MyChemicalRomance - Polskie Forum Fanów • Zobacz wątek - Koniec My Chemical Romance

Koniec My Chemical Romance

Najświeższe newsy o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez MarchingBand » 24 mar 2013, o 15:27

VoiceOfSilence napisał(a):Rzućcie okiem na ten wpis na tumblr. który został opublikowany przed zakończeniem kariery MCR http://amputatetheloneliness.tumblr.com ... al-romance

Wszystko zaczyna układać się w całość. Kurczę, coraz bardziej w to wierzę, boję się, że potem się rozczaruję.
now we are the kids from yesterday.
Avatar użytkownika
MarchingBand
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 lip 2011, o 10:32

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Yulija » 24 mar 2013, o 15:31

Jakiś czas temu oddaliłam się od MCR. Po prostu nie mogłam ich słuchać. Mój gust muzyczny poszedł w zupełnie innym kierunku, wielki plakat zniknął ze ściany, cała dyskografia jakoś już tak nie cieszyła. To było dziwne, jakbym zamykała jakiś etap w moim życiu. Ale ostatnio mimowolnie nuciłam sobie fragmenty Bullets i nawet miałam ochotę coś sobie zapuścić. Jednak nie robiłam tego. Powracało kompletne wyparcie.
Kiedy koleżanka zadzwoniła do mnie i powiedziała, że MCR przestało istnieć nie poczułam nic. Absolutnie nic, nawet mi się przykro nie zrobiło. A nawet byłam zła, bo pomyślałam sobie, że to marny chwyt marketingowy w związku ze zbliżającą się nową płytą. I dałam sobie spokój, bo po co to rozgrzebywać, stało się.
A teraz jak spojrzałam na te wszystkie płyty, dvd, przypinki, koszulke, moją korkową tablicę, wspomniałam chwile spędzone na forum, moje ff, to, że pierwszej piosenki jakiej się nauczyłam na basie było IDLY, to ile dla mnie znaczyli, jak bardzo mnie zmienili i jak bardzo jestem im wdzięczna... coś mnie zabolało. Jakbym dostała mocnego kopniaka w brzuch.
Może w tym momencie nie są dla mnie na pierwszym miejscu, ale nawet kiedy przechodziłam etap wyparcia wiedziałam, że SĄ. I czekają. Nie obrażą się, że będą. Że wyjdzie nowa płyta, że ja do nich wrócę. A teraz ich nie ma i jest mi strasznie smutno. I jak słucham tych wszystkich piosenek, wsłuchuję się w teksty to jest mi jeszcze gorzej.
Będę bacznie obserwować rozwój wydarzeń, bo wciąż są dla mnie ważni. Ale jeśli to prawda, to chciałabym im podziękować za wszystko co od nich otrzymałam. Za wspaniałe chwile, za forum, za ludzi, za muzykę, za to coś, dzięki czemu czułam się lepiej, czułam się częścią czegoś. Pozostaną wspomnienia, piękne wspomnienia :)

P.S. Też wierzę, nic mnie to nie kosztuje, a rozczarowanie bardziej nie zaboli :)
Może pozwolę Ci byś ze mną budził się
Może powiem Ci jakie lubię wino
Może pozwolę Ci zapalić świeczkę
Gdy w pewną zimową noc
Zgaśnie światło...
Avatar użytkownika
Yulija
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 gru 2010, o 17:12

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Pidżam » 24 mar 2013, o 15:41

Czuję się osierocona. Po prostu.
Od jakiegoś czasu słuchałam ich sporadycznie, ale nie potrafiłam pokochać żadnego innego zespołu tak jak MCR. Bardzo wiele im zawdzięczam, bez nich byłabym zapewne zupełnbie inną osobą. Przypominają mi się początki, gdy siadałam z kubkiem herbaty i ołówkami, słuchając przez kilka godzin na zmianę "Honey..." i "Vampires...". To było niesamowite i będę za nimi bardzo, bardzo tęskniła. Jeszcze nie dotarło do mnie to wszystko, jestem strasznie otępiała.
Yulija napisał(a):Może w tym momencie nie są dla mnie na pierwszym miejscu, ale nawet kiedy przechodziłam etap wyparcia wiedziałam, że SĄ. I czekają. Nie obrażą się, że będą. Że wyjdzie nowa płyta, że ja do nich wrócę. A teraz ich nie ma i jest mi strasznie smutno.

No właśnie. Nigdy nie pomyślałam, że może ich zabraknąć.
Avatar użytkownika
Pidżam
 
Posty: 179
Dołączył(a): 7 lut 2012, o 07:35
Lokalizacja: Siedlce

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez fucking.gloom » 24 mar 2013, o 15:51

kurcze noo, robicie mi nadzieje, ze moze oni jednak na prawde nie odeszli :-?


i jak juz wspominamy pierwsze piosenki, i w ogole wszystko, co zwiazane z MCR, to ja nigdy nie zapomne, jak bylam sama w domu i wrecz darlam sie na glos ' I give them blood, blood, BLOOOOOOOOD ' :->

to jest moja pierwsza piosenka chemicznych jaka znalam na pamiec ; )

MCRmy to rodzina. Jedna, wielka, moze juz nie szczesliwa, ale jednak rodzina ; )
Ostatnio edytowano 24 mar 2013, o 15:57 przez fucking.gloom, łącznie edytowano 1 raz
2001 - forever...
Avatar użytkownika
fucking.gloom
 
Posty: 49
Dołączył(a): 17 sty 2013, o 13:59
Lokalizacja: Zielona Gora

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez ChemicalShadow » 24 mar 2013, o 15:53

MarchingBand napisał(a):
VoiceOfSilence napisał(a):Rzućcie okiem na ten wpis na tumblr. który został opublikowany przed zakończeniem kariery MCR http://amputatetheloneliness.tumblr.com ... al-romance

Wszystko zaczyna układać się w całość. Kurczę, coraz bardziej w to wierzę, boję się, że potem się rozczaruję.


Boję się tej nadziei. Niby jest to prawdopodobne, ale jednak... Nie rozumiem, czemu chłopaki tak niejasno wszystko napisali, co może potwierdzać teorię, ale jestem raczej pesymistką w tej sprawie. Wciąż nie wierzę, że to koniec. Ale kiedyś trzeba się z tym pogodzić...
Dziękuję za wszystko.
Avatar użytkownika
ChemicalShadow
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:54
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez MarchingBand » 24 mar 2013, o 16:13

Z twittera Jamesa McMahonaL Kerrang! did ask MCR's PR (who's one of my favourite people in the music industry) what was going on and they said "nothing to add, sorry" To wszystko jest dziwne.
now we are the kids from yesterday.
Avatar użytkownika
MarchingBand
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 lip 2011, o 10:32

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez annie » 24 mar 2013, o 16:19

A mógłby ktoś strescic co jest napisane na tej stronie? :>
You will always be in my heart. Thank you!
Avatar użytkownika
annie
 
Posty: 31
Dołączył(a): 12 sty 2013, o 17:37
Lokalizacja: Warszawa

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez ChemicalShadow » 24 mar 2013, o 16:19

Ciekawe, czy chłopaki zdają sobie sprawę, jak tym milczeniem krzywdzą wszystkich fanów...
Dziękuję za wszystko.
Avatar użytkownika
ChemicalShadow
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:54
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez MarchingBand » 24 mar 2013, o 16:22

ChemicalShadow napisał(a):Ciekawe, czy chłopaki zdają sobie sprawę, jak tym milczeniem krzywdzą wszystkich fanów...


Ale jeżeli teoria z wytwórnią jest prawdziwa, to nie mogą o tym mówić, nic na to nie poradzą.
now we are the kids from yesterday.
Avatar użytkownika
MarchingBand
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 lip 2011, o 10:32

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez ChemicalShadow » 24 mar 2013, o 16:29

MarchingBand napisał(a):
ChemicalShadow napisał(a):Ciekawe, czy chłopaki zdają sobie sprawę, jak tym milczeniem krzywdzą wszystkich fanów...


Ale jeżeli teoria z wytwórnią jest prawdziwa, to nie mogą o tym mówić, nic na to nie poradzą.


W sumie prawda, ale jestem nastawiona sceptycznie do tej całej teorii. :c
Dziękuję za wszystko.
Avatar użytkownika
ChemicalShadow
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:54
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Noriko » 24 mar 2013, o 16:35

Gerardowi i reszcie na pewno też nie jest łatwo. Musimy czekać :-(
Avatar użytkownika
Noriko
 
Posty: 5
Dołączył(a): 9 mar 2013, o 07:50

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez julka2838 » 24 mar 2013, o 16:41

Może to jeszcze nie koniec , zapomnieliście te tajemnicze twitty Linsdey i Mata ???
Avatar użytkownika
julka2838
 
Posty: 56
Dołączył(a): 27 sie 2012, o 19:05

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez ChemicalShadow » 24 mar 2013, o 17:06

To wszystko jest jakieś pokręcone.
A tak wgl czy to prawda, że 11 osób popełniło samobójstwo z powodu rozwiązania zespołu?
Dziękuję za wszystko.
Avatar użytkownika
ChemicalShadow
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:54
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Luna » 24 mar 2013, o 17:10

ChemicalShadow No mam nadzieję, że to jakieś idiotyczne plotki...
jump down deep
Avatar użytkownika
Luna
 
Posty: 123
Dołączył(a): 6 sie 2012, o 00:13
Lokalizacja: Tychy

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez ChemicalShadow » 24 mar 2013, o 17:15

Na fanpage'u na facebooku (My Chemical Romance saved my life) pisze:

"11 suicides. God. I knew this was gonna happen. But, killjoys. It's okay. They are alive. Their music is still there. And they are still MCR. We are still MCRmy. It's not over. It's never gonna be over. Is this schoking? Yes. But they didn't disappear. They are with us and they'll keep being artists. After all, who says they won't reunite in few years? I love you all. Be strong. And remember, we still have them. -Helena GreenGentleman"

Nie wiem, co o tym myśleć...
Dziękuję za wszystko.
Avatar użytkownika
ChemicalShadow
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:54
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez violqa » 24 mar 2013, o 17:20

WoW..czuję się..w zasadzie chyba nic nie czuję, jest taka pustka i spokój, taki dziwny jak przed burzą.
Ostatnio nie poświęcałam im wiele uwagi, przestałam tak często słuchać i codziennie odwiedzać forum, o rozpadzie poinformowałam mnie przyjaciółka, na początku myślałam, że to jakiś żart, jak weszłam na forum to jedyne co, to chciałam się upewnić, że MCR żyje, że nic nikomu nie jest, że po prostu zrezygnowali, może dlatego jestem tak spokojna, bo wtedy poczułam tak wielką ulgę...lecz mimo wszystko brakuje mi ich, tak wiele mi dają, tak wiele dla mnie znaczą, jestem z nimi już prawie 8 lat, to dużo to bardzo niepewny okres mojego życia, jestem im wdzięczna, że byli ...

Co do wpisu i mnie wydaje się być podejrzany, wiele ich notatek nie czytałam, ale mimo wszystko to NIE jest w ich stylu, nie wiem co, ale coś mi tu BARDZO nie pasuje, po prostu coś tu jest bardzo nie tak..

Cieszę się przeogromnie, że w takiej chwili mamy siebie, rodzinę MCRmy, za to Wam też bardzo dziękuję ^^
Avatar użytkownika
violqa
 
Posty: 139
Dołączył(a): 18 mar 2009, o 23:53
Lokalizacja: Myślenice

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Revenge96 » 24 mar 2013, o 17:22

Zobaczcie, co przed chwilą znalazłam: http://propertyofzack.com/post/46170138 ... ewees-tguk
Gerard: Well, are you ready, Ray?
Ray: Yeah...
Gerard: How about you, Frank?
Frank: Oh, I'm there, baby
Gerard: How about you, Mikey?
Mikey: Fucking Sarah
Gerard: Awww pickles..
Avatar użytkownika
Revenge96
 
Posty: 68
Dołączył(a): 21 cze 2011, o 16:53
Lokalizacja: Szklarska Poręba

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez DeathTransistor » 24 mar 2013, o 17:24

Jak dla mnie to ta cała sprawa jest dziwna. Zero tweetów samych członków MCR, wpis na stronie oschły i nie w ich stylu, tajemnicze tłity Lyn-Z , Matta i innych, i pytanie co z tą płtą? Oraz dlaczego?

W te "pożegnalne" piosenki, np. Kids From Yesterday ja nie wierzę. Tak się poprostu złożyło i tyle. A jeśli chcecie sobie posłuchać czegoś na pocieszenie to polecam "Romance" "Under Pressure" "Tje world is ugly" i "The light behind your eyes". No i "Planetary". Mi te piosenki naprawdę pomogły. "Scarecrow" ( jeśli napisałam z błędem to przepraszam ale nie ogarniam dokładnie nazwy) w sumie też...
Zebra może być bardzo miła, ale jesli ją wkurzysz, może być niesympatycznie
Avatar użytkownika
DeathTransistor
 
Posty: 16
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:33
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Noriko » 24 mar 2013, o 17:29

ChemicalShadow napisał(a):Na fanpage'u na facebooku (My Chemical Romance saved my life) pisze:

"11 suicides. God. I knew this was gonna happen. But, killjoys. It's okay. They are alive. Their music is still there. And they are still MCR. We are still MCRmy. It's not over. It's never gonna be over. Is this schoking? Yes. But they didn't disappear. They are with us and they'll keep being artists. After all, who says they won't reunite in few years? I love you all. Be strong. And remember, we still have them. -Helena GreenGentleman"

Nie wiem, co o tym myśleć...


To faktycznie niepokojące, jeżeli to prawda to, któryś z chłopaków powinien cokolwiek napisać na stronie.
Avatar użytkownika
Noriko
 
Posty: 5
Dołączył(a): 9 mar 2013, o 07:50

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez fucking.gloom » 24 mar 2013, o 17:31

violqa napisał(a):Cieszę się przeogromnie, że w takiej chwili mamy siebie, rodzinę MCRmy, za to Wam też bardzo dziękuję ^^



Rodzina jest najwazniejsza ; )
A co dziwne, to kazdy prawdziwy fan MCR sie rozumie, mamy te same poglady i podobnie przezywamy to, co sie teraz dzieje. A jest to co najmniej dziwne...
2001 - forever...
Avatar użytkownika
fucking.gloom
 
Posty: 49
Dołączył(a): 17 sty 2013, o 13:59
Lokalizacja: Zielona Gora

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez ChemicznyPłaz » 24 mar 2013, o 17:35

Jeśli koniec MCR to tylko jakiś żart, nieporozumienie, celowe działanie mające na celu większy zarobek - MCR wiele straci w moich oczach właśnie z powodu tych biednych, słabszych fanów. Ludzie, samobójstwa z powodu zakończenia działalności! Gerard, Frank, Mikey i Ray powinni coś na ten temat powiedzieć, Boże, cokolwiek! To są ludzkie życia, goddemnit!

Jest mi niesamowicie przykro z powodu pewnej grupki fanów i chcę was zapewnić, że jestem tutaj w razie, gdyby ktoś mnie potrzebował. Ludziska kochane, to jest cios, ale nic nie jest warte odbierania sobie życia.
I wonder how Gerard feels with his one hotdog child and asian backbending wife

Mój TumblrKonto na kinomaniaku
Avatar użytkownika
ChemicznyPłaz
Moderator
 
Posty: 1325
Dołączył(a): 14 lip 2009, o 20:33
Lokalizacja: (koło Żywca)

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez VoiceOfSilence » 24 mar 2013, o 17:48

MarchingBand napisał(a):
ChemicalShadow napisał(a):Ciekawe, czy chłopaki zdają sobie sprawę, jak tym milczeniem krzywdzą wszystkich fanów...


Ale jeżeli teoria z wytwórnią jest prawdziwa, to nie mogą o tym mówić, nic na to nie poradzą.

Nikt nie może o tym się wypowiadać, ten James McMahonaL też, bo jakby puścił parę, to zepsułby wszystko. No właśnie ta cisza chłopaków jest bardzo zastanawiająca...

Annie ciężko streścić ten tekst, bo jest w nim wiele istotnych informacji, jednak spróbuje.
Więc najważniejsze informacje:
-Jeżeli chodzi o problemy z nazwą, to MCR niedawno chciało wydać utwór “Hell Hath No Fury” jako soundtrack do jednego z filmów, jednak nie wydali, bo przez kwestie prawne nie mogli podpisać się pod nim jako "My Chemical Romance" (tu mi się nasuwa porównanie kogoś z podpisami do TBP i DD, za czasów TBP widocznie mogli się podpisać jako band, no a za czasów DD jakieś kwestie prawne zabroniły im).
-Frank, perkusista Jarrod Alexander, grający na klawiszach dla MCR James Dewees będą zajęci w tym roku (James chyba do grudnia), więc niemożliwa jest trasa MCR w tym roku
-MCr nagrało 6 piosenek, które są jakby demami, ale mogą być też pełnymi wersjami, jednak to za mało na wydanie albumu, więc na nowy album MCR trzeba by było poczekać (to wyjasnia zajętego Jamesa, Frank też nie będzie próżnował z Leathermouth)
-Gerard chce wypromować komiks o Killjoysach, więc tez potrzebuje czasu
-Rayowi urodziło się dziecko, więc też chce mieć trochę czasu dla siebie
-Gerard wydał "ZeroZeroZero" jako "DannyTheStreet", bo nie pozwolono mu wydac tego pod własnym nazwiskiem (czyli nie może jakby tworzyć na własne konto, bo kontrakt z wytórnią zabrania tego?)
Frank wydawał swoje piosenki pod swoim nazwiskiem, z czego wynika, że tylko Gerard nie może tworzyć własnych kompozycji na własną rękę, inna sprawa to współpraca np z Deadmau5, bo to właśnie współpraca, a nie jego własny utwór.
-jest jeszcze fakt, że wytwórnia załatwiała MCR udział w jakimś festivalu


Co do tych samobójstw, to straszne, też uważam jak Płaz, że przez takie powody niktnie powinien odbierać sobie życia.
Avatar użytkownika
VoiceOfSilence
 
Posty: 243
Dołączył(a): 26 sie 2011, o 20:45
Lokalizacja: Siedlce

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez MarchingBand » 24 mar 2013, o 17:57

It doesn’t mean it’ll never happen again, but it means that everyone wants a real break from it. They don’t want to say it’s a hiatus because then it still lingers over your head. If you say you’re breaking up, cool, then you can stop. You don’t have to answer emails anymore until you want to. To dało mi nadzieję, że jeszcze wrócą, po jakimś czasie, ale wrócą.
now we are the kids from yesterday.
Avatar użytkownika
MarchingBand
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 lip 2011, o 10:32

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Sharp » 24 mar 2013, o 18:01

Przecież tu jest wyraźnie napisane, że nie chcą przerwy, tylko to zakończyć.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez DeathTransistor » 24 mar 2013, o 18:10

Ja nadzieję, że jednak kiedyś zrobią taki wielki come back mam. I będę mieć dopóty, dopóki ktoś z Chemicznych nie umrze!
Zebra może być bardzo miła, ale jesli ją wkurzysz, może być niesympatycznie
Avatar użytkownika
DeathTransistor
 
Posty: 16
Dołączył(a): 23 mar 2013, o 21:33
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Unicorn » 24 mar 2013, o 18:11

Okej. Sama nie wiedziałam co pisać. Czuję się dziwnie od wczoraj. Czułam pustkę, smutek i po części złość na chłopaków za takie nagłe 'game over'. No ale nadzieja wstąpiła we mnie od wczoraj, że to się nie może tak skończyć, że coś jest nie tak. A nóż wrócą? Jak każdy fan czekam. Łączę się ze Wszystkimi w tym trudnym czasie. Tylko... boję się że moja nadzieja szybko dostanie w gębę.(No prawie to wiem) Cóż, cokolwiek się stanie, ta muzyka zawsze ze mną zostanie. Mogli by zrobić 5 lat przerwy, byle by wrócili. Cokolwiek! *desperacja* Cóż, żyje się z poczuciem braku dalej, tyle że usilnie trzymam się iskierki nadziei. No nie byłabym obrażona na nich jakby chcieli zająć się rodzinami itp., tylko ciekawa jestem czy by nie zatęsknili za MCR? ;p Ciekawa jestem, w jaki sposób teraz odbierają zespół? No cóż nie dowiemy się. Okej, już z tego wszystkiego zadaje dziwne pytania retoryczne. Tak więc, MCR stali się dla mnie ważni zaledwie rok temu, nie miałam okazji ani szaleć na koncercie, ani jak na razie zdobyć bardziej imponującego 'stażu' fanowskiego, hehe. Nie uratowali mi życia, bo nie było czego ratować. Po prostu nadali mu koloru i przyjemność z słuchania muzyki idealnie trafiającej w moje gusta, tak, dokładnie. Zżyłam się z nimi. Tak, mi też pomogli po jakimś czasie 'wejrzeć w głąb siebie', można tak powiedzieć ;p No i poznałam to forum, fajne osoby, podobne do mnie, chociaż chciałabym poznać Was więcej :) Jakoś teraz to pisze i... nie, jednak nadal mi smutno...TRZYMAJCIE SIĘ MCR-my!

W ogóle to prawda z tymi samobójstwami?! To by było straszne...
Face all the pain and take it on,
because the only hope for me is you alone
Avatar użytkownika
Unicorn
 
Posty: 73
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 21:45

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez MarchingBand » 24 mar 2013, o 18:15

Ja to odebrałam trochę inaczej. Może po prostu chcą mieć spokój, robić projekty, a potem wrócić? Mało prawdopodobne, ale mam nadzieję.
now we are the kids from yesterday.
Avatar użytkownika
MarchingBand
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 lip 2011, o 10:32

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Lorei » 24 mar 2013, o 18:17

Dobra, śledzę to forum od paru dni, zarejestrowałam się dopiero dzisiaj...
I choć jestem zazwyczaj łatwowierna, to ta sprawa mi nie pasuje. Nie pasuje mi cisza. Rozumiem, mają życie prywatne, lecz mam jednocześnie wrażenie, że szybciej po prostu przerwaliby na jakiś czas działalność, choćby było to parę(naście) lat.
Widziałam argument, że DD to staranne pożegnanie, ale taki oziębły wpis mi do tego nie pasuje..

Zresztą, co ja mogę? Jeśli się jakoś przydam, chętnie pomogę, lecz póki co, to wątpię..

Co do 11 MCRmy... Jestem przerażona i zdruzgotana. Mam nadzieję, że wśród nich nie ma pewnej dziewczyny, Niemki...Martwię się o nią, ostatnio nie wiedzie jej się najlepiej, a choć znam ją tylko dzięki internetowi, to jednak coś nas łączy...Mianowicie- My Chemical Romance i parę innych zespołów..
Lorei
 
Posty: 4
Dołączył(a): 24 mar 2013, o 17:56

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez Revenge96 » 24 mar 2013, o 18:21

Wczoraj, kiedy zobaczyłam informację o tym, że MCR się rozpada nie mogłam powstrzymać łez, jednak potem zaczęłam sobie analizować tą sytuację. Teraz, kiedy ochłonęłam patrzę na to inaczej. Jakoś nie jestem w stanie pojąć tego, że zespół ot tak po prostu po 12 latach był w stanie zakończyć działalność, dodatkowo informując o tym w zaledwie 5 bardzo oschłych linijkach. To w takim razie po co było to całe gadanie o MCR5? Tym większy zawód. Czytając Wasze posty i długo nad tym rozmyślając, najbardziej prawdopodobne było wg mnie, że mają jakiś problem z wytwórnią, jednak teraz wydaje mi się to raczej mało realne. Wydaje mi się, że zespół mimo wszystko nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, jednak czas pokaże jak jest naprawdę, może dowiemy się czegoś nowego. A co do samobójstw to również popieram, że zdecydowanie nie warto, niezależnie jak ważni są dla fanów.
Gerard: Well, are you ready, Ray?
Ray: Yeah...
Gerard: How about you, Frank?
Frank: Oh, I'm there, baby
Gerard: How about you, Mikey?
Mikey: Fucking Sarah
Gerard: Awww pickles..
Avatar użytkownika
Revenge96
 
Posty: 68
Dołączył(a): 21 cze 2011, o 16:53
Lokalizacja: Szklarska Poręba

Re: Koniec My Chemical Romance

Postprzez fucking.gloom » 24 mar 2013, o 18:51

Wiecie co mi jeszcze nie pasuje?
To, ze we wszystkim robili szum, kazda trasa, koncert, bylo o tym mnostwo na ich stronach, tweetach...

a teraz nic!


Kompletne zero! To mnie nurtuje od pewnego czasu. No... Nie moge w to uwierzyc, ze nam mogliby cos takiego zrobic! Juz mi nie jest przykro, jak wczoraj, jestem na nich okropnie wsciekla... :-x
2001 - forever...
Avatar użytkownika
fucking.gloom
 
Posty: 49
Dołączył(a): 17 sty 2013, o 13:59
Lokalizacja: Zielona Gora

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do News

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron