieciła wstępem VIP ,że już do nas nie przyszła i musiałyśmy gonić za nią przez pół stadionu;(
- Pchanie się tych ludzi i taranowanie mnie < wiem ,że to raczej norma ale i tak wnerw>
- gwiozda... i luntek w tych swoich buciorach , którymi mógł nas przecież pozabijać !! sorry , ale ich tam nie powinno być ! wrr... :evil:
- organizacja trochę nie halo , ale rozumiem ze względu na "pierwszy raz" na stadionie :D


I tak było super , bo byliście tam wy nawet jeśli wam tylko machnęłam , ale tylko skakaliśmy razem do piosenek ;)
I dlatego ,że to był mój wymarzony koncert :D
Avatar użytkownika
Katerina16
 
Posty: 402
Dołączył(a): 21 lis 2010, o 17:32
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Następna strona

Powrót do Koncert w Polsce

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron