E-mail od Gerarda

Najświeższe newsy o zespole.

Moderatorzy: Administratorzy, Starszy moderator, Moderatorzy

E-mail od Gerarda

Postprzez estera » 25 sie 2008, o 19:15

Właśnie pzed chwilką dostałam e-maila od MCRMY i postanowiłam ze wam to pokaże:)A Message From Gerard

Hey guys,

Gerard here... I'm hanging out with Mikey in New Jersey, relaxing, drinking coffee, talking comics, and getting ready to take a drive down south tomorrow. I don't know what states I'm passing through but I know where I'm heading. Don't worry, I've got a the Clockwork Orange audiobook, a Dr. Pepper air-freshener, and a GPS so I don't get lost. We figured by now everyone that's a fan of the band might be wondering what we're up to, what we're planning, so I thought I'd write this letter and fill you all in.

We're living, decompressing- The Black Parade took over two years to tour and six months to make so that's a lot of existing in a fictional world, and we're just extremely happy to live in a real one for a while. One thing I can let you know is that we're excited. Genuinely more excited than we have ever been to be in this band, make some new music. And we have ALL been writing new material in our own separate worlds... I started a week after I got home, buying a good rig, an old Jag, and a bunch of pedals- just searching for the next sound.

Bob is recovering well from his recent wrist surgery- exceedingly well considering how risky the procedure can be. We're all really happy that when he picks up the sticks again he won't be in the intense pain he was in during the last year of touring. It's going to take him a while to rehabilitate but knowing him, he will most likely be playing the drums before the doctor says it's a good idea. He just loves playing, we all do. Franks on the road with Leathermouth and Reggie and The Full Effect so you should go see them and get spit on. I know Leathermouth doesn't have a record out yet, but Frank gave it to me in Mexico and I can easily say it's my favorite post-hardcore record of the year, so I know you will at least enjoy the songs if you don't know the words.

One of the best parts of the last five months was getting to see Ray get married and all of us be a part of the wedding. It was beautiful. I'm not sure where the happy couple is right now but I am sure wherever they are, they are really enjoying it. I have never seen him happier in my life.

So we made plans to get together soon and make some demos, see where our heads are at, take it slow. If explosions happen in our heads right away who knows how soon we could have a record out, we aren't in any rush but we get just as anxious as you to find out what the next "thing" is going to be.

So that about wraps it up... I'm glad I could stop by for a chat, I think I will do it more often. I'm writing more comics, writing more music, and missing my wife right now. Oh, and I heard a rumor that I died in a car accident.

I didn't.

xo.
g
estera
 

Postprzez Gee-Gee » 25 sie 2008, o 19:19

Yyyy.... super, moze ktos przetlumaczyc? xD :lol:
Gee-Gee
 

Postprzez Patachaaa » 25 sie 2008, o 19:20

Oh, and I heard a rumor that I died in a car accident.

I didn't.


:lol: Wiemy. Słyszałam o tej plocie. xD
So we made plans to get together soon and make some demos, see where our heads are at, take it slow.

No na razie czekamy cierpliwie. :)
Patachaaa
 

Re: E-mail od Gerarda

Postprzez darka » 25 sie 2008, o 19:25

estera napisał(a):
Oh, and I heard a rumor that I died in a car accident.

I didn't.
g


naprawdę?! :shock: myślałam że pisze z zaświatów xD

ach i napisał o żonie! <jest pod wrażeniem>
miło że się odezwał ;]
darka
 

Postprzez Sharp » 25 sie 2008, o 19:27

Dobra, już się zajmuję tłumaczeniem.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Patachaaa » 25 sie 2008, o 19:30

ja też... Kto pierwszy. xD
Patachaaa
 

Postprzez nusia » 25 sie 2008, o 19:32

To jest praktycznie wydłużona wersja poprzedniego newsa x(
No, ale fajnie, że napisał ;D I fajnie, że Ray jest szczęśliwy jak nigdy dotąd :)
Haha xD No i uslyszał o wypadku... Ciekawe jakie to musiało być dla niego uczucie, siedzi i dowiaduje się, ze nie żyje xP
nusia: my jesteśmy trójką puchaczy, trójką puchaczy i nie umiemy tańczyć czaczy ^^
Kris-O: hahaha przeczytałem trójką ruchaczy XD
mcrfan15: my jesteśmy trójką ruchaczy, my zadmy w lesie posłuchu ruchu, ruchu <pada>
Avatar użytkownika
nusia
 
Posty: 309
Dołączył(a): 1 mar 2008, o 10:19
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Natalia » 25 sie 2008, o 19:34

Ciekawe jakie to musiało być dla niego uczucie, siedzi i dowiaduje się, ze nie żyje xP


Pewnie wpierw zrobił minę typu O.o, a potem się uśmiał xD Przynajmniej taka by była moja reakcja, tak mi się zdaje xD
Avatar użytkownika
Natalia
Administrator
 
Posty: 1910
Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 15:49
Lokalizacja: Kraków i Warszawa

Postprzez mcr-ara » 25 sie 2008, o 19:35

Oh, and I heard a rumor that I died in a car accident.

I didn't.

ta końcówka jest boska xD ahh gerard, gerard. myśli o nas! 8-)
mcr-ara
 

Postprzez maia » 25 sie 2008, o 19:36

no, jak wy tłumaczycie, to ja już sobie odpuszczę ;p heheh a ten kawałek o tej pltce mnie rozpie.olił <gleba> hehhe bardzo fajnie, ze wszyscy są hapi i ogólnie heh :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol:
Dobre pogo nie jest złe!
:twisted:
Avatar użytkownika
maia
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 cze 2008, o 18:32
Lokalizacja: Ełk

Postprzez chemiczna- » 25 sie 2008, o 19:38

chciałabym zobaczyć wtedy jego minę... popija sobie spokojnie kawę, czyta jakiś dziennik i nagle patrzy na nagłówek: 'Gerard Way nie żyje?' xD
no ,z tego maila ogromu wiadomości nie ma... ale zawsze coś :mrgreen:
Zaraz, zaraz, Bob ma/miał problemy z nadgarstkami czy źle przeczytałam? <zawstydza się swoim angielskim>
chemiczna-
 

Postprzez Gee-Gee » 25 sie 2008, o 19:38

maia_12, nie tylko ciebie rozwalil xD <czeka niecierpliwie na przetlumaczenie>
Gee-Gee
 

Postprzez Nanny » 25 sie 2008, o 19:42

Oh, and I heard a rumor that I died in a car accident.
I didn't.
Lol. Budzisz się i dowiadujesz że nie żyjesz... Ja nawet nie słyszałam tej ploty bo się odcięłam na kilka dni o neta. Geez ciekawe kto takie durne plotki rozsiewa. Ale wracając do maila, ale się rozpisał xD
Nanny
 

Postprzez mcr-ara » 25 sie 2008, o 19:42

chemiczna, ma. poczekajmy, zaraz sharp albo patachaa dokładnie nam przetłumaczą wszystko. nie każdemu się chce to robić <bije się po głowie> LEŃ! <krzyczy na siebie> cóż. :roll:
mcr-ara
 

Postprzez Sharp » 25 sie 2008, o 19:42

Dobra, Patacha, rób <Patrzy na Krisa oburzona>

No, pewnie tak pomyślał jak zobaczył tę plotę :D Ja bym osobiście padła ze śmiechu. Gerard fajnego tego maila napisał, podoba mi się, że go napisał tak w ogóle :)) To takie miłe i sympatyczne z jego strony.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez maia » 25 sie 2008, o 19:43

chemiczna-, dobzre przeczytałaś, ale już pzreszedł operacje i niedługo bedzie mógł grać xD chyba ;p
Dobre pogo nie jest złe!
:twisted:
Avatar użytkownika
maia
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 cze 2008, o 18:32
Lokalizacja: Ełk

Postprzez Sharp » 25 sie 2008, o 19:46

Miał operację i dochodzi do siebie. Ma rehabilitację.
ЙОЛО
Avatar użytkownika
Sharp
Administrator
 
Posty: 5767
Dołączył(a): 14 kwi 2007, o 09:11
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Silent » 25 sie 2008, o 19:48

Więc wyjaśniło się co robi Bob xD
so I know you will at least enjoy the songs if you don't know the words
więc nie tylko my mamy kłopoty ze zrozumieniem tego o czym Franek się drze xD
Strasznie się ciesze, że Ray się żeni i jest taki szczęśliwy :mrgreen:
I w ogóle fajnie, że o nas pomyślał.
I że stwierdził, że jednak żyje xD
Silent
 

Postprzez chemiczna- » 25 sie 2008, o 19:48

maia_12, a jednak te 8 lat nauki coś dało... <dumna z samej siebie>... okok. poczekam jeszcze na dokładne tłumaczenie... bo mi się mózg przepali... ;)
chemiczna-
 

Postprzez Patachaaa » 25 sie 2008, o 20:07

Tu Gerard... Siedzimy z Mikey'em w NJ, relaksujemy się, pijemy kawę (no łał xD), gadamy o komiksach i przygotowujemy się do jutrzejszej wycieczki na południe. Nie wiem jakie stany będziemy mijać, ale wiem za to gdzie zmierzam. Bez obaw, mam "Clockwork Orange audiobook", odświeżacz powietrza Dr. Peppera i GPS-a, więc się nie zgubię. Doszliśmy do wniosku, że teraz każdy, kto jest fanem zespołu może być ciekawy na co mamy jeszcze siłę, co planujemy. Dlatego piszę ten list.

Odprężamy się - TBP pochłonęło nam 2 lata na trasie i 6 miechów na nagrywaniu, więc to dużo zycia w fikcyjnym świecie i jestesmy po prostu niesłychanie szczęśliwi żyjąc w końcu w prawdziwym choć przez chwilę. Jedyna rzecz, którą moge wam powiedzieć, to to, że jesteśmy podekscytowani. Szczerze, bardziej podekscytowani, niż kiedykolwiek będąc w tym zespole, tworząc nową muzykę. I WSZYSCY pisaliśmy nowe materiały w naszych własnych, odseparowanych światach... Zacząłem tydzień po przyjeździe do domu, kupując dobrą platformę wiertniczą, starą "Jag" (nie czaję. :/) i garść pedałów - po prostu poszukując nowego brzmienia. (nie można było tak od razu? xD)

Bob dochodzi do siebie po niedawnej operacji nadgarstka - niezmiernie dobrze, zważywszy na ryzyko, jakie się z nią wiązało. Wszyscy jesteśmy strasznie szczęśliwi, bo kiedy znowu podniesie pałeczki, nie będzie go już męczyl intensywny ból, jak to bywało podczas ostatniego roku w trasie. Zejdzie mu troche z rehabilitacją, ale znając Boba, pewnie zacznie grać na bębnach, zanim lekarz pozwoli mu to robić. On po prostu kocha grać, wszyscy to kochamy. Frank jest właśnie w trasie z Leathermouth i Reggie and The Full Effect, więc powinniście iść go zobaczyć i zacząć się ślinić. (nie wiem, chyba o to tu chodziło ^^) Wiem, że Leathermouth nie wydało jeszcze płyty, ale Frank dał mi nagranie w Mexyku i mogę z łatwością powiedzieć, że to moja ulubiona post-hardcorowa płyta roku, więc wiem, że spodobają wam się piosenki, mimo iż nie znacie słów.

Jedna z najlepszych części ostatnich pięciu miesięcy to możliwość zobaczenia ślubu Ray'a i uczestniczenie w nim. Był piękny. Nie jestem pewny gdzie nowożeńcy są w tej chwili, ale wiem, że im się tam podoba. Nigdy w życiu nie widziałem Raya szczęśliwszego.

Więc, mamy w planach spotkać się i stworzyć parę dem, zobaczyć w jakich miejscach są nasze głowy, wziąć to na spokojnie. Jeśli w naszych łbach nastąpią eksplozje, kto wie, kiedy będziemy mogli wypuścić nowy krążek. Na razie z niczym nie pędzimy, ale tak samo jak wy z niepokojem oczekujemy, jak też ta następna "rzecz" będzie wyglądała.

No to chyba kończę... Fajnie, że mogłem na chwilę oderwać się i coś napisać, myślę, że będę robić to częściej. Teraz piszę więcej komiksów, więcej muzyki i tęsknię za żoną. Oł, i słyszałem plotkę, że zginąłem w wypadku samochodowym.

Nie zginąłem.

"kisses and hugs" :)
Patachaaa
 

Postprzez chemiczna- » 25 sie 2008, o 20:10

'Oł, i słyszałem plotkę, że zginąłem w wypadku samochodowym.

Nie zginąłem. '

To tłumaczenie mnie rozwala... jak to sama przeczytałąm ,to tak nie padłam ze śmiechu jak teraz... xD
chemiczna-
 

Postprzez mcr-ara » 25 sie 2008, o 20:18

boże. on jest taki kochany ;) patachaa, ty i tak bardziej ;* danke za tłumaczenie :mrgreen:
mcr-ara
 

Postprzez Silent » 25 sie 2008, o 20:20

Czyli Ray się już ożenił? Myślałam, że ślub dopiero będzie xD
kupując dobrą platformę wiertniczą, starą "Jag" (nie czaję. :/) i garść pedałów
Jaśniej nie mógł się już chyba wyrazić <mrze> :lol:
Patachaaa Bóg ci zapłać za dokładne tłumaczenie ;* :mrgreen:
Silent
 

Postprzez v.way » 25 sie 2008, o 20:22

Odprężamy się - TBP pochłonęło nam 2 lata na trasie i 6 miechów (...)


Tam nie ma być odprężamy się, tylko chodzi o to, że żyli pod presją. ;-)


Fajny ten list, miło się go czyta. Naprawdę może więcej takich pisać ^^ Aż mi się mordencja wykrzywiła w uśmiechu xD
>>> Punk Cabaret is Freedom!!! <<<

'Albo mocniej pada albo jestem zwariowana!' by Acze <3 <3 <3
Avatar użytkownika
v.way
 
Posty: 1046
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 17:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez he-lena » 25 sie 2008, o 20:25

Haha ten człowiek mnie rozwala poprostu :lol: Boskie tłumaczenie :mrgreen:
Avatar użytkownika
he-lena
 
Posty: 266
Dołączył(a): 13 sie 2007, o 14:12
Lokalizacja: Wyszków

Postprzez Patachaaa » 25 sie 2008, o 20:25

v.way, "We're living, decompressing" - "Odprężamy się". Ja myślę, że dobrze to ujęłam... Ale powiedzmy, że się nie znam. :-P
Patachaaa
 

Postprzez v.way » 25 sie 2008, o 20:27

No w sumie to może masz rację xD
>>> Punk Cabaret is Freedom!!! <<<

'Albo mocniej pada albo jestem zwariowana!' by Acze <3 <3 <3
Avatar użytkownika
v.way
 
Posty: 1046
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 17:09
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez Asesina » 25 sie 2008, o 20:27

Hehe bardzo fajnie, że napisał:) Tak się powinno odpoczywać xD Dobre z tym wypadkiem :roll: Tęskni za żoną...ołł jakie ciepłe kluchy :mrgreen: Rozumiem,też bym tęskniła za taką żoną gdybym była facetem. Miłej wycieczki hehe.
Chciałabym być na ślubie Raya i Christy skoro tak pięknie go opisuje. Czytając sobie wyobrażałam każdy fragment listu, jak siedzą z Mikey'em w NJ :lol:
Asesina
 

Postprzez Klaudia » 25 sie 2008, o 20:46

Oj...<Puta Gerdzia po nosku> Jak uroczo...fajnie, że napisał. Wydaje się być zadowolony xD :lol:
Ah ah no nie mogę z tego mejla. Ucieszył mnie xDD No i jak miło, że zdementował plotkę o swojej śmierci <Pada>.
Klaudia
 

Postprzez A*** » 25 sie 2008, o 21:05

Haha, fajny ten list <kwiczy> A jednak Pan Way żyje xD <ma glebę z tej plotki>
Obrazek
Pięknie mruczy!!...Albo mocniej pada, albo jestem zwariowana... :lol:
Avatar użytkownika
A***
 
Posty: 1405
Dołączył(a): 6 maja 2007, o 08:09

Następna strona

Powrót do News

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron